„Przez pierwsze cztery lata naszych rządów eurokraci rwali włosy, bo mogli tylko machać bezzębnym artykułem 7 traktatów i podejmować bełkotliwe uchwały w PE. Po zgodzie pana premiera na nowe mechanizmy zyskali realne narzędzie szantażu ekonomicznego wywieranego na Polskę” (czytaj więcej).

Min. Ziobro jest tak samo odpowiedzialny jak i Premier Morawiecki, skoro w koalicji pozostał i politykę rządu żyrował. Tłumaczenie, że się boi, że Polska dostanie się w ręce Tuska jest śmieszne. No chyba, że chodzi o zapowiedzi PO dotyczące ścigania nadużyć tej władzy?

Przy okazji: PiS, a zwłaszcza jego zwolennicy, perorują coś o suwerenności. Że to niby jak będzie PO z Tuskiem für Deutschland rządzić, to ją będziemy tracić. Różnica jest zasadniczo taka:
PO podpisuje dokumenty i mówi, że to jest ok.
PiS też podpisuje dokumenty, ale za to „z obrzydzeniem”.