Spotkane zapowiadanie przeze mnie w Prisztinie zakończyło się zwycięstwem i niezłą grą ofensywną Polek. Jednak ponownie otwarta i dobra gra kombinacyjna ekipy selekcjonerki Niny Patalon nie była w pełni skuteczna. Ilość naprawdę groźnych sytuacji wykreowanych przez Biało czerwone nie jest wystarczająca lecz z kolei mała ilość zobytych goli nie jest wykładnikiem obrazu gry.
W meczu z Norweżkami podopieczne Niny Patalon pomimo wielu akcji nie zdołały skutecznie wykorzystać swojej przewagi w ofensywie.

Mecz z reprezentantkami Kosowa zamiast wielu bramek przyniósł wygraną osiągniętą dzięki niezaprzeczalnej przewadze w konstruowaniu akcji. Lecz pozytywy w charakterze zespołu, jakości sportowej były chwilami przysłaniane nie umiejętnym obchodzeniem się z piłką w grze destrukcyjnej.

Nikola Padilla Bidas: foto laczynaspilka, PZPN
Dzięki postawie Karoliny Klabis w bramce i niezłomnemu charakterowi liderki w linii obrony Pauliny Dudek zawdzięczamy „dowiezienie” wygranej do końca.
Na początku i na końcu spotkania Polki grały niepewnie i dawały się zepchnąć do obrony. W pierwszych odsłonach spotkania pozwoliły na stratę gola co zaowocowało koniecznością gonienia wyniku.
Widać, że drużyna budowana przez selekcjonerkę Ninę Patalon już zaznacza styl gry. Otwarty, ofensywny – jeszcze nie tak precyzyjny i dokładny w ataku jaki powinien być.
Gole debiutantki Karoliny Gec oraz Martyny Wiankowskiej.

Karolina Gec, debiutantka z golem. foto:PZPN, laczynas pilka
Z pewnością w meczu z Kosowiankami cieszą akcje i okazje Karoliny Gec, Weroniki Zawistowskiej
Podania i kreowanie gry przez Dominikę Grabowską, Adrianę Achcińską, Padillę-Bidas
Uzyskiwanie przewagi nie kończyło się czasem nawet groźnym strzałem.
Gola po podaniu Natalli Padilli-Bidas zdobyła 17. letnia debiutantka, piłkarka krakowskiego AZS UJ Karolina Gec.
Drugą bramkę zdobyła po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w wykonaniu Adriany Achcińskiej Martyna Wiankowska.
Pomimo przygniatającej przewagi Polek jak już pisałem przez niską skuteczność mecz zakończył się minimalną wygraną. Wygraną, która przez przypadkowe straty i nerwowość mogła zakończyć się podziałem punktów.

Trening Reprezentacji Polski w Belgii foto, pzpn, laczynaspilka, Paula Duda
Należy docenić te 3. punkty i w meczu z Belgijkami zagrać jak z Norweżkami. Bezkompromisowość w ofensywie i kreowanie sytuacji spotyka się z niską skutecznością wykończenia. Pomimo starać całego bloku ofensywnego wspieranego przez znakomitą grę obrony pod dowództwem Pauliny Dudek oraz napędzająca drugą linię Achcińskiej brak naszej snajperki wyborowej Ewy Pajor aż zanadto daje się we znaki. W bramce Katarzynę Kiedrzynek godnie zastąpiła Karolina Klabis (AZS UJ Kraków) jednak naszą najlepszą piłkarkę, jaką jest Ewa Pajor zastąpić jest niebywale trudno.
Z pewnością Polki stać na wygraną z Belgią. Jednak nawet remis nie przekreśla szans na pewne drugie miejsce. W moim przekoniau kadra dzięki pracy sztabu – Niny Patalon tworzy zespół nieobliczalnie niebezpieczny. Mogący wygrać nawet z Norweżkami.
Do Boju Polsko – DO Boju Polki!!!
We wtorek, 30. listopada 2021 r. o 20:30 reprezentacja Polski zagra z Belgią na Stadium Den Dreef w Leuven.
Transmisja spotkania: TVP SPORT

foto:PZPN, laczynaspilka
Kosowo – Polska 1:2 (1:2)
1:0 – Liridona Syla 4′
1:1 – Karolina Gec 18′
1:2 – Martyna Wiankowska 35′
Polska: Karolina Klabis – Zofia Buszewska, Małgorzata Mesjasz, Paulina Dudek, Martyna Wiankowska – Nikol Kaletka (46′ Gabriela Grzybowska), Adriana Achcińska, Dominika Grabowska – Weronika Zawistowska (87′ Ewelina Kamczyk), Karolina Gec (75′ Nikola Karczewska), Natalia Padilla-Bidas (75′ Natalia Wróbel).
Transmisja spotkania: TVP SPORT
Zachęcam do odwiedzania profili w mediach społecznościowych.

źródła: pzpn,laczynaspilka, zdjęcia Paula Duda., interia.pl, sportowefakty.wpl.pl
https://www.laczynaspilka.plhttps://twitter.com/laczynaskobiecahttps://www.youtube.com/c/%C5%81%C4%85czynaspi%C5%82kaTV

Zostaw komentarz