26 lipca 2025 roku Angelika Pitoń z Gazety wyborczej opublikowała artykuł pod bulwersującym tytułem: Fundacja UKEN nie oddała 100 tys. zł ze zbiórki dla rannej doktorki. „Przestaję się łudzić”. Szczegóły pod tym linkiem: https://krakow.wyborcza.pl/krakow/51,44425,32084944.html#s=S.galeria-K.C-B.1-L.1.duzy.
Dziennikarka Gazety Wyborczej opisuje w artykule tragiczne – co najmniej podwójnie zdarzenie związane z dr Grażyną Sławińską. Pani dr Sławińska jako wolontariuszka, w styczniu 2023 roku straciła nogę na Ukrainie. Na rehabilitację i protezę potrzebne były środki. Jak pisze Angelika Pitoń, fundacja powiązana z uczelnią zatrudniającą Sławińską, wtedy jeszcze Pro Universitatis UP Kraków, dziś to Pro Universitatis UKEN, zorganizowała dla niej zrzutkę. Pani Grażyna rozpływała się w podziękowaniach dla uczelni, zwłaszcza, że jak zapewniano ją środki na jej rehabilitację ze zbiórki będą jej natychmiast przekazywane, a i na uczelni będzie mogła bez przeszkód pracować. Nic z tego.
Jak wyglądało to w rzeczywistości, odsyłamy do artykułu Angeliki Pitoń. Jej ustalenia są bulwersujące a dla uczelni kompromitujące. I jest oczywistą sprawą, że i władze UKEN i także obecni członkowie zarządu tej fundacji, jak również członkowie jej Rady Nadzorczej oraz Rady Uczelni powinni zająć wobec nich stanowisko. Bowiem przedstawione w artykule informacje szkodzą wizerunkowi tej uczelni.
Szkodzą tym bardziej, że jeden z „bohaterów” tekstu Angeliki Pitoń jest uwikłany w kolejną aferę. Wcześniejsze zostały opisane przez nas (https://pressmania.pl/ormowiec-frog-wyrzucal-brynkusa-z-solidarnosci-by-ukryc-przekrety-finansowe/), ale także i inne media (https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czlowiek-ryszarda-terleckiego-oskarzany-o-przemoc-na-up-w-krakowie/ms885cx).
Przecież ani Gazeta Wyborcza, ani też autorka artykułu, a także sama bohaterka tej historii nie odważyłyby się przedstawić publicznie sprawy, gdyby nie miały na to dowodów, bo proces o zniesławienie byłby pewny.
My jednak mamy pytania do władz rektorskich, ale także do ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Fundacja Pro Universitatis UKEN wykorzystuje szyld Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej. Nie jest więc tylko fundacją prywatną, chyba, że na użytkowanie tej nazwy otrzymała zgodę ze strony UKEN (wcześniej: Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie). Jednak jako adres swojej działalności fundacja podaje adres uczelni (sic!).
Co więcej, jak wejdziemy na stronę tej fundacji, to wynika z niej, że (i to też jest w artykule Piotoń zawarte), że do jej władz wchodzą osoby istotne ze względu na podejmowanie decyzji na uczelni. Uczelni, która jednak powinna kształcić absolwentów wrażliwych na krzywdę ludzką – przede wszystkim: nauczycieli, pedagogów, psychologów, ale też i innych. Te osoby to: obecny prorektor ds. kształcenia i rozwoju UKEN Robert Stawarz, przewodniczący uczelnianej „Solidarności”, a jednocześnie były ormowiec Jan Władysław Fróg i stojąca na czele fundacji Marzena Albrycht, członek Senatu UKEN. Dyrektorem biura fundacji, tak wynika z jej strony, jest była specjalistka ds. równościowych w krakowskim kuratorium.
Fundacja kiedyś posiadała tzw. Radę Honorową, której przewodniczył prof. Jan Rydel, a jej członkiem byli m. in. Krystyna Zachwatowicz – Wajda, prof. prof. Zbigniew Marciniak i Jacek Purchla. Ci ostatni nadal są członkami organu nadzorującego fundację, ale już noszącego nazwę Rady Nadzorczej – ciekawe czy o tym wiedzą?
Na stronie internetowej Fundacji Pro Universitatis UKEN są dane inne: nowy zarząd (były ormowiec Jan Wladysław Fróg, prorektor Robert Stawarz i prezeska Marzena Albrycht) i stara Rada Honorowa. Brak jest informacji o składzie komisji rewizyjnej, choć zgodnie ze statutem fundacji, powinna ona być – komisja rewizyjna (sic!).
Czy władze UKEN, Rada Uczelni i władze związku „Solidarność” zajmą stanowisko w opisanej przez Angelikę Pitoń sprawie?
No i oczywiście czy zajmie się nią Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, gdyż fundacja jemu powinna składać sprawozdanie ze swojej działalności. Jednak tego nie robi, bo od 2021 roku ma bulwersującą do tego podstawę. Jak przytacza Angelika Pitoń, która próbowała to wyjaśnić, ministerstwo w bełkotliwym tłumaczeniu zauważa, że zrezygnowało z monitowania podmiotów podległych mu: „ze względu na nieproporcjonalnie duży nakład pracy i czasu w stosunku do niskiej efektywności”. Inaczej jak tylko idiotyzmem tego nazwać nie można. Tak naprawdę to nie wiadomo o co temu ministerstwu chodzi. Bo jego stanowisko podważają choćby ustalenia dziennikarki Pitoń. Sto kilkadziesiąt tysięcy zł w przypadku jednej fundacji, to nic?? Być może chodzi o to, że ministerstwo bało się wycieku informacji dotyczącego tego skąd pochodzą środki na działalność takich fundacji jak Pro Universitatis UP/UKEN? I teraz jednak powinno tego zażądać.
Na koniec zajmijmy się funduszami Pro Universitatis. Dane o nich pochodzą z zasobów Ministerstwa Sprawiedliwości (Krajowego Rejestru Sądowego). By czytelników nie zanudzać nadmiarem informacji przedstawmy te z 2023 roku. Nie ma jeszcze z 2024 roku. I tak: fundacja wykazała stratę netto w wysokości 268, 38 zł – uchwała zarządu (Albrycht, Fróg, Stawarz) z 24 lipca 2024 roku. Równocześnie ze sporządzonej 31 marca 2024 roku informacji uzupełniającej do bilansu sporządzonego przez jednostkę OP za okres od 1 stycznia 2023 roku do 31 grudnia 2023 roku wynikało, iż Fundacja Pro Universitatis UKEN posiadała na rachunku bankowym kwotę 327 509,30 zł (sic!). Jednocześnie z tej informacji wynikało, iż ze względu na strukturę zrealizowanych przychodów ze wskazaniem ich źródeł, w tym w szczególności informacje o przychodach wyodrębnionych zgodnie z przepisami ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, oraz informacje o przychodach z tytułu składek członkowskich i dotacji pochodzących ze środków publicznych; Przychody działalność statutowa nieodpłatnej i odpłatnej: 0 zł, – Darowizna: 0 zł, – Dotacja: 0 zł, – inne przychody: 0 zł. Problem w tym, że na rachunku bankowym fundacji –na dzień 31 grudnia 2022 roku, sporządzonym 29 marca 2023 roku było – 8 181,10 zł.
Jak wyjaśnić można te rozbieżności?

Zostaw komentarz