Nie tak dawno zaproponowałem w tym miejscu kierownictwu PiS rozbudowany system karania bieda-koalicjantów, za ich niedopuszczalne spotkania z politykami opozycji. Sądzę, że ten system sprawdziłby się też znakomicie do ich dyscyplinowania za niewłaściwy sposób głosowania w Sejmie, czego ostatnio dopuścili się przedstawiciele komanda ZZ. Wskutek tego skandalicznego zachowania, na dyskomfort został narażony wicepremier PG.
Mój ulubiony wicemarszałek zareagował na to w sposób, który pozwala na szeroką gamę interpretacji: „Nie wiedzieliśmy, że tak będzie, pokazali nam figę”. Nie będę jednak tutaj przynudzał rozważaniami dlaczego mój ulubieniec używa liczby mnogiej (pluralis maiestatis?), ani tym bardziej zastanawiał się, dlaczegóż to wybrał akurat figę, a nie jakiś nasz polski, narodowy owoc.
Naprawdę bowiem zasmuciła mnie odpowiedź wicemarszałka na pytanie, jak jego formacja zareaguje na ten przejaw nielojalności. Otóż stwierdził krótko: „Damy po łapkach”.
Wygląda zatem na to, że moja wyrafinowana propozycja systemu punktów karnych dla bieda-koalicjantów skończy dokładnie tam, gdzie znalazł się już obecnie system parametryzacji nauki, po zmianach jakie mój ulubiony minister wprowadził do niego ostatnio, rozpoczynając proces degowinizacji nauki polskiej.
A my wszyscy już wkrótce obejrzymy kolejny odcinek serialu „Agonia Zjednoczonej Prawicy” pt. „Rysiu daje po łapkach”.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz