Trzęsienie ziemi na korytarzu szkolnym
Wydarzenia z pierwszej połowy października tego roku, związane ze wzmożonymi aktami agresji w polskich szkołach, były dla wielu z nas głębokim wstrząsem. Zburzyły poczucie bezpieczeństwa nauczycieli, poruszyły uczniów i ich rodziców, pokazały też całemu społeczeństwu, że powszechne przekonanie o stabilności środowiska szkolnego jest mitem. Trudno przyjąć do wiadomości, że za brutalnymi aktami stoi dziecko, które utożsamiamy z niewinnością i uczciwością. Że to właśnie dziecko może znienacka wpaść do szkoły i zaatakować innych uczniów, nauczycieli, pracowników szkoły, wszystkich, których spotka na swojej drodze.
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Czy na pewno?
Dzieci i młodzi dorośli, którzy w ostatnim czasie dokonali ataków w szkołach pochodzą z tak zwanych rodzin przemocowych. Oznacza to, że jeden z domowników – najczęściej matka lub ojciec – jest sprawcą przemocy. Przemoc domowa ma różne oblicza: może być psychiczna, fizyczna (najłatwiejsza do udowodnienia), ekonomiczna lub seksualna. Choć trudno w to uwierzyć, agresorem bywa również inny krewny, na przykład mieszkająca pod tym samym dachem babcia, która znęca się psychicznie nad matką i wnukami. Niejednokrotnie towarzyszy temu również alkohol lub inne substancje psychoaktywne, w tym papierosy, które wbrew pozorom potrafią być zmorą dla dziecka przebywającego w nieustannie zadymionym i śmierdzącym domu.
Dlaczego dziecko sięga po nóż? Co popycha młodego nożownika do ataku na drugiego człowieka?
Przemoc wobec dziecka oznacza, że dziecko wraca do domu, w którym napotyka awantury, bicie,
Co się dzieje w głowie, co krzyczy ciało?
Zostaw komentarz