Z punktu widzenia istnienia koalicji 13 grudnia zwycięstwo Trzaska ma zasadnicze znaczenie. Jak Trzaskowski przegra to posypie się nie tylko układanka z Niemcami i UE, by Polskę wydoić. Ale posypie się też sprawowanie władzy w Polsce po jakichś kilku miesiącach. PiS ma zdolność przekonywania większą niż PO, co kiedyś odczuli byli chwiejni posłowie PSL-u czy Kukiz’15, a przy tym łasi na frukty i władzę.

Owszem dziś PiS nie ma takich fruktów, jak do 2023 roku. Ale jeśli wielu posłów zauważy – także z lewej strony sceny politycznej i Sejmu RP, że nastawienie społeczeństwa się zmienia, to także i oni podziękują kierownikowi Tuskowi.

A jak jeszcze obieca się Konfederacji realizacje niektórych postulatów, a posłowie tej formacji zauważą, że Tusk nadal będzie jeździł w wagonie II klasy i wykonywał polecenia Brukseli i Berlina, to egzotyczna koalicja: PiS, Konfederacji i uciekinierów z tonącego statku stanie się faktem. Zwłaszcza, że i prezydent Nawrocki cos tam dołoży i wcale Sejmu nie rozwiąże – bo i po co..

Wygrana Nawrockiego z punktu widzenia wewnętrznych stosunków w Polsce ma też znaczenie dla tzw. zwykłych obywateli. Prezydent opozycyjny to zdolność zabezpieczenia się przed implementacja prawa unijnego – dla Polaków wręcz zabójczego. Bo Polska nie ma takich zabezpieczeń jak Niemcy, którzy zagwarantowali sobie wyższość prawa własnego nad obcym. I jeśli Nawrocki nie – koniunkturalnie, ale z rozumu i serca poparł program Mentzena, to możemy się przed nowym unijnym wyzyskiem obronić.

Dla samej rządzącej obecnie koalicji wygrana Nawrockiego nie będzie miała żadnego znaczenia. Bo przy niewprowadzaniu nowych ustaw, a tak przecież można rządzić, rola prezydenta jest mizerna i można nadal swoim kolesiom zabezpieczać frukty. Przez półtora roku nie zrealizowali swoich 100 postulatów, a mieli zrobić to w ciągu 100 dni. Teraz też nic nie zrobią, bo są po prostu fajtłapami. Przykład to sądy – PiS/Ziobro wprowadzili takie narzędzia, że mogli nimi sterować, zgodnie z wola ich wyborców. A tu nic, a może PIC.

Dlatego, aby utrudnić podporządkowanie Polski Unii Europejskiej należy głosować na Nawrockiego, bo jeśli nie, to czeka nas okres trudny. A potem Grecja połączona z polską wersją intifady.  

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.