W czasach komuny cenzura prewencyjna polegała na tym, że istniały tematy tabu, których nie wolno było poruszać w mediach. Takim tematem zakazanym do jakiejkolwiek publikacji była m.in. krytyka dygnitarzy PZPR. O pierwszym sekretarzu KC PZPR wolno było pisać albo w samych superlatywach, albo cytować jego długie przemówienia. Czasy się zmieniają ale metody pozostają te same. Standardy z czasów słusznie minionych są tożsame towarzyszom z Platformy?

Polska od wielu lat jest w Unii Europejskiej i dlatego metody cenzury prewencyjnej są bardziej finezyjne. Otóż we wtorek 30 listopada 2021roku, gdy dziennikarz Pressmania.pl zjawił się tuż przed planowaną w Beskidzkiej Izbie Lekarskiej konferencją prasową Marszałka Senatu RP Tomasza Grodzkiego, pani Senator Agnieszka Gorgoń Komor natychmiast wezwała Policję i wydała polecenie mundurowym, aby mogącego zadać trudne pytania przedstawiciela niezależnych mediów wyprowadzić siłą z siedziby Izby Lekarskiej, która została zamieniona w zamkniętą fortecę Platformy Obywatelskiej i dostępną tylko dla tych dziennikarzy, którzy nie narazili się jeszcze partii Donalda Tuska.

Bezkompromisowy dziennikarz Rajmund Pollak po wyprowadzeniu z budynku przez uzbrojony patrol, został otoczony szczelnym kordonem Policji, aby nie miał możliwości powrócić na spotkanie z Marszałkiem Grodzkim. Jednak, gdy zorientowano się, że chodzi o byłego działacza opozycji antykomunistycznej i znanego pisarza oraz byłego samorządowca, to postanowiono ratować twarz i wysłano z misją senatora Gawłowskiego.

Ciekawostką dla czytelników będzie fakt, że Prezesem Beskidzkiej Izby Lekarskiej (w skrócie – BIL) jest dr n. med. Klaudiusz Komor, który prywatnie jest mężem pani Senator Gorgoń Komor i bardzo ochoczo zamienił w dniu 30.11.2021 r. tę placówkę w zamkniętą twierdzę partyjną członków i entuzjastów PO.

Jednak Statut BIL stanowi między innymi: [….]”Beskidzka Izba Lekarska przyznaje prawo wykonywania zawodu oraz prowadzi okręgowy rejestr lekarzy i lekarzy dentystów, dba o doskonalenie zawodowe poprzez prężnie działający Ośrodek Kształcenia Medycznego. Na obszarze swojego działania prowadzi rejestr podmiotów wykonujących działalność leczniczą w formie praktyki lekarskiej.”[…]

Zatem Prezes Klaudiusz Komor naruszył w dniu 30.11.2021 r. Statut tej Izby, który w żadnym punkcie nie przewiduje działalności partyjnej. Jednak pan Prezes nie musi obawiać się jakichkolwiek konsekwencji, bo może liczyć na wsparcie Marszałka Senatu, którego Pani Senator Gorgoń Komor ochroniła przed trudnymi pytaniami niezależnego dziennikarza? Tylko warto sobie zadać pytanie co dla Prezesa Beskidzkiej Izby Lekarskiej jest ważniejsze: reprezentowanie interesów lekarzy, czy Platformy Obywatelskiej?

Decyzją Senator Agnieszki Gorgoń Komor dziennikarz Pressmania.pl Rajmund Pollak nie został wpuszczony na konferencję prasową Marszałka Senatu RP prof. Tomasza Grodzkiego, co doprowadziło do naruszenia art. 44 ust. 1 Prawa prasowego, który stanowi: „Kto utrudnia lub tłumi krytykę prasową – podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”.

Warto wyjaśnić, że w tym przypadku utrudnianie krytyki prasowej to m.in. selekcjonowanie dostępu dziennikarzy do wydarzenia i przeszkadzanie w zbieraniu materiałów przed publikacją. Jak wyjaśniają prawnicy do przestępstwa dochodzi już w chwili podjęcia tych działań, bez względu na to czy sprawca osiągnął zamierzony efekt, a w tym przypadku tak się też stało.

A niby Platforma Obywatelska staje w obronie mediów? Jednak tylko „swoich” i usłużnych oraz wspiera kelnerów medialnych?

W tej bulwersującej sprawie wystąpimy o wyjaśnienia do Kancelarii Senatu oraz innych instytucji, doszło bowiem do rażącego naruszenia prawa prasowego i swobód obywatelskich, które są zagwarantowane w Konstytucji RP.

Fot. Senat RP