Przyczyna i skutek
to koncepcja tłumacząca jak jedno zdarzenie (przyczyna) prowadzi do innego zdarzenia (skutek). Zrozumienie związku przyczyny i skutku jest kluczowe w analizie zdarzeń, pomaga to w przewidywaniu skutków działań i lepszym zrozumieniu interakcji między różnymi elementami w naszym otoczeniu.
……..
Po zakończeniu II wojny światowej zwycięskie mocarstwa nakazały przesiedlenia ludności niemieckiej mieszkającej na ziemiach nad Odrą i Bałtykiem, które miały znaleźć się w granicach Polski. Kilkanaście milionów Niemców musiało porzucić swoje domy, przy tym doświadczyło różnych prześladowań, a liczni z nich nawet stracili życie. Ten dramat jest mocno zapisany w świadomości współczesnych Niemiec, działają też związki podtrzymujące pamięć o ziemiach utraconych na wschodzie i doznanych krzywdach. Jednak w tym wszystkim widoczne jest jak zanika świadomość przyczyn tamtych dramatycznych zdarzeń.
Niemcy zresztą na plan pierwszy wysuwają nie tylko własne cierpienia i krzywdy jakie doznawali wypędzeni, ale także próbują zrównać ofiary tych przesiedleń z ofiarami zbrodni niemieckich w latach II wojny światowej. Jest też czymś zakrawającym na ponury żart, gdy wpływowym politykiem z niemieckiej partii rządzącej, domagającym się zadośćuczynienie za krzywdy wypędzenia, była Erika Steinbach, która przyszła na świat na polskiej ziemi, ale znalazła się tam dlatego, że jej ojciec, niemiecki żołnierz, tę ziemię okupował. A została „wypędzona”, gdyż nadciągała sowiecka armia. Rodzice małej Eriki, tak jak tysiące innych Niemców, uciekali bowiem nie chcieli być „wyzwoleni” przez Rosjan.
Przed wybuchem II wojny światowej Polska nie wysuwała żadnych roszczeń terytorialnych wobec Niemiec i gdyby nie wywołana przez Niemcy wojna to Szczecin, Wrocław i Olsztyn byłyby nadal w granicach Niemiec.
Natomiast Niemcy chciały odbierać II Rzeczypospolitej Bydgoszcz, Poznań, Katowice. Dlatego też Niemcy popierali Hitlera, który po wrześniu 1939 r. ziemie polskie nakazał wcielić do Rzeszy wyrzucając z nich Polaków, a zasiedlając je ludnością niemiecką.
Jak wyglądałaby granica polsko-niemiecka, gdyby Niemcy wygrały II wojnę światową? Nie byłoby żadnej takiej granicy, nie byłoby państwa polskiego, a Polacy byliby wymordowani.
Warto więc uświadomić, co było przyczyną ostatecznej utraty przez Niemcy terenów na wchodzie.

Spojrzymy na mapę pokazującą postawy niemieckich wyborców w 1933 r. Wyniki wyborów świadczą o bardzo wysokim poparciu dla NSDAP. Tylko w trzech, na 35 okręgów wyborczych, partia Hitlera miała relatywnie niższe wyniki, między 30-35% głosów, w pozostałych narodowi socjaliści Hitlera uzyskali wysokie poparcie przekraczające 40%.
Były też liczne okręgi, gdzie narodowi socjaliści uzyskali ponad 50% głosów. W gronie „rekordzistów”, entuzjastów „Führera” , znaleźli się wyborcy nad Odrą i Bałtykiem; okręgi wyborcze 7. Breslau i 8. Liegnitz (Dolny Śląsk), natomiast liderami – wynik 55% i więcej – okazały się okręgi 1. Ostpreussen (Warmia i Mazury), 5. Franfurt/Oder (Ziemia Lubuska) i 6. Pommeren (Pomorze Zachodnie).
Tylko Opolszczyzna (9. Oppeln) wypadła trochę gorzej, 40-45% poparcia dla Hitlera, a to z racji mniejszości polskiej, która na hitlerowców nie głosowała.
Widzimy, że późniejsi „wypędzeni” bardzo starali się, aby Hitler wygrał. Można tym samym powiedzieć, że mieszkający nad Odrą i Bałtykiem Niemcy głosując na listy NSDAP, popierając Hitlera i jego plany podboju świata przygotowywali tym samym swoje „wypędzenie”.
Wystarczyło w 1933 r. nie obdarzać władzą zbrodniarza i nie trzeba byłoby w 1945 r. uciekać z własnego domu. Na ich miejsce przyjeżdżali Polacy z polskich ziem kresowych, też wysiedlanych z ich domów przez Rosjan, i to też był skutek wojny wywołanej przez Niemców!
Warto, aby Niemcy pamiętali nie tylko o skutku (wypędzenie), ale i o przyczynie (popieranie Adolfa).
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz