Wybory? Rewolucja uliczna? Impreza studencka? Prawosławne święto? W Serbii wiele rzeczy kończy się podobnie. Co tam się wydarzyło? Wybory parlamentarne zostały przyspieszone o ponad rok, po fali protestów trwającej nieprzerwanie (!) od listopada 2024 roku. Inicjatorem i główną siłą odpowiadającą za zmuszenie władzy do przyspieszonych wyborów był ruch studencki.

Bezpośrednim zapalnikiem masowej akcji protestacyjnej stała się katastrofa w Nowym Sadzie, gdzie zawalił się dach nad wejściem do dworca, w wyniku czego zginęło 16 osób. Tragedia wywołała oburzenie i uzasadnione oskarżenia o korupcję oraz zaniedbania przy remoncie. 5 listopada 2024 r. odbył się duży protest, podczas którego demonstranci domagali się pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.

22–25 listopada 2024 protesty nabrały charakteru masowego ruchu studenckiego. Po ataku na studentów rozpoczęły się blokady uczelni, które rozprzestrzeniły się na cały kraj. W styczniu 2025 r. demonstracje nasiliły się, a premier podał się do dymisji. Protestujący domagali się rozliczenia odpowiedzialnych i przedterminowych wyborów.

Przez kolejne 1.5 roku nieustającej akcji protestacyjnej serbska polityka radykalnie się zmieniła. Jeśli można do czegokolwiek porównać ruch zapoczątkowany przez studentów, to chyba do polskiej Solidarności roku 1980. Ruch masowy, z kolektywnym przywództwem, bardzo wewnętrznie zróżnicowany, organizujący również na prowincji opór wobec totalnego zawłaszczenia państwa przez jedną partię.

Dlaczego katastrofa w Nowym Sadzie stała się przyczyną tak masowych i długo trwających wystąpień? Dlatego, że Serbia, od 14 lat rządzona przez Vuciča, stała się wielkim folwarkiem jego partii, w którym korupcja i nieformalne układy rządziły funkcjonowaniem większości instytucji. Działo się to w stopniu w Polsce niepojętym, porównywalnym pod niektórymi względami do roli, jaką odgrywała niegdyś u nas PZPR. Choć w systemie teoretycznie pluralistycznym.

Od dużych miast po wioski, przez przygniatającą większość mediów i dużego biznesu – żeby coś znaczyć trzeba było być w partii rządzącej albo z partią rządzącą. A jeśli już byłeś z układu rządzącego, to np. wygrywałeś kontrakt na remont dachu dworca. Który to kontrakt realizowałeś po taniości a… nadzór budowlany nadzorował cię niemrawo. I katastrofa, w której giną ludzie – gotowa.

Korzystać mogłeś również będąc np. …zięciem Trumpa, o którego sympatię zabiegał prezydent Vucić. Sprawa nieruchomości Kushnera w Belgradzie stała się jednym z najbardziej głośnych przykładów zarzutów o korupcję i nadużywanie władzy. Chodzi o plan budowy luksusowego kompleksu hotelowo-mieszkalnego na terenie dawnej siedziby jugosłowiańskiego Sztabu Generalnego — obiektu o dużym znaczeniu historycznym, uszkodzonego podczas bombardowań NATO w 1999 r.

Rząd Serbii zawarł umowę dotyczącą 99-letniej dzierżawy terenu związanego z kompleksem Generalštab. Parlament przyjął nawet ustawę szczególną (lex specialis), która miała ułatwić realizację inwestycji. Władze pozbawiły kompleks statusu chronionego dobra kultury. Tak funkcjonowały w Serbii nawet wioski.

Architekci, konserwatorzy i obywatele protestowali, wskazując na wartość architektoniczną budynków i ich znaczenie jako symbolu bombardowań NATO. Opór społeczny okazał się tak duży, że prokuratura postawiła zarzuty ministrowi kultury a Kushner wycofał się z przejmowania wartościowej nieruchomości.

Na koniec dwa słowa o samym ruchu studenckim. Nie da się go jednoznacznie przypisać. Łączy w sobie elementy:
– liberalno-demokratyczne, praworządność, niezależność sądów, wolność mediów i kontrola władzy,
– egalitarne i partycypacyjne- oddolna organizacja, kolektywne podejmowanie decyzji i większy udział obywateli w życiu publicznym,
– konserwatywne i narodowe-na demonstracjach obecne były serbskie flagi, symbole prawosławne i hasła dotyczące Kosowa,
– populistyczne-przekonanie, że skompromitowane elity polityczne nie reprezentują interesów zwykłych obywateli.

Jaka będzie Serbia pod ich rządami? Zobaczymy.

Autor: Robert Winnicki
Polski polityk, w latach 2009–2013 prezes Młodzieży Wszechpolskiej, jeden z twórców oraz pierwszy prezes Ruchu Narodowego, poseł na Sejm RP VIII i IX kadencji.