Dimitrij Aleksandrowicz Lezakowicz ur. w 2001 r. …Wczoraj w błyskawicznym tempie został zidentyfikowany przez białoruskich Cyberpartyzantów krewki wojskowy, który wg słów rzecznika polskiego MSW strzelał w powietrze na granicy, a następnie próbował uszkodzić polską barierę graniczną.
Polacy umieścili jego zdjęcie, a po kilku godzinach już były wszystkie jego dane… Facet pochodzi z tzw. agrogaradka (wsi kołchozowej) pod Mohylewem. Podane został jego numer służbowy, adres i telefony.
Poprzednio w takim samym tempie został zidentyfikowany, Walerij Władimirowicz Wasiliew funkcjonariusz, który oślepiał polskich strażników granicznych i policję laserem. Ten znów mieszka w Grodnie, na Prospekcie Kosmonautów 6A m. 37. Jeżdzi Oplem Vectrą (podany numer rejestracyjny)
Niewiele wie się w Polsce o działaności zbuntowanych białoruskich informatyków działających w ramach grupy oporu zwanej Cyberpartyzantami. A jest to jedna z najbardziej obecnie efektywnych form podziemnego oporu
na Białorusi. Nazywają swoje działania operacją „Upał”.
Bez wielkiej przesady można powiedzieć, że Cyberpartyzantom udaje się sprawnie penetrować większość ważnych państwowych systemów informatycznych Białorusi. Jedną z ważniejszych zdobyczy Cyberpartyzantów była choćby lista wszystkich donosicieli, którzy składali donosy na protestujących w sierpniu i wrześniu ubiegłego roku, a także baza podsłuchów MSW (służby systematycznie podsłuchują swoich pracownikow), z której sukcesywnie wyławiają i publikują kolejne rozmowy pomiędzy funkcjonariuszami.
A teraz Cyberpartyzanci wykonują, jak widać, ukłon w stronę Polski pokazując, że to nie naród Białorusi stoi za niebezpiecznymi awanturami sowieckiego watażki.
Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, dyrektor Biełsat TV, od 2011 wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Zostaw komentarz