Jestem ciekaw ilu osób z komentujących sprawę, usiadło i przeczytało obydwie ustawy – tę obecnie obowiązującą o udzieleniu pomocy uchodźcom ukraińskim i tę prezydencką wprowadzającą szereg zmian do tej pierwszej? No bo zakładam, że wszyscy w tym kraju komentują zbadane przez siebie fakty NA PODSTAWIE KONKRETNYCH ZAPISÓW USTAW, A NIE SWOICH WYOBRAŻEŃ NA TEN TEMAT, prawda? Prawda?
Dobrze, nie żebym się chwalił, ale po prostu lubię się odnosić do źródła pierwotnego, więc usiadłem sobie, otworzyłem dwie ustawy i przeczytałem, żeby złożyć własne zdanie na podstawie oryginału. Co więc można powiedzieć o ustawie proponowanej przez prezydenta?
1/ Po pierwsze to nie jest żadna ostra ustawa. Tak jak wcześniej pisałem, ona na pewno nie uderzy w absolutną większość Ukraińców, ale nie uderzy również i w słabsze grupy. Bo kiedy mówimy o przywiązaniu na przykład 800+ do pracy, to w zapisach ustawy to brzmi inaczej. 800+ jest uzależnione od odprowadzanych składek od podstawy nie mniejszej niż 50% minimalnego wynagrodzenia. Chyba nie trzeba tłumaczyć co to oznacza. To delikatnie rzecz ujmując jakiś radykalny wymóg nie jest.
2/ Wcześniej istniał system wsparcia dla uchodźców ze strony wojewody w postaci zakwaterowania zbiorowego i wyżywienia. Przy czym działał on dla wszystkich ale na okres do 6 miesięcy, a dłużej dla wydzielonych wrażliwych grup uchodźców. Ten system jest likwidowany i w jego miejsce jest przewidziane wsparcie tylko dla wydzielonych grup typu osób niepełnosprawnych, emerytów, samotnych rodziców z 3 lub więcej dzieci i .t.d. co jest słuszne, bo stare zapisy już po prostu nie odpowiadają obecnej sytuacji i są bez sensu.
3/ Sprawy związane z NFZ po prostu zrównuje się w każdym aspekcie z regułami stosowanymi do obywateli RP. Po prostu wskazano że stosuje się te same przepisy i tyle. Jednak pozostaje bezpłatny dostęp do usług medycznych dla osób, które odniosły obrażenia w związku z działaniami wojennymi.
4/ Osoby z niepełnosprawnością z Ukrainy po prostu muszą otrzymać orzeczenie o niepełnosprawności polskie. I uprawnienia wtedy mają takie same jak osoby niepełnosprawne w Polsce. Tutaj nic się nie zmienia.
Oczywiście możliwym jest, że jakiś punkt mi umknął czy coś źle zrozumiałem, bo to tych zmian jest sporo. Ale tak czy inaczej widać, że nie jest to jakaś radykalna ustawa, która ma na celu wyrzucić ludzi realnie potrzebujących wsparcia ze względu na wojnę, na bruk czy z Polski. Może to nawet być przykre dla rozgrzanych polskich ultra patriotów. Ale cicho – nie mówcie im o tym.
W pewnym sensie, można uznać, że prezydent próbuje właśnie zrobić to o czym pisałem wcześniej – zdjąć napięcia społeczne odpowiadając na oczekiwania własnych wyborców, odebrać podstawę dla grania tym tematem dla pewnych grup politycznych, które na tym zyskują ale w sposób jednocześnie nie uderzający jakoś boleśnie w uchodźców. Tak to wygląda jeżeli obiektywnie oceniać zapisy zawarte w tej ustawie. Ustawa w jej starym kształcie tak czy inaczej musiała zostać zmieniona i uaktualniona. Rządowi należałoby zrobić to już dawno temu nie czekając na ten kryzys. Można wtedy było by tą sytuację obrócić sobie na korzyść narracyjnie i piarowo. Teraz szczerze mówiąc, to rząd jest w trudnej sytuacji, bo ma do wyboru albo doprowadzić do delegalizacji ukraińskich uchodźców nic nie robiąc, albo koalicja ma poprzeć poprawki prezydenta, albo w trybie przyspieszonym szukać jakiegoś kompromisu z prezydentem.
Poza tym prezydencka ustawa zawiera wiele innych zmian.
– zmiany w polskim ustawodawstwie regulującym pracę pielęgniarek i niektórych grup lekarzy, na przykład dentystów. Oczywiscie w zakresie dostępu ukraińskich lekarzy do wykonywania zawodu w Polsce.
– Zakaz publicznego propagowania ideologii komunistycznej, nazistowskiej, faszystowskiej i … ideologii OUN-B i UPA. Przy czym we wszystkich zapisach na ten temat podkreśla się, że chodzi o OUN-B, czyli frakcję Banderowską. To jest taki ciekawy szczegół, że OUN Melnyka do tej listy się nie wpisuje.
– Wymóg 10 lat stałego zamieszkania w Polsce na podstawie stałego pobytu lub pobytu rezydenta długoterminowego dla uzyskania obywatelstwa. Co w praktyce oznacza tak naprawę 15 lat pobytu w Polsce bo dla otrzymania karty rezydenta potrzeba co najmniej 5, a w praktyce zazwyczaj nawet więcej lat.
– zwiększenie kar za przemyt ludzi przez granice RP.
No i jeszcze sporo innych zmian mniej istotnych dla omawianego tematu.
Tak to wygląda …

______________________________________________________________
Zachecam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
Rozsądna analiza sprawy. Obiektywna, wnikliwa. Życzę spokojnego mieszkania w Polsce, wszystkiego dobrego.