Stanisław August Poniatowski? A może Mikołaj I? Czy wręcz Mikołaj II?

Zupełnie zapominamy o prawdziwym ostatnim, wybranym królu. A był nim Fryderyk August I, król Saksonii i książę warszawski.

Dokładnie 210 lat temu, 24 czerwca 1812 r. Cesarz rozpoczął „drugą wojnę polską”, Wielka Armia przekroczyła Niemen. A 28 czerwca Sejm Księstwa Warszawskiego zawiązał Konfederację Generalną Królestwa Polskiego, ogłosił wskrzeszenie Rzeczypospolitej i włączenie do byłego Księstwa Warszawskiego wszystkich ziem zabranych przez Rosję w trzech zaborach. Marszałkiem konfederacji został książę Adam Kazimierz Czartoryski. Do konfederacji przystąpił Fryderyk August I, który w ten sposób przestał być de iure księciem warszawskim i stał się królem Polski. I był tym królem aż do 30 kwietnia 1813 r., kiedy to Polska znalazła się pod okupacją rosyjską, ponieważ Cesarz i jego Wielka Armia przegrali z zimą. Doszło w ten sposób do największej katastrofy geopolitycznej w historii Europy od upadku zjednoczonego cesarstwa rzymskiego. Zamiast zjednoczonej Europy pod rządami liberalnego Cesarza oraz odrodzenia Rzeczpospolitej w historycznych granicach, otrzymaliśmy russki mir, prusski mir, obskurantyzm świętego przymierza i Europę podzieloną między mocarstwa, zarzewie kolejnych potwornych wojen i rewolucji.

A nasz ostatni król Fryderyk August I, został po bitwie pod Lipskiem uwięziony przez Prusaków. Przez półtora roku przebywał w berlińskim więzieniu. Odmawiał zrzeczenia się tytułu księcia warszawskiego, za co zapłacił odebraniem 2/3 królestwa Saksonii i zawłaszczenia ich przez prusski mir. Do końca życia pozostał jedynym legalnym pretendentem do korony królestwa polskiego. Tego prawdziwego w historycznych granicach, a nie kadłubka wymyślonego na kongresie wiedeńskim dla cara Aleksandra.

Autor: prof. Gościwit Malinowski
Profesor w Instytucie Studiów Klasycznych, Śródziemnomorskich i Orientalnych Uniwersytetu Wrocławskiego; więcej na blogu:
http://hellenopolonica.blogspot.com  oraz na stronie:
https://wroc.academia.edu/GosciwitMalinowski