Pamiętam przeznaczone do sklejania modele Rolls-Royce’ów Włodzimierza Iljicza Lenina, które były zamieszczane w wydawanych kiedyś miesięcznikach „Mały modelarz'” nr 4/1970 i 8/1977. Zresztą numery te można nadal kupić na Allegro. Samochody marki Rolls-Royce zawsze były i są pojazdami elit a także synonimem bogactwa i elitarności.
Mnie zastanawiało, dlaczego właśnie Lenin posiadał taki samochód. Przecież to coś nie tak, aby w dobie rewolucji sowieckiej w Rosji, wobec wojny domowej, zwalczana bogatych a także okropnej biedy i głodu, Lenin posiadał samochód m-ki Rolls-Royce. Nie tak zwany „pancerny” jak obecnie posiadają prezydenci różnych państw, aby ich zabezpieczyć przed ewentualnymi zamachami.
Początkowo myślałem, że zapewne był po konfiskacie z carskich zasobów, ale nie, samochód ten i inne tego typu były zakupione specjalne dla Wodza Rewolucji. (https://www.youtube.com/watch?v=OT2WR6Hs6vA )
Warto w tym miejscu przypomnieć trochę historii i wspomnieć, że w nocy z 16/17 lipca 1918 w Jekaterynburgu bolszewicy zamordowali bez sądu Mikołaja II wraz z całą rodziną. Chociaż mogła ich uratować monarcha brytyjska spokrewniona z carem wywodząca się z jednego pnia rodzinnego, z dynastii niemieckiej wywodzącej się z dzisiejszej Saksonii-Anhaltu, ale Brytyjczycy odmówili, jak zwykle dbając o swoje własne interesy.
W sierpniu 1918 roku wprowadzono masowy czerwony terror Czeka, odpowiedzialność zbiorową i masowe egzekucje. Do lipca 1918 bolszewicy dopuszczali do współrządzenia partię lewicowych eserowców, od lipca była to już monopartyjna dyktatura partii bolszewików, przy faktycznej delegalizacji wszystkich innych partii politycznych. Od 1920 jakakolwiek działalność polityczna poza partią bolszewicką była określana jako „kontrrewolucyjna”, zakazana i karana.
Rozpoczęła się wojna domowa, którą po trzech latach wygrali bolszewicy. Celem Lenina, jak sam twierdził, nie było jednak zaprowadzenie dyktatury proletariatu w Rosji, ale na całym świecie. Zdobycie władzy w Rosji uznawał jedynie za pierwszy etap tego procesu. Jednak aby to osiągnąć, nakazał Armii Czerwonej napaść na Polskę, aby zmiażdżyć nowe niepodległe państwo i przenieść rosyjską rewolucję komunistyczną do Warszawy, a następnie do Berlina i z Niemiec do całej Europy. Tylko walcząca samotnie Polska zatrzymała ten plan Lenina w Bitwie Warszawskiej.
W 1917 r., krótko po wybuchu rewolucji lutowej w carskiej Rosji, Lenin wraz z 32 innymi rosyjskimi rewolucjonistami został wysłany przez rząd niemiecki do Rosji specjalnym pociągiem z zapakowanymi walizkami pieniędzy, aby rozniecić rewolucję, która właśnie wybuchła w carskiej Rosji. Według historyka Richarda Pipesa rząd niemiecki wysłał „ponad 50 milionów marek w złocie” w latach 1917-1918, aby pomóc bolszewikom w ustanowieniu i utrzymaniu władzy. W 1917 roku 50 milionów marek oznaczałoby 9 041 591 dolarów, co po uwzględnieniu inflacji równa się około 172 910 538 dolarów w 2017 roku. (https://www.dispropaganda.com/single-post/2018/04/22/lenin-the-communist-mass-murderer-that-owned-nine-rolls-royce )
Nadto sprzedawane były również prywatnym zagranicznym kolekcjonerom złote precjoza i antyki po rodzinie carskiej oraz innych bogatych rodzinach, upaństwowione przez władzę bolszewików. Rewolucja była również wspierana przez Wall Street z Nowego Jorku. Okazuje się, że przez cały czas za plecami Lenina, Trockiego i ich towarzyszy stali bankierzy z Wall Street, z Morganem na czele (tak tą rodziną Morganów i tym Bankiem!!!!! https://www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/rekordowa-dotacja-od-rzadu-dostanie-ja,183,0,2399927.html ), skłonni sowicie wspomagać komunistyczną rewoltę. Zostało to wspaniale udokumentowane w książce Antony C Sutton`a – Wall Street a rewolucja bolszewicka.
Obecnie Rosja słynie z wielu bardzo bogatych oligarchów posiadających luksusowe samochody w tym samochody m-ki Bentley czy Rolls-Royce. Rosja jest też jednym z czterech krajów na świecie, gdzie Rolls-Royce’y sprzedają się w liczbie ponad 100 sztuk rocznie. Do pozostałych należy Wielka Brytania, a także USA i Chiny tj. dwa największe rynki zbytu dla brytyjskiej marki.
Przykładowo w Polsce są to czasem tylko pojedyncze egzemplarze. Warto przypomnieć, że już w roku 1913 car Mikołaj II jako pierwszy z koronowanych głów złożył zamówienie w firmie Rolls-Royce na dwa egzemplarze modelu Silver Ghost. W 1918 roku miał on odebrać trzecie zamówione auto, ale na przeszkodzie stanęła rewolucja. Rodzina carska zamówiła jeszcze kilka takich aut, które nie zostały zapłacone, ale Brytyjczycy je jednak odzyskali. Jest też tutaj również polski watek. Otóż w trakcie I Wojny światowej samochód Rolls-Royce znajdował się w głównej kwaterze cara w Baranowiczach, które zostały zajęte przez generała Józefa Dowbor-Muśnickiego. Samochód ten dostał się w ręce polskie jako mienie zdobyczne. Generał wysłał ten samochód do Warszawy jako prezent dla Marszałka Piłsudskiego. Jednak Marszałek odmówił przyjęcia tego symbolu luksusu.
Warto wspomnieć, że pierwsze auto tej marki pojawiło się na terenach polskich w roku 1913 gdy Józef Mikołaj Potocki zakupił nowego Roll-Royce’a model Silver Ghost. Natomiast następne egzemplarze zaczęły pojawiać na terenach polskich od początku lat 20-tych.
Ciekawostką jest również to, że Rolls-Royce Phantom III o nr podwozia 3CM81 zaprojektowany i zbudowany dla generała Władysława Sikorskiego został dostarczony do Warszawy w 1937 roku. Jego samochód jest uważany za jeden z najlepszych na świecie samochodów osobowych z karoserią Vanvooren. Był on w dniu 17 sierpnia 2014 r. w Pebble Beach w Kalifornii (USA) wystawiony do konkursu samochodowej elegancji w klasie H-1 – samochody Rolls-Royce i został zwycięzcą w swojej klasie. (http://www.rrabc.pl/gazety.htm )
Cóż przedwojenna władza sanacyjna w Polsce też miała „gest”, przy totalnej biedzie na wsiach i małych miasteczkach oraz przy prześladowaniu przeciwników politycznych. Miała też czym uciekać z walczącej i krwawiącej Polski we wrześniu 1939 roku.
Wracając jednak do Rosji, to w 1920 roku Lenin zamówił aż dziewięć Rolls-Royce’ów. Szybko okazało się, że śnieżne drogi Rosji są dla tych samochodów za trudne do przebycia. Podczas wyjazdu do Sybirska auto utknęło w drodze tak, że do jego wyciągnięcia niezbędna była pomoc wojska. Postanowiono zatem dostosować jedno auto do warunków zimowych na wzór półgąsienicowego auta cara Mikołaja II do polowań przebudowanego z francuskiego pojazdu Delaunay-Belleville. (https://rttl.me/2019/05/13/the-comrade-of-ecstasy-lenins-rolls-royce/ )
Dokumentację techniczną przygotował i opracował inżynier Gustaw Kegress, który był byłym kierownikiem technicznym carskich garaży. Przeróbki dokonano w zakładach w Rydze. Lenin był zadowolony z pojazdu i dlatego udekorował Gustawa Kegress`a medalem Czerwonego Sztandaru. Jednak nazajutrz inżynier uciekł przez Finlandię do Francji i tam sprzedał patent na pojazd gąsienicowy firmie Citroen.
Rolls-Royce Lenina o numerze podwozia 206 jest 6-osiowym pojazdem o blaszanej konstrukcji i brezentowym dachu, z 7 litrowym silnikiem o mocy 50 KM wyposażonym w blaszane płozy i gumowe gąsienice. We wnętrzu umieszczono niedźwiedzie skóry, przez co w kabinie zrobiło się ciszej i cieplej. Na zainstalowaną na chłodnicy statuetkę „flying lady” Lenin mawiał dobrodusznie – „babuszka”. Z czasem nazywał tak całe auto. ( http://www.rrabc.pl/historiar.htm?fbclid=IwAR1TmaeedkEJdUsieNiidloUWcHiqF_qV5UXyrYE7zuE_CecFJfHmYyim6Q )
Po śmierci Lenina w 1924 roku pojazd ten trafił do kołchozu na Krymie by zastępować traktor. Auto odnaleźli twórcy Muzeum Lenina w Moskwie i wróciło pod Kreml. Przywrócono mu też jego dawny wygląd. Obecnie wystawiony jest w Muzeum Lenina w Gorki – Gorky-Leninskiye Muzeum, około 10 km na południe od Moskwy
W lecie 1922 roku w Londynie został zakupiony dla Lenina samochód o nr 236 przez firmę ARCOS – All Russian Cooperative Society. Ten z kolei samochód o nr 236 własności Włodzimierza Iljicza Lenina rzadko był używany. Zajął dumne miejsce jako pomnik kultury i obecnie można go zobaczyć w budynku Muzeum Państwowego w Moskwie przy Placu Czerwonym. Samochód ten był używany przez Lenina tylko do wyjazdów po Moskwie i na specjalne spotkania. Tak więc z dziewięciu samochodów tego typu zamówionych przez Lenina dotrwały do naszych czasów dwie sztuki. Jednak czy są te samochody świadectwem rewolucji klasy robotniczej, chyba nie.






Zostaw komentarz