Pierwszym, podstawowym argumentem na to, że nie należy dopuścić do władzy w Polsce ludzi opozycji, którzy próbują startować w wyborach razem ze swoim „guru”, który wyznaje: „Polskość to nienormalność”, a „rządy Niemiec są błogosławieństwem…”!

Kolejnymi argumentami są: efekty ich rządów, które sami nazwali „kamieni kupą”, „teoretycznym państwem”…

Ujawnione ich autorstwa afery, nieuczciwości (to eufemizm), obleśne parady, czy agresje wobec katolików…. jeszcze i tak nie wypełniają powodów odrzucenia ich w najbliższych wyborach.

Tak to widzę.

Wiem, że nie jestem w tym odosobniona, acz wiem również, że są akolici takich właśnie postaci zgrupowanych w „podgrupach” politycznie odrzucających np. miłość Ojczyzny – patriotyzm, życie w zgodzie z ponadtysiącletnią tradycją Polskości, Kościoła itp…. wartościami.

„Dziwny ten świat…” – (za Czesławem Niemenem).