Tu mamy ciekawostkę, dziennikarz jest „zadziwiony” tym co mówi polityk Konfederacji. Z min wynika że kompletnie mu nie wierzy i uważa go za opowiadacza bajek, albo idiotę.

Tymczasem kilka dni później funkcjonariusze straży granicznej DOKŁADNIE POTWIERDZA TĘ PROCEDURĘ, tłumacząc co się będzie działo z zatrzymanymi przez Straż Graniczną, podczas PRÓBY nielegalnego (bez paszportu) przejścia do Polski, przez nielegalnych uchodźców z Niemiec.

Ona mówi SŁOWO W SŁOWO to co ten polityk. Tu link do tej sytuacji

Czyli zamiast sprawdzić na granicy czy ten człowiek ma prawo wjazdu do Polski, i cofnąć do Niemiec, biorą go do biura straży granicznej, sprawdzają że nic o nim nie wiedzą, a następnie wypuszczają na ulicę, ALE JUŻ W POLSCE, WTEDY JEST JUŻ LEGALNIE, bo został odnotowany w Polsce jako uchodźca, podlega już innym procedurom. Już my musimy płacić za jego pobyt itd. WTEDY ON STAJE SIĘ NASZYM KOSZTEM I NASZYM PROBLEMEM.

Teraz takie pytanie, jeśli taka jest praktyka, że osobę która przekracza granicę BEZ DOKUMENTÓW uprawniających do przekroczenia przez granicę sprawdza się w jednostce straży granicznej a następnie wypuscza, TO CZEMU TAK NIE ROBIĄ NA GRANICY BIAŁORUSKIEJ? Czemu nie przyjmują „gości” od Łukaszenki i mówią że prowadzi z nami wojnę hybrydową?

Czy robienie TEGO SAMEGO przez Niemcy nie jest już „wojną hybrydową?

https://www.facebook.com/reel/24289293910705256