Te żółte tulipany pod ikoną stały wczoraj, 17 kwietnia, w ukraińskim domu.
Przy nich świeca.
W cerkwi stały takie same żółte tulipany, takie same świece. Kapłan prawosławny odprawił żałobne nabożeństwo.
Ukrainka Swietłana Sokoliuk z miasteczka Mikołajówka Odeskiego obwodu obchodzi rocznicę pogrzebu naszej Pary Prezydenckiej.
Żółte tulipany dla Pani Marii.
Pamięć i smutek.
W kraju tak samo – wśród prawdziwych Polaków.
A gorszy sort?
http://natemat.pl/177443,nowa-pisowska-tradycja-partia-bedzie-celebrowac-rocznice-pogrzebu-pary-prezydenckiej
Bluźni, kpi, szydzi, szczeka, chrząka, hańbiąc pamięć Lecha i Marii.
Pewna polskojęzyczna, za przeproszeniem, kurwa, siedząc w Anglii, poleca nam „wypić zimnego Lecha”. I nie ona jedna.
Tak samo, jak sześć lat temu na Krakowskim Przedmieściu.
Wśród tych szuj, szumowin, wewnętrznych wrogów, znajdzie się niemało śmieci, którzy wyzywają takich jak Swietłana Sokoliuk z Mikołajówki od „rzeźników banderowskich”. A ona czci zarówno Stepana Banderę, jak też płacze kiedy słyszy o Rzezi Wołyńskiej.
Płacze nad zamordowanymi w bestialski sposób polskimi mężczyznami, kobietami, dziećmi, starcami.
Pamięta i czci naszego Prezydenta i Pierwszą Damę, którzy zamordowani zostali w Smoleńsku w bestialski sposób przez sukcesorów owych oprawców i pomysłodawców Katynia i Wołynia.
Na Ukrainie jest wielu takich ludzi jak Swietłana.
A u nas – nie mniej wewnętrznych wrogów.
To nie gorszy sort Polaków.
TO W OGÓLE NIE POLACY.
Panie Prezydencie, na próżno Pan nawołuje nas do pojednania z tymi, którzy szyderczo radzą nam „wypić zimnego Lecha”, którzy życzą Panu śmierci w męczarniach, ciesząc się z Pana wypadku drogowego, którzy ogłaszają zrzutkę na tutkę dla Pana, którzy rechotali przy trumnach na Okęciu, oddawali mocz na Krzyż, świece i znicze na Krakowskim Przedmieściu, bili katolików polskich, modlących się pod Krzyżem Smoleńskim. wrzucali do śmietnika portrety Męczenników Smoleńska, kwiaty, wieńce.
Takie same żółte tulipany.
Także kiry biało-czerwone.
Którzy teraz szykują się na krwawe zamieszki, aby obalić Pana i Rząd.
Mamy dość strusiej polityki. Mamy dość tolerowania morderców, kłamców i ich popleczników.
Panie Prezydencie! Pora nazwać rzeczy ich prawdziwym imieniem.
W KRAJU MAMY WEWNĘTRZNEGO WROGA.
Te polskojęzyczne szuje i szumowiny z polskimi dowodami osobistymi są WEWNĘTRZNYMI WROGAMI NARODU I PAŃSTWA.
Także demokracji, tej prawdziwej.
Czas na bezkompromisowe zwalczanie wewnętrznego wroga, Panie Prezydencie!
„Bić kurwy i złodziei!”
Pamięta Pan, czyje to słowa?
Również czas na okazanie wdzięczności tym, którzy wykazując podobną naszej wrażliwość, czują jak my, pamiętają razem z nami.
Gdziekolwiek by oni nie mieszkali.
Szacunek dla współodczuwających. Gdziekolwiek mieszkają.
Wewnętrzny wróg, to nie tylko śmierdzący gnojek, opluwający Polskę i nie znający słowa empatia, to również ten, który udaje, że „nic się nie stało, Polacy nic się nie stało”. To nie zawody sportowe, to zawody w przeciąganiu liny. A Ojczyzna po jednej ze stron tych zmagań. Nie można „umyć rączek”. Wybaczyć to można przypadkową nielojalność, a nie zorganizowane, brutalne,opłacane przez światowe gangi polityczno-bankierskie, lucyferskie pomioty działania, zmierzające do zniszczenia narodu.
Przy tej okazji, przyłaczam się do ludzi, którzy, podobnie jak Aleksander Ścios powtarzają codziennie : Zamiast apelu o”przebaczenie”oczekuję od Andrzeja Dudy odpowiedzi na petycję/ a było tych petycji już pięć ! /w/s ks.Jerzego,publikacji aneksu i rzetelnego audytu prezydentury BK.
Smoleńsk nie był „świadectwem bylejakości państwa, złego rządzenia i błędów”(Andrzej Duda) lecz celowym,świadomym aktem terroru i zaprzaństwa.
Nie ma dziś groźniejszych nawoływań od postulatu fałszywej zgody-osiągniętej za cenę naszych dążeń i prawdy o IIIRP- https://bezdekretu.blogspot.com/2016/03/taktyka-kompromisu-praktyka-zdrady.html …
Rozsądni „chcą łączyć nie dzielić”,głoszą dogmaty „dobrych zmian” i zapewniają o odrzuceniu „zemsty i odwetu”- http://bezdekretu.blogspot.com/2016/04/gdyby-pan-cogito-nie-ba-sie-potwora_9.html …
Warto prześledzić te teksty.