Szanowni Państwo! Nie interesuje mnie czy wierzycie w jakiegoś Boga czy nie. To wasza sprawa. Nie krytykuje ateistów, zwolenników potwora spaghetti czy miłośników UFO. Nie życzę sobie by kpić ze mnie i z mojego zafascynowania Biblią. To bardzo mądra księga i stara. Pokażcie mi jakąś księgę, o której ludzie dyskutują od ponad czterech tysięcy lat? To jedyny zbiór zasad naturalnych, który przetrwał tysiąclecia.
Na stronie kcht.co.uk jest cytat dnia. jakiś losowo wybrany wers ze Starego lub Nowego Testamentu. Przepraszam, że nie dałem cytatów z Marksa lub Lenina, albo Adolfa, ale to tylko książki mające niewiele lat w porównaniu z Pismem – prawdziwym Pismem, a nie instrukcją obsługi Pana Boga, zwaną popularnie Katechizmem.
Nie należę do żadnego kościoła i nigdy nie należałem. Przynajmniej takiego z hipoteką. mam prawo mieć własne układy z Bogiem, bo i o tym mówi Biblia. Mam też prawo nie wierzyć, ale to moja sprawa.
Proszę nie kpijcie pod postami, bo to tylko świadczy o małości kpiącego. jest takie powiedzenie: „Jeśli ty rozmawiasz z Bogiem nazywamy to modlitwą, ale jeśli Bóg rozmawia z tobą, nazywamy to schizofrenią.”.
Przykro mi, ale wolę być schizofrenikiem niż niewolnikiem.
Zostaw komentarz