SUWERENNOŚĆ CYFROWA KOŃCZY SIĘ TAM, GDZIE ZACZYNAJĄ SIĘ NIEWYGODNE PYTANIA DO PREMIERA?
Panie Premierze!
Dzisiaj grzmi pan o Pegasusie, izraelskiej technologii, zagranicznym dostępie do danych i zagrożeniu suwerenności Polski. Padają najcięższe oskarżenia, łącznie ze „zbrodnią stanu”.
Jeżeli producent systemu szpiegowskiego rzeczywiście mógł uzyskiwać dostęp do informacji polskich służb, sprawa wymaga bezwzględnego wyjaśnienia.
Ale skoro zagraniczny dostęp do danych jest tak wielkim zagrożeniem, to porozmawiajmy o KSeF!
Pański rząd odpowiada za system gromadzący faktury dokumentujące ogromną część polskiego obrotu gospodarczego. Kontrahenci, ceny, towary, ilości, wartości transakcji, powiązania handlowe.
To nie są niewinne cyferki w tabelkach. To szczegółowa mapa gospodarcza Polski, pozwalająca analizować działalność przedsiębiorstw, ich dostawców, odbiorców i łańcuchy zaopatrzenia.
A W INFRASTRUKTURZE KSeF POJAWIA SIĘ IMPERVA — TECHNOLOGIA FIRMY NALEŻĄCEJ DO FRANCUSKIEGO KONCERNU THALES!
Ministerstwo Finansów zapewnia, że faktury przechowywane są na serwerach resortu, a zagraniczni dostawcy zabezpieczeń nie mają dostępu do ich treści.
Doskonale, panie Premierze!
TO GDZIE JEST NIEZALEŻNY AUDYT POTWIERDZAJĄCY TE ZAPEWNIENIA?
Gdzie fizycznie znajdują się serwery produkcyjne i zapasowe KSeF? Kto kontroluje klucze szyfrujące? Czy zewnętrzne systemy bezpieczeństwa kończą szyfrowane połączenia i mają techniczną możliwość przetwarzania jawnej treści faktur? Jakie firmy uczestniczą w obsłudze infrastruktury i na jakich zasadach?
I najważniejsze: kto niezależnie od pańskiego rządu zweryfikował odpowiedzi?
Bo lokalizacja serwera to jedno, a faktyczna kontrola nad danymi to zupełnie inna sprawa!
Serwer może stać w Polsce, podczas gdy określone elementy infrastruktury komunikacyjnej obsługuje zagraniczny dostawca. Sam ten fakt nie oznacza wycieku ani dostępu do faktur, ale wymaga jasnego określenia granic uprawnień i odpowiedzialności.
PANIE TUSK, CZY SUWERENNOŚĆ CYFROWA OBOWIĄZUJE RÓWNIEŻ W MINISTERSTWIE FINANSÓW?!
Nie ma publicznie potwierdzonego dowodu, że Imperva odczytuje faktury Polaków. I właśnie dlatego potrzebujemy dowodów skuteczności zabezpieczeń, a nie kolejnych politycznych zapewnień.
Pegasus i KSeF pełnią odmienne funkcje. Ale w obu przypadkach zasadnicze pytanie brzmi: czy polskie państwo zachowuje rzeczywistą kontrolę nad wrażliwymi informacjami i potrafi to udokumentować?
Jeżeli możliwość zagranicznego dostępu do danych z Pegasusa uzasadnia używanie określenia „zbrodnia stanu”, to dlaczego obywatel pytający o zagranicznych dostawców KSeF miałby zadowolić się komunikatem, że wszystko jest bezpieczne?
Nie żądamy ujawniania haseł, tajnych adresów serwerowni ani architektury ułatwiającej cyberatak.
Żądamy nazw odpowiedzialnych podmiotów, zakresu ich dostępu, zasad przetwarzania danych i wyników niezależnej kontroli w zakresie możliwym do upublicznienia.
BO SUWERENNOŚĆ NIE POLEGA NA TYM, ŻE ZAGRANICZNA TECHNOLOGIA JEST GROŹNA U POPRZEDNIKÓW, A BEZPIECZNA Z SAMEGO FAKTU, ŻE KORZYSTA Z NIEJ OBECNY RZĄD!
Panie Premierze, dzisiaj domaga się pan rozliczenia odpowiedzialności za Pegasusa.
Proszę zatem zastosować równie wymagające standardy przejrzystości wobec systemu, za który odpowiada pańska administracja.
BO POLSKIE DANE NIE SĄ WŁASNOŚCIĄ ŻADNEGO PREMIERA, A BEZPIECZEŃSTWA PAŃSTWA NIE POTWIERDZA SIĘ KONFERENCJĄ PRASOWĄ!
PANIE TUSK, GDZIE SĄ SERWERY KSeF, KTO MA TECHNICZNY DOSTĘP DO SYSTEMU I KTO TO SKONTROLOWAŁ?
Tym razem poprosimy o dokumenty, nie o polityczny spektakl.
#Pegasus #KSeF #DonaldTusk #SuwerennośćCyfrowa #BezpieczeństwoDanych #OkiemPolaka
Zostaw komentarz