Przez ostatnie 30 lat w polityce światowej nie wydarzyło się tyle, co za ostatni miesiąc. Jest to ewidentnie punkt zwrotny, moment przesilenia geopolitycznego. To jest akurat pewne.

Nigdy dotąd nie wytworzono tak gęstego i jazgotliwego szumu (dez)informacyjnego, który jest coraz bardziej realną bronią i narzędziem przemocy.

Nigdy dotąd chyba tak wielu wytrawnych analityków nie mówiło szczerze „nie wiem”, „nie mam pewności”, „każdy scenariusz jest prawie równie możliwy”.

Jedno pozostaje niezmienne: świat od zawsze był polem walki mocarstw i wielkich państw, w którym całej reszcie pozostawalo jedno: zrozumieć logikę danego sporu lub ją zignorować. Ci, którzy wybrali opcją nr 1 mają pewne szanse na uniknięcie starcia lub minimalizację szkód, ci drudzy są bezlitośnie rozjeżdżani i masakrowani przez jedną i drugą stronę konfliktu.

Dopiero co jakimś zapewne cudem uniknęliśmy scenariusza nr 2. Teraz trzeba zadbać o to, by stery polskiej polityki zagranicznej pozostawić w rękach tego człowieka, który, po raz pierwszy od 30 lat nie tylko zrozumiał na czym polega polityka międzynarodowa, ale potrafił do tego przekonać decydentów. Od zaraz powinien zostać objęty maksymalną ochroną. Nie mamy wielu takich analityków.

Wiele się jeszcze zapewne wydarzy, dużo się zawali, przed nami wielkie turbulencje. Ale jeśli zrozumiemy dokąd zmierzamy, co chcemy osiągnąć i że jesteśmy w stanie zapłacić za to wysoką cenę, by nasze dzieci mogły żyć w pokoju, to nie tylko warto, ale trzeba. Bierzmy przykład z ukraińśkich mężczyzn broniących swojej ojczyzny.

Ja jestem optymistą, uważam, że po tych dramatycznych przejściach, i dla nas, i dla Ukraińców, i dla narodów Europy Środkowej nastanie czas pokoju i pojednania. I naprawdę wierzę w to, że zbudujemy wspólnie nową Unię. Na zgliszczach udawanej solidarności i brukselskiej mowy-trawy.

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.