Zmiana polityczna w USA – niezależnie od tego, czy mówimy o Donaldzie Trumpie, czy szerzej o nurcie „America First” – powinna być dla Europy sygnałem ostrzegawczym.
Amerykańska polityka bezpieczeństwa staje się coraz bardziej transakcyjna: wsparcie nie jest bezwarunkowe, gwarancje nie są automatyczne, a pytanie „kto za to płaci?” wraca regularnie. W takim świecie Europa – w tym Polska – musi odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chcemy kupować bezpieczeństwo, czy współtworzyć zdolność odstraszania?
Polska zrobiła ogromny wysiłek modernizacyjny. Zakupy z USA i Korei Południowej znacząco zwiększyły nasze zdolności bojowe. To fakt. Ale pozostajemy przede wszystkim klientem – nawet jeśli klientem premium.
W świecie stabilnym to wystarcza. W świecie niepewnym – już niekoniecznie.
Jeśli zaangażowanie USA w Europie stanie się bardziej warunkowe, kluczowa stanie się europejska zdolność produkcyjna: amunicja, artyleria, serwis, części zamienne. Nie w deklaracjach – w realnych fabrykach i łańcuchach dostaw. Tak rozumiem inwestycje w projekt Polska Amunicja.
Dlatego warto szerzej spojrzeć na współpracę w UE – i to nie tylko przez pryzmat Niemiec. W Europie Środkowej rosną podmioty zdolne do szybkiej produkcji amunicji i sprzętu artyleryjskiego. Sztandowym przykładem jest czeskie CSG. Jednocześnie duże koncerny zachodnie dynamicznie zwiększają moce produkcyjne.
Europa się zbroi. Pytanie brzmi, czy Polska chce być wyłącznie rynkiem zbytu, czy częścią rdzenia przemysłowego.
Moim zdaniem potrzebny jest model mieszany:
– strategiczne systemy nadal w ścisłej współpracy z USA,
– rozwój produkcji amunicji i sprzętu lądowego w Europie Środkowej,
– budowa regionalnego klastra przemysłowego, który będzie partnerem dla największych graczy UE, a nie tylko podwykonawcą.
Przemysł zbrojeniowy to dziś nie tylko sektor gospodarki. To element suwerenności. Państwo, które nie potrafi produkować podstawowej amunicji i utrzymywać własnego sprzętu, staje się zależne politycznie.
Nie chodzi o odwracanie się od USA. Chodzi o dojrzałość strategiczną.
W świecie powrotu do polityki stref wpływów bezpieczeństwo przestaje być deklaracją. Staje się zdolnością produkcyjną.
Autor: dr Adam Stolarz
Ekspert ds wyceny przedsiębiorstw. Doktor nauk o bezpieczeństwie. Poszukiwacz genu innowacyjności w polskiej gospodarce obecnie i w przeszłości.
Zostaw komentarz