„To co robił, wielu przeszkadzało”, bo: „ Szedł własną drogą, bardzo często przeciwną niż trendy współczesnego świata”!
„Ostatni więzień PRL” albo „osobisty więzień Kiszczaka”, Google, Bilder,de
Józef Antoni Szaniawski urodził się 4 października 1944 we Lwowie, zmarł 4 września 2012 w Tatrach. Politolog, doktor historii, sowietolog, dziennikarz. Syn Ignacego, pedagoga, profesora Uniwersytetu Warszawskiego, oraz Julii z Tarczyłów, nauczycielki języka polskiego..
W latach 1970–1985 był redaktorem PAP w Warszawie. Przez krótki okres należał do Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Od 1973 nawiązał konspiracyjną współpracę z Radiem Wolna Europa, któremu przekazał wiele depesz nieocenzurowanych jeszcze przez władze komunistyczne. Dla rozgłośni w ciągu 11 lat napisał i przesłał ponad pół tysiąca tajnych korespondencji. Poznał wtedy Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Działał przeciw wpływom radzieckim w Polsce i na rzecz integracji Polski z NATO. W 1985 został wykryty przez WSW i SB, aresztowany i oskarżony o współpracę z CIA i z Radiem Wolna Europa. Sąd wojskowy skazał go na 10 lat pozbawienia wolności. W latach 1985–1989 był przetrzymywany w więzieniach na warszawskim Mokotowie przy ul. Rakowieckiej i w Barczewie. Uniewinniony przez Sąd Najwyższy, wyszedł na wolność 22 grudnia 1989.
Współpracę z Wolną Europą nawiązał jako dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej mający stały dostęp do poufnych biuletynów informacyjnych przygotowywanych przez PAP dla władzy. Znajomym mówił, że zwyczajnie zadzwonił do redakcji RWE podczas wakacyjnej pracy w kuchni restauracji w Berlinie Zachodnim i zaproponował, że będzie korespondentem. Materiały podpisywał jako Zofia Piasecka. Rozpracowany został w operacji o kryptonimie pochodzącym od jego nazwiska – Szaniec. Aresztowano go w czerwcu 1985r. na warszawskiej ulicy.–Proces miał charkter „pokazowy”, fragmenty pokazywano nawet w telewizji jako dowód na dobrą robotę milicji !
Po wyjściu z więzienia, w latach 1990-2003 publikował w prasie polskiej i polonijnej w USA, m.in. w „Tygodniku Solidarność”, „Wprost”, „Polsce Zbrojnej”, „Nowym Świecie”, „Gazecie Polskiej”, „Dzienniku Chicagowskim”, „Nowym Dzienniku”, „Dzienniku Związkowym”.Wykładał w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego; był prorektorem w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza. Od 2001r. prowadził zajęcia w Wyższej Szkole Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki oraz na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Był również wykładowcą w toruńskiej Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej oraz publicystą i felietonistą „Naszego Dziennika”, „Naszej Polski”, Radia Maryja, Telewizji „Trwam” i internetowego SIM Radia. Publikował także na portalu wPolityce.pl, bijąc się o sprawy ważne i słuszne. Zawsze stał po polskiej stronie, wskazywał na sowieckie i rosyjskie wpływy w Polsce. Był wielkim patriotą, człowiekiem odważnym. Zajmował się tematami najbardziej kluczowymi dla Polski postokrągłostołowej: dostrzegał zagrożenia sowieckie, w tym silną obecność agentury rosyjskiej, nie przechodził obojętnie obok stacjonowania w Polsce wojsk Armii Czerwonej, postulował dekomunizację i lustrację, uwypuklał najszlachetniejsze momenty z historii państwa i narodu polskiego. Nie wybral sobie życia łatwego i przyjemnego Nie zadawalał się tym, co prozaiczne, tylko żył w świecie wartości. Kochał polskiego Papieża Jana Pawła II. No i miał, całkiem zasłużenie, „tytuł” ostatniego więźnia politycznego PRL.
Jozef Szaniawski był założycielem Izby Pamięci pułkownika Ryszarda Kuklinskiego. Był jego pełnomocnikiem i przyjacielem, swoimi staraniami doprowadził do rehabilitacji Pulkownika świetle prawa. w tym zniesienia kary śmierci. Współpracował ze Światowym Związkiem Żołnierzy Armii Krajowej oraz był jednym z inicjatorów budowy Pomnika Katyńskiego w Warszawie
Szaniawski poszukiwal Prawdy, także prawdy o naszej ojczyźnie, jej wrogach i przyjaciołach. Pisał i mówił tak wyraźnie i tak odważnie, jak może (wtedy) nikt inny. Miał tę wielką odwagę, by nakreslić wizję drugiego po Marszalku Pilsudskim obrońcy Polski i Europy w XX stuleciu-pulkownika Ryszarda Kuklińskiego, w którym widział dziedzica tradycji niepodległościowych, wolnościowych, AK-owskich. W curriculum vitae obydwóch Bohaterów walki o naszą niezależość można znaleźć dużo wspólnego: jeden uciekał przed karą śmierci, drugi dostał 10 lat odsiadki za przesyłanie wiadomości do RWE, obaj mieszkali na Starym Mieście, obaj byli celowo lekceważeni przez III RP. Szaniawski wyszedł z więzienia dopiero w grudniu 1989, a śledztwo w sprawie Kuklinskiego umorzono we wrześniu 1997, razem podróżowali dużo po Stanach. Informacje na temat pobytów Szaniawskiego w USA można znaleźć w amerykańskiej, polskojęzycznej prasie, w artykykule pióra Marka Bobera, napisanym z okazji 10-tej rocznicy Jego śmierci pt.„ Widziane z Chicago” 10. rocznica śmierci Józefa Szaniawskiego.Więcej niż Przyjaciel” (w: „Gwiazda Polarna”, nr. 21. 8 pazdziernika 2022, October 8.2022). To właśnie w Stanach, z inicjatywy Dziennika Chicagowskiego i Klubu Myśli Politycznej, odbyło się w siedzibie Związku Klubów Polskich w roku 1993 – pierwsze spotkanie Szaniawskiego z Kuklińskim. Klub Myśli Politycznej przyznał okolicznościowe plakiety i honorowe członkostwa Ryszardowi Kuklińskiemu, Józefowi Szaniawskiemu i innym polskim zasłużonym w walce o niepodległość.. Wtedy właśnie rozpoczął sie „nowy rozdział” w historii Polski!
… i wtedy rozpoczęła się ta wielka Przyjaźń ! źródło Google, Bilder.de
Na rok przed swoją „tajemniczą” śmiercią, we wrześniu 2011 – był także zaproszony przez Polonię w Niemczech. Spotkanie z Szaniawskim „postawił na nogi” organizator życia polonijnego w Monachium, pan Bogdan Zurek (także pracujący dla rozgłośni polskiej RWE, kierujący Komitetem Obrony Więzionych i Represjonowanych za Przekonania), w Niemczech – założyciel (w 2010) Komitetu Poparcia Jarosława Kaczyńskiego. Oprócz Jozefa Szaniawskiego do Monachium, gdzie po Nadrenii-Westafalii znajduje się największe skupisko Polaków – zapraszani byli na spotkania inni, „zasłużeni dla sprawy polskiej”, np. Antoni Macierewicz, Jacek Kurski, Janem Żaryn czy, Krzysztof Szczerski.
Jozef Szniawski i Polska Parfia Katolicka w Monachium, źródło: mpk-muenchen.de/galerie.misja
4 września 2012 Jozef Szaniawski zmarł tragicznie w Tatrach w wyniku upadku do Dolinki pod Kołem, schodząc po zdobyciu szczytu Świnicy w kierunku Zawratu. Jego śmierć do dzisiaj budzi kontrowersje. To byly lata przed 2015. Dziwne, tragiczne, liczne, do dzisiejszego dnia niewyjaśnione przypadki śmierci osób, które w tamtym czasie mogłyby być świadkami w katastrofie smoleńskiej, przekrętów ekipy rządzącej Polską lub po prostu były politycznie niewygodne. Ich śmierc została przez stronę rządzącą, prokuraturę, policję skomentowana: „brak udziału osób trzecich” Wiadomo, zmarli nie maja głosu… W Polsce kursowało wtedy takie zdanie: „Przyszliśmy zrobic ci samobójstwo”.
Na uroczystoóci pogrzebowej, która odbyła się 15 września w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie można było usłyszeć wiele słów hołdu i szacunku dla Józefa Szaniawskiego.
Ostatnie pożegnanie, źródło: Google, Bilder.de
Oto niektóre z wypowiedzi o Nim: „Był z tych, co dewizę „Bog, Honor, Ojczyza” mają wypaloną w sercu. Należał do ludzi, o których mówi się,że są chorzy …na Polskę. Był mocno i nieuleczalnie chory. Na nią, Najjaśniejszę”, i jeszcze: „ ma misję nauczyciela i pedagoga, szczególnie u młodego pokolenia” – tak mówil prof. dr. habilitowany Wiesław Wysocki w imieniu środowisk niepodległościowych, „Szedł on (Józef Szaniawski, przyp.mój) własną drogą, bardzo często przeciwną niż trendy współczesnego świata”, „miał bardzo silną osobowość i nie zrażał się przeciwnościami”. I dalej : „Nie zamykał się w sobie. Niejako tęsknił za drugim człowiekiem. (…) Tęsknił za rozmową, za kontaktem z drugim człowiekiem, czyli nie ulegał temu, co jest pewną modą dzisiaj, pewnym niebezpiecznym trendem dzisiejszej kultury: zamknięcie się w sobie, indywidualizm, prywatyzacja życia”- prowadzący mszę pogrzebową biskup Jarecki; „Umiłował ojczyznę i jej´dzieje. „Wiktoria”- to słowo przewijało się w naszych rozmowach. Mówił o pięknych wiktoriach Polaków i o wiktoriach, o których nikt nie mówił” – ojciec dr. Tadeusz Rydzyk. Kochali go studenci, szanowali nauczyciele. Tutaj wypowiedź jednego z jego „uczniow” natychmast po śmierci Szaniawskiego: „ Znakomita dla wrogów naszej Ojczyzny wiadomość, dla mnie i dla moich Rodaków- to kolejny drama. Czy wystarczy nam do obrony naszej tożsamości, tych, którzy pozostali ?” – student, Marek Czarnasiak. Natomiast Prof. Jaroszyński dla „Aktualności dnia” ( 06.08.12) powiedział: „Musimy ocalić misję, jaka spełniają tacy intelektualiści jak J.Szaniawki, modlić się, bo są oni nie do zastąpienia.
Gdy się śledzi polską prasę bezpoórednio po wiadomości o tej tragicznej śmierci, można w niej spotkać całą masę epitetów, określeń, wyrażajacych respekt, atenację: chory na Polskę ( „mówił o pięknych wiktoriach Polaków i o tych wiktoriach o których nikt nie mówił”), ideowy („ niesłychanie zapalczywy ideowo”), bohaterski („przewodnik po dziejach, wzór dla młodych naukowców i studentów”), polityczny („ generał Jaruzelski zdecydował co do kary, na dokumencie napisał odręcznie „wystarczy 10 lat”), przyjacielski („nawet ci, którym nie po drodze było z nim politycznie, przyznają, że był człowiekiem i fajnym kompanem”), zwyczajny („zwykły facet, trochę szaleniec”), erudyta.
Najbardziej dręczylo Szaniawskiego rozpowiadanie o nim falszywych, szkalujących jego Imię – wiadmości. Tak było z rzekomym listem, który miał napisać po wprowadzeniu stanu wojennego do władz PZPR i zaproponować współpracę. Wiedział dokładnie, w jakim celu było to robione, znał te „stare ubeckie metody”.
Gdy go aresztowano (w czerwcu 1985) w biały dzień na warszawskiej ulicy, w domu zapanowala dezorientacja….Szaniawski w oczach rodziny był zwyczajnym dziennikarzem, który codziennie rano z teczką wychodzi z domu do pracy w PAP. Tymczasem nagle podczas procesu Halina Frackowiak dowiaduje się, że w ich mieszkaniu znajdowała się … ostatnia reduta CIA w Polsce1”. Halina, matka Filipa – była jedyną osobą, która odwiedzała więźnia politycznego regularnie (można było tylko raz w miesiacu). Przychodziła elegancko ubrana, zadbana, piękna – wierna towarzyszka życia „na dobre i na złe”.
O swoim pobycie na słynnej Rakowieckiej a później w Barczewie (dawny zamek krzyżacki a potem więzienie pruskie!) napisał Szaniawski na łamach „Naszego Dziennika” (2020) w ten sposób : (…) Rok 1986- wigilia w celi wieziennej. Spędzałem ją sam w karcerze, za „złe zachowanie”. W Wigilię, jak codziennie o siedemnastej, klawisz przyniósł kolację. Zeby otrzymać więzienny posiłek, trzeba było klękać przed specjalnie skonstruowaną kratą w drzwich (tzw.”tygrysówka”, dla szczególnie niebezpiecznych więźniów). Sam ze sobą dzieliłem się ułożoną na aluminiowym talerzu kromką więziennego chleba, zamiast opłatkiem, sam sobie składałem życzenia z myślami i marzeniami o moich najbliższych, o Halinie z małym Filipem i o Polsce w sowieckiej i komunistycznej niewoli. W oddali można było słyszeć stłumione dzowny,wzywające na Pasterkę To była moja najbardziej samotna, najsmutniejsza w życiu Wigilia”
Smierć Józefa Szaniawskiego do dzisiaj budzi kontrowersje. Po tym „tragicznym wypadku” dziennikarze pisali: „Ta śmierć, jej okoliczności, kontekst, nie mieszczą się w głowie. Znowu mnożą się pytania, jak to możliwe. Podobnie jak wiele innych w ostatnich latach, zwłaszcza od czasu smoleńskiej tragedii. Rzekomo spadł w przepaść”. Tym bardziej dziwne, bo 29.08.2012 r. opublikował w różnych gazetach apel do Polaków o uczestnictwo w ogólnopolskim marszu przeciw rządowi Tuska w Warszawie który miał się odbyć 29,09,2012 r , Natomiast parę dni później 4.09.2012 r. zginął w Tatrach….Czy to zbieg okoliczności ?. I znów nie ma swiadków !
O tragedii smoleńskiej wypowiedział się w 2012 tak:”Gdy dowiedziałem się o tym nie ulegało dla mnie żadnej wątpliwości, że to był zamach. W historii istnieje tak zwany związek przyczynowo-skutkowy. I dzisiaj, dwa lata po tej tragedii narodowej, na podstawie tej mozaiki danych, którą mamy, z tego co robią Rosjanie, z tych matactw, widać, że to nie była przypadkowa katastrofa”. „Wielu nie mogła się ta wypowiedź podobać, podobnie jak to: na strone”citybuzz”- https://citybuzz.pl/zycie/ojciec-wladimira-putina/, można znaleźć taki tytuł: „Prawda na temat ojca Władimira Putina. Zabijał powstańców warszawskich” . Józef Szaniawski zdradzil w wywiadzie udzielonym Angorze na krótko przed śmiercią kilka infomacji na ten temat. Oskarżał ówczesnego prezydenta Rosji o tuszowanie rodzinnej tajemnicy z czasów II wojny światowej. Władimir Spirydynowicz Putin, ojciec obecnego prezydenta Rosji Władimira Władimirowicza Putina – oficer wojsk wewnętrznych NKWD, na początku wojny niemiecko-sowieckiej dostał się do niewoli niemieckiej pod Witebskiem, a po stworzeniu przez generała Andrzeja Własowa kolaborującej z hitlerowcami armii, wstąpił w jej szeregi. Własowcy słynęli z okrucieństw wobec Polaków, a zwłaszcza kobiet i ludności cywilnej. Władimir Spirydynowicz Putin miał być uwieczniony na fotografii wykonanej w Warszawie, w sierpniu 1944 roku, dokumentującej naradę oficerów pacyfikujących powstanie warszawskie. Był to jeden z dowodów i powodów, dla którego media pytały, czy ojciec Putina brał udział w stłumieniu powstania warszawskiego? Szaniawski otrzymał zdjęcie od Wiktoria Suworowa, który był rezydentem sowieckiego wywiadu wojskowego GRU, a później brytyjskim agentem. Na pierwszym planie zdjęcia widać sześciu mężczyzn, są to oficerowie.
Własowcy studiujący mapę walk z powstacami warszawskim, pierwszy od lewej ma być por. Wladimir Putin, źródło: https://citybuzz.pl/zycie/ojciec-wladimira-putina/
Fotografię wykonano w Warszawie, w sierpniu 1944 roku. Ostateczne wyjaśnienie tego zdjęcia ( i odpowiedzi na pytanie), przerwała śmierć Józefa Szaniawskiego. Czyż wobec niej nie „zadziałała” zacytowana wyżej formuła: „Przyszliśmy, żeby ci zrobić samobójstwo?„
Od syna Józefa Szaniawskiego, Filipa, można się dowiedzieć, dlaczego grób jego Ojca nie został umiejscowiony obok mogiły Pułkownika Kuklińskiego. Ich wspólne losy, wspólne cele i wspólna walka do tego by upoważniały. Filip powiedział tak. „(…) mój ojciec był bardzo skromnym człowiekiem.I kiedy za życia mówili o tym, to nigdy mu nie zależało, by jego prochy po śmierci spoczęły w tak eksponownym miejscu, uważał, że na to nie zasłużył”. Jego grób znajduje się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Alei Profesorskiej, obok zmarłego w czerwcu 2012 gen. Sławomira Petelickiego, pomysłodawcy i pierwszego dowódcy Jednostki Wojskowej 2305 GROM
Na Powązkach . źródło: Google, Bilder,de
Książki i publikacje:
Józef Szaniawski, Krzysztof Marcyński : Media na przełomie
Józef Szaniawski: Czas historią pisany
Józef Szaniawski, Imperium zła. Rosja przeciw Polsce i Europie
Józef Szaniawski: Grunwald pole chwały
Józef Szaniawski: Marszałek Piłsudski w obronie Polski i Europy
Józef Szaniawski : Pułkownik Kukliński tajna misja
Józef Szaniawski : Pułkownik Kukliński – Misja Polski
Józef Szaniawski : Samotna misja-pułkownik Kukliński i zima wojna
Jozef Szaniawski : Pułkownik Kukliński. Wywiady, opinie, dokumenty.
Wykaz źródeł:
https://piotrjaroszynski.pl/audycje-dzwiekowe/923-prof-jozef-szaniawski-wspomnienie
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1530287,1,jozef-szaniawski—postac-tragiczna.read
https://citybuzz.pl/zycie/ojciec-wladimira-putina/Menu
https://www.pmk-muenchen.de/wydarzenia/21-wydarzenia/111-jozef-szaniawski-w-monachium.html
JÓZEF SZANIAWSKI – Izba Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego (generalkuklinski.com)
Biuletyn Informacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej (ipn.gov.pl)
Trzy lata temu zginął Józef Szaniawski – sowietolog, publicysta, przyjaciel płk. Kuklińskiego. Cześć Jego Pamięci! (wpolityce.pl)
– Świętej pamięci Józef Szaniawski uległ pasji sienkiewiczowego opowiadania dziejów. Miał tę wielką odwagę by nakreślić wizję drugiego po Marszałku Piłsudskim obrońcy Polski i Europy w dwudziestym stuleciu. Wizję misji pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, w którym widział dziedzica tradycji niepodległościowych, wolnościowych, AK-owskich – powiedział prof. Wysocki
Nie wybrał życia łatwego, lekkiego i przyjemnego.
To co robił wielu przeszkadzało.
Od 1973 nawiązał konspiracyjną współpracę z Radiem Wolna Europa, któremu przekazał wiele depesz nieocenzurowanych jeszcze przez władze komunistyczne. Dla rozgłośni w ciągu 11 lat napisał i przesłał ponad pół tysiąca tajnych korespondencji. Poznał wtedy Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Działał przeciw wpływom radzieckim w Polsce i na rzecz integracji Polski z NATO. W 1985 został wykryty przez WSW i SB, aresztowany i fałszywie oskarżony o współpracę z CIA. Sąd wojskowy skazał go na 10 lat pozbawienia wolności. W latach 1985–1989 był przetrzymywany w więzieniach na warszawskim Mokotowie przy ul. Rakowieckiej i w Barczewie. Uniewinniony przez Są Najwyższy. Wyszedł na wolność 22 grudnia 1989. Sąd Najwyższy określił go jako ostatniego więźnia politycznego PRL.
Został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kwatera A29-tuje-26).
Bibliografia:
https://wpolityce.pl/polityka/140246-byl-mocno-i-nieuleczalnie-chory-na-polske-warszawiacy-pozegnali-prof-jerzego-szaniawskiego
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1530287,1,jozef-szaniawski—postac-tragiczna.read
Śp. Józef Szaniawski: Ojciec W. Putina zabijał powstańców warszawskich (fakt.pl)
Zostaw komentarz