Część środowiska prawniczego, dziennikarskiego, nauczycielskiego i paru innych, czuje się ostatnio zagrożone przez SI czyli Sztuczną Inteligencję.

Może się okazać że ich inteligencja oceniana przez nich samych jako bardzo wysoka i bardzo prawdziwa, przegra starcie z inteligencją sztuczną. Czy postanowili się może dokształcać, żeby wygrać ten wyścig? Czy zastanawiają się nad zmianą zawodu na taki w którym oni wygrają ze sztuczną inteligencją?

Nie, postanowili wpłynąć na rząd żeby w niektórych zawodach ZAKAZAĆ używania sztucznej inteligencji.

Ja się z tym zgadzam, ale jestem rozczarowany minimalizmem żądań. A co ze sztucznymi zębami? Czemu ci którzy dbali mają być ofiarą swojej troski, bo ci co mają sztuczne zęby ładniej się uśmiechają?

A co z perukami? To przecież często włosy NYLONOWE. A co ortoprotezami stawu biodrowego? Co z nawozami które są też często sztuczne? W końcu co ze sztucznymi uśmiechami prezenterów czy influencerów i polityków? Czemu nie zakazać i tego? A „sztuczne serce”? Czemu odbierać pracę masażystom serca?

Ale tak na poważnie. Dlaczego ja, jako obywatel nie mam prawa WYBORU, między byciem obsłużonym przez prawnika prawdziwego, albo SI? Czemu ja i np jakiś inny człowiek z którym jestem w sporze nie możemy tego sporu rozstrzygnąć w 5 minut przez udział AI, tylko musimy czekać latami, aż sędzia znajdzie czas żeby przeczytać akta?

Czemu ma mnie diagnozować lekarz który kupił dyplom, a nie SI która jeśli chodzi o diagnostykę jest o kilka poziomów wyżej? Bo SI nie jest empatyczna? Ale ja mam w nosie empatię, ja chcę być prawidłowo zdiagnozowany.

Dlaczego odmawia mi się SKUTECZNYCH działań, szybkich i tanich, po to żeby pracy nie stracili np kiepscy prawnicy czy lekarze?

Ja wam napisze czemu. Bo to jest właśnie ta „elita” która jest przekonana że sam fakt jej istnienia daje im prawo do decydowania o tym co jest dobre dla mnie. A dla mnie, ich zdaniem jest dobre to, co jest dobre dla nich. Więc będą nas leczyć kiepscy lekarze, sądzić marni i leniwi sędziowie, ale z właściwymi poglądami i podejściem, będziemy czytać teksty ogladać programy pracowników medialnych, którzy są tępi, którzy nie mają wiedzy, umiejętności logicznego myślenia, ale mają jedną wartościową cechę, mają odpowiednie poglądy i należą do „elity”.