felieton sportowy chaotyczny jak system gry Polaków…

 

Szymański poza burtą, Sousa wyrzuca koło ratunkowe – czyżby kłopot bogactwa Sousy?
Kędziora na ratunek ? Linetty i Kownacki na kredyt, Kozłowski za talent, Frankowski niewiadomą, Płacheta i Puchacz z nadzieją.

Arkadiusz Milik

17 maja 2021 roku selekcjoner reprezentacji Polski ogłosił listę piłkarzy powołanych na Euro 2021. Lista obejmuje 26 nazwisk i dodatkowo czwartego bramkarza, który tylko na zgrupowaniu w Opalenicy. Obok kadry 26 zawodników została ustalona lista rezerwowa, na której znajduje się 4 zawodników. Jednak w świetle doniesień z ostatnich godzin okaże się czy Sousa łamiąc swoje zasady nie rozmawiania z piłkarzami przez telefon (jak powiedział na konferencji) będzie musiał zadzwonić do któregoś z rezerwowych. Pytanie jeszcze, do którego zawodnika się zwróci…

Celowo odczekałem te kilka dni po ogłoszeniu powołań by opadły emocje. By zawodnicy byli już w Opalenicy. Przyznam, że pomimo znaków zapytania co do powołanych piłkarzy. Powołań trenera Sousy nie można przyrównać do powołań trenera Janasa…
Fakt, że Sebastian Szymański wylądował na liście rezerwowych jest błędem, podobnie uważam w przypadku Rafała Augustyniaka. Na pierwszy rzut oka widać, że trener Sousa nie wyciągnął do końca wniosków w trzech marcowych spotkań.
Obawiam się, że może ustawić piłkarzy podobnie jak w meczu z Węgrami. Nie wiem gdzie w kadrze jest miejsce dla Przemysława Frankowskiego, który owszem prezentuje dobrą motorykę i kondycję ale poza szybkością w statystykach nie zanotował żadnych liczb. Pomijam fakt, że Frankowski w MLS dopiero zaczyna sezon po przerwie.

Tomasz Kędziora foto:Олег Батрак,Football.ua, CC BY-SA 3.0

Cieszy powołanie dla Tomasz Kędziory – pytanie czy Portugalczyk wie już jak naszego obrońcę chce ustawić. Kędziora to etatowy, silny z doświadczeniem w Lidze Europy i Lidze Mistrzów defensor mistrza Ukrainy. Zrozumiałe dla mnie jest powołanie Tymoteusza Puchacza i Przemysława Płachety pomimo, ze obaj są w nieco gorszej dyspozycji. Są to piłkarze ambitni o predyspozycjach mogących się przydać nawet jako impuls „z ławki”. Pomimo mojej ogromnej sympatii dla Karola Linettyego i Dawida Kownackiego powołań tych nie rozumiem. Zarówno z powodu dyspozycji obu jak i przydatności do systemu gry selekcjonera. Pomimo wielu głosów o zasadność powołania Michała Helika widać, że trener kadry widzi młodego obrońcę w składzie i swoim systemie gry. W tym przypadku nie będę dyskutował, gdyż Helik przynajmniej ma od kogo się uczyć w kadrze i ewentualna zmiana pokoleniowa może przebiec płynnie.

Dawid Kownacki, Roger Gor foto:CC BY-SA 3.0

Sytuacja Kamila Grosickiego moim zdaniem nie predestynowała skrzydłowego West Bromwich Albion do powołania. Lista rezerwowych dla „Grosika” jest rozwiązaniem pozytywnym gdyż może trener Sousa spojrzy inaczej na kadrę i jej specyfikę. Jednak niestety piłkarz nie mający miejsca w klubie decyduje się na pozostanie i walkę, która nie zapewnia mu grania – co nie dzieje się pierwszy raz – musi liczyć się z konsekwencjami. Rytm meczowy nawet w najsłabszym klubie Championship czy w innej lidze obarczony ryzykiem wchodzenia z ławki rezerwowych daje pewność na boisku, czucie piłki i po prostu automatyzm w grze tak ważny w dzisiejszym futbolu. Samą ambicją i kondycją nie nadrobi się braków wynikających z absencji w meczach.

Parafrazując jeśli na Euro pojedzie Kamil Grosicki to odważę się teorii, że z tych 3.  nadprogramowych miejsc. Dwa z nich przeznaczył bym na doświadczonych piłkarzy dających nieobliczalną wartość dodaną. Myślę o Kamilu Grosickim i Jakubie Błaszczykowskim – grali podobną ilość minut i są na podobnym etapie w treningach klubowych. To moja hipoteza autorska ale wystarczy posłuchać trenera, który otwarcie przyznaje się do błędu niepowołania piłkarza, który dawał by kadrze doświadczenie. Chodzi o Tomasza Iwana i trener Jerzego Engela. Pamiętajmy, że Tomasz Iwan miał przed Mundialem 2002 ogromne problemy z grą w klubach.  Specjalnie poruszam ten temat dla opinii tych, którzy twierdzą, ze Sousa „zepsuł szatnię”. Jednak wydaje mi się, ze kadra skupia piłkarzy w obecnie najlepszej formie a nie piłkarzy o największym doświadczeniu i statusie. Choć teoria o Grosickim i Błaszczykowskim moim zdaniem też ma twarde podstawy.
Arkadiusz Milik potrafił wyzwolić się z niebytu z Napoli, przed Euro 2016 Jakub Błaszczykowski zdecydował się na bardzo ciężkie przygotowania w Płocku pod okiem ówczesnego trenera Wisły Płock Jerzego Brzęczka co dało efekt wskoczenia do składu Wolfsburga i świetną formę naszego rozgrywającego na turnieju we Francji. Grosicki niestety podjął ryzykowną decyzję i zaprzepaścił szansę na występ na Euro. Mam o to żal do Pana Kamila bo liczyłem na jego wkład w meczach, który jest nieoceniony. Natomiast zachowanie Portugalczyka jest po prostu racjonalne.

Karol Linetty, Roger Gor foto:CC BY-SA 3.0

Nie widzę jednak pragmatyzmu powołań Paulo Sousy w miejscach dla Frankowskiego, Linettego, Kownackiego czy Dawidowicza. Największe nadzieję wiążę z faktem, ze pierwszych kilkunastu piłkarzy podstawowego składu jest we wspomnianym rytmie i notują dobre występy. Co prawda Kownacki „wykręca” statystyki w drugiej Bundeslidze lecz czy na reprezentację wystarczą jego osiągnięcia? Forma zdolnego Linettego jak na złość pikuje w dół. Frankowski jest wielką niewiadomą.

Michał Helik, tade,CC BY-SA 4.0

Moim zdaniem piłkarze: Szczęsny, Fabiański – Glik, Bednarek, Kędziora, Rybus, Bereszyński, Piątkowski, Puchacz – Krychowiak, Zieliński, Klich – Lewandowski, Milik – stanowią trzon walki o wyjście z grupy a dodatkowo Jóźwiak pomimo braku częstych występów w kadrze prezentuje świetną grę, Świderski i Świerczok posiadający potrzebny napastnikowi automatyzm i spryt.

Trener zdecydował się na 26. graczy pozbawiając całkowicie motywacji do rywalizacji na zgrupowaniu w Opalenicy.
Sousa zwrócił uwagę na mogące się kształtować na zgrupowaniu silne powiązania. Trener prognozuje na empatia pomiędzy zawodnikami, która może odegrać rolę spajającą zespół.

Wracając do kontrowersji portugalski selekcjoner reprezentacji Polski tłumaczył sytuację Sebastiana Szymańskiego faktem przegrania rywalizacji na skrzydle. Jest to szokująca decyzja gdyż piłkarz Dinama jest w coraz lepszej formie. W lidze rosyjskiej jego „akcje” rosną i gra bardzo dobrze. Jest piłkarzem świetnym w ofensywie i silnym oraz wytrzymałym kondycyjnie. Dynamika Szymańskiego oraz ambicja, odwaga dają pełny obraz zawodnika. Szymański kreuje grę w środku pola jest nieustępliwy, aktywny i ma świetne – skuteczne odbiory. Szymański kreuje przewagę w polu, która stanowi grunt dla napastników.

Sebastian Szymański foto;Антон Зайцев,CC BY-SA 3.0

Kacper Kozłowski według Sousy ma potencjał i jakość gry. Nie ocenia Kozłowskiego przez wzgląd na wiek ale z punktu widzenia przydatności do zespołu. Siła i technika są według szkoleniowca Polaków atutami zawodnika Pogoni Szczecin. Trener zwraca uwagę, że małe doświadczenie pomocnika jeszcze nie jest wystarczająco świadomy oraz nie posiada automatyzmów znalezienia się w każdej sytuacji na boisku.

Jeśli chodzi o styl gry i ustawianie trzech napastników w pierwszym składzie selekcjoner uważa, że to jest uzależnione od przeciwnika i dobranej taktyki.

Paulo Sousa, Kidstylez, CC BY-SA 3.0

Paulo Sousa

Sousa twierdzi, że chce wykorzystywać potencjał każdego zawodnika. Najważniejsza według niego jest ambicja i odwaga. Akcentuje wagę hierarchii w zespole i wpływu autorytetów w drużynie na grę. Tym bardziej dziwi brak powołania Kamila Grosickiego.
Zarówno moje dywagacje jak i słowa Sousy zderzą się za chwilę, za miesiąc z rzeczywistością. Każdy rozgrywany mecz na turnieju biorąc pod uwagę logistyczną wyjątkowość Euro będzie przynosił sztabowi polskiej reprezentacji bezcenny materiał poglądowy. Oby Paulo Sousa nie stracił zdolności do elastycznego i dynamicznego zmieniania decyzji personalnych i antycypacji przeciwnika.


Grzegorz Krychowiak
Антон Зайцев foto:CC BY-SA 3.0