Ech prawdomówna i wprost to byłam od maleńkości. Przy tym grzeczna dziewczynka, raczej nie kapryśna, a już broń Boże, nie wolno mi było niegrzecznie odnosić się do Rodziców, czy innych dorosłych. Ale za to swoje zdanie zawsze wolno mi było mieć.

Kiedyś już przytaczałam tu pierwsze moje osiągnięcie w dziedzinie dyplomacji… Po raz pierwszy w życiu spotkałam psa ze spłaszczoną mordą, typu bokser czy buldog. Strasznie mi to nie przypadło do dziecięcego, prostego gustu. Jakaś znajoma babci była jego właścicielką (był to zdaje się sympatyczny i wesoły bokser). Niemniej jednak pies był duży i trochę się go bałam. „Popatrz Agusiu, jaki ładny piesek” zachęcała mnie babcia… Ostrożnie wyciągnąwszy rączkę pogłaskałam psa po gładkowłosym zadzie: „Piesek ładny” zgodziłam się uprzejmie. „Tylko morda brzydka”…

A teraz przyszywany Kuzyn przysłał mi przezabawny fragment wspomnień swojego dziadka, znakomitego
geologa Stefana Zbigniewa Różyckiego. U państwa Różyckich, w mieszkaniu służbowym przy Uniwersytecie Warszawskim bywałam w dzieciństwie bardzo wiele razy, bo ich córka Basia, była najbliższą przyjaciółką mojej mamy i moją ukochaną matką chrzestną.

Pan Różycki, prowadząc we wspomnieniach rozważania na temat swojego charakteru przytacza tam… moją opinię na swój temat:
„Mój stosunek do ludzi a nawet i do zwierząt był stosunkiem rownego do równego – pisze profesor Różycki na zakończenie dłuższego wywodu –
Chyba miarodajna pod tym względem będzie opinia dziecka (Agnieszki Romaszewskiej – 6 lat), które powiedziało: „lubię oboje państwa Różyckich, ale pana trochę więcej, za to, że nie wywyższa się z tego powodu, że jest dorosły”.

Czyli nic na to nie poradzę – jak widać zawsze byłam „opinionated” i miałam swoje zdanie nawet mając 5 albo 6 lat.
I pamiętajcie: nie wywyższajcie się nad dzieci tylko z tego powodu, że jesteście dorośli.

Na zdjęciu: Basia ze swoim Ojcem, mniej więcej w czasie o którym mowa.

Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, dyrektor Biełsat TV, od 2011 wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.