Po ataku na Iran, na Bliski Wschód wyjechało kilkuset Polaków, mimo ostrzeżeń MSZ, że nie wolno tam lecieć. Sikorski ma rację twierdząc, że nie będzie ich ewakuował. Bo niby czemu za ewakuację durniów mamy wszyscy płacić. Niech płacą sami.
Wyjazd w strony wysokiego ryzyka zawsze jest niebezpieczny.
Zwłaszcza kiedy nad całym Bliskim Wschodem latają rakiety i drony.
Przekonałem się o tym wielokrotnie, na pograniczu-turecko syryjskim.
Z drogi, którą wzdłuż granicy, za Harranem jechaliśmy taksówką widać było dym z palących się domów oraz słychać ich huk.
Nasz kierowca bał się podjechać na inne stanowisko archeologiczne, które chcieliśmy obejrzeć bo odłamki lub pocisk mogły nam spaść na łeb.
I miał rację.
Bo bezpieczeństwo jest najważniejsze.
W Jerozolimie, podczas intifady w dwutysięcznym roku, dostaliśmy się, przy Ścianie Płaczu, pod ostrzał granatów hukowych izraelskiego wojska i kamieni, które od strony Kopuły na Skale, z góry, rzucali Palestyńczycy.
Nie ryzykowaliśmy celowo, po prostu źle odczytaliśmy wskazanie policjanta kierującego ruchem.
Nigdy, czy to w Indiach, Iranie, Turcji, Izraelu itd. nie ryzykowaliśmy świadomie naszym życiem, bo ma się je tylko jedno.
W ostateczności korzystaliśmy z pomocy polskich placówek konsularnych.
Rozumiem, że można było ewakuować Polaków z Bliskiego Wschodu, którzy nie z własnej winy, utknęli na lotniskach w Dosze czy Dubaju.
Choć koszty takich ewakuacji są olbrzymie.
Rozumiem też, że ktoś – mimo apeli MSZ – ma w dupie własne i swoich dzieci, bezpieczeństwo.
Nie można nikomu tego zabronić.
Chce dostać w łeb, to niech dostanie.
Ale, w razie potrzeby ewakuacji , powinna ona być dla nich płatna.
Albo niech dadzą sobie radę sami.
Bo na krzywy ryj, to można się napić na imprezie nieznajomych.
Sanktuarium Złota Kopuła na Skale w Al-Kuds ( Jerozolimie)
Zostaw komentarz