Serialu z MSZ ciąg dalszy.

1. W tekście dla Onet skomentowałem wypowiedź dyrektora PISM który po tym, gdy kanclerz Merkel zadzwoniła do Władimira Putina po to, by prezydent Rosji nacisnął na Aleksandra Łukaszenkę by ten przestał za pomocą migrantów atakować granice Polski i UE zarazem zaatakował a przy okazji obraził Niemcy.

2. Spytałem rzecznika MSZ o komentarz. Dostałem odpowiedź, z której wynikało, że MSZ popiera wypowiedź dyrektora PISM czyli również nie życzy sobie wsparcia. Opisałem to, co otrzymałem.

3. Rzecznik MSZ kpiąco skomentował mój tekst tak jakbym napisał nieprawdę lub sobie coś czego nie ma „dośpiewał”.

4. Dzień później wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz stwierdza w wywiadzie (dla konkurencji, czyli portalu wp.pl), że w istocie mamy pretensje do kanclerz o wsparcie udzielone Polsce, bo rzekomo nie zostało one poprzedzone „konsultacjami”. Tak poza tym zaś to za kryzys migracyjny odpowiada Berlin….bo Nord Stream 2.

Uwagi

1. Weźcie się Szanowni Panowie w MSZ „ogarnijcie” i ustalcie jedną wersję. Może być nawet głupia, ale niech będzie jedna.

2. Skoro macie pretensje do Niemiec do miejcie też pretensje do Stanów Zjednoczonych. Bo też rozmawiały z Rosjanami, a dopiero później doszło do rozmowy szefów dyplomacji Polski i USA. Jak pretensji do USA nie wyrażacie to w świat idzie sygnał, że przy każdej okazji szukacie tylko konfliktu z Niemcami.

3. Weźcie czasem zajmijcie się polityką zagraniczną, a nie ciągłą tanią demagogią i antyniemieckimi obsesjami. Są – owszem – sprawy, w których mamy z Niemcami rozbieżne interesy ale akurat w tej sprawie mamy interesy zbieżne. Wiem, że to bardzo trudno zrozumieć, ale spierać się należy w tych pierwszych, a nie tych drugich. Nie wiem jak to ująć tak, żeby było jaśniej, ale spróbuję. Nord Stream – NICHT GUT. Merkel wspiera Polskę ws. granicy – SEHR GUT.

4. Rozumiem, że gracie na elektorat, który rozumuje na zasadzie odruchów bezwarunkowych i jak słyszy, że Niemcy rozmawiają z Rosją to od razu widzi Ribbentropa i Mołotowa, ale bądźcie jednak tak łaskawi nie suflować, że oto się Merkel z Putinem „dogadują ponad naszymi głowami” bo z niczym takim nie mamy do czynienia.

5. Oczywiście rozumiem, że Wy też do rozumiecie i rozumiem też, że po prostu nic Was to nie obchodzi, ale skoro tak to się nie obrażajcie się, że sobie z Was potem kpię. Nic nie poradzę na to, że sami z siebie dostarczacie mi #LOLcontent

6. I wreszcie na koniec do jednego kolegi. Nie ma nic zdrożnego w tym, gdy poglądy ewoluują. Tylko po pierwsze czym innym jest, gdy ewoluują one pod prąd, a czym innym gdy zawsze z prądem i zawsze zgodnie z własnymi interesami. A już najgorzej, gdy powstaje wrażenie, że to nie poglądy ewoluują, bo się ich nie posiada.

Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u)