RUSI (Royal United Services Institute) opublikował szczegółową analizę na temat zużytej przez USA, Izrael i państwa arabskie amunicji w wojnie z Iranem, akcentując mocno to, o czym pisałem w kilku swoich wpisach wcześniej – ogromną dysproporcję kosztów prowadzenia podobnej wojny i absolutną niezdolność sektora zbrojeniowego zachodnich państw do zabezpieczenia takiego tempa prowadzenia działań zbrojnych, jakie widzimy teraz na Bliskim Wschodzie. Analiza dotyczy jedynie pierwszych 16 dni operacji i stanem na dziś te liczby prawdopodobnie są jeszcze większe.
Na ogół jest gorzej, niż sobie to wyobrażałem. Link do raportu RUSI można znaleźć w pierwszym komentarzu. Zwróciłbym uwagę na dwie kwestie.
1. Rakiet przechwytujących do systemów Patriot (które są między innymi podstawą naszej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej na wyższym szczeblu) państwa Zatoki i USA zużyły w ciągu tych 16 dni 1804 sztuki. Czyli jest to liczba, do której uzupełnienia przemysł USA potrzebowałby trochę ponad dwóch lat produkcji. Zużyte w ciągu dwóch tygodni. Jest to też trzykrotnie więcej, niż zużyła Ukraina w ciągu całej wojny z Rosją. To jedna z przyczyn, dla których warto się uczyć od Ukraińców, jak w sposób maksymalnie efektywny używać posiadanych zasobów.
Swoją drogą, Izrael i USA w dodatku zużyły jeszcze 338 pocisków do systemu obrony przeciwrakietowej THAAD… które kosztują 12 mln dolarów każdy i których produkuje się ledwie setkę rocznie.
2. W ciągu tych 16 dni Stany Zjednoczone wraz z Izraelem wystrzeliły łącznie 2284 pociski manewrujące różnych typów na cele w Iranie. W dodatku jeszcze 320 rakiet balistycznych ATACMS i GMLRS-ER. I jest oczywiste, że tym uderzeniem potencjał irański został mocno zredukowany, a nawet zniszczony. Z tym że nie został zlikwidowany. Tak jak pisałem w tekście porównującym obecne działania z kampanią powietrzną podczas Pustynnej Burzy, tego zwyczajnie jest na taki kraj za mało, by samą kampanią lotniczą go powalić i zmusić do kapitulacji czy nawet chociażby do rozmów pokojowych. On nadal blokuje skutecznie cieśninę Ormuz i stabilnie wystrzeliwuje do 150 dronów i rakiet na Izrael i kraje arabskie dziennie.
Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że to jest ilustracja, jak działają uderzenia lotnicze i rakietowe, i to w wykonaniu państw, których zdolności są o kilka rzędów wyższe od naszych. Dedykuję to tym osobom, które przekonują mnie, że jak wejdziemy w posiadanie 800 czy nawet 1800 pocisków JASSM-ER kupionych od USA, to Rosję powalimy tym na kolana, przyjmiemy postawę ofensywną i zniszczymy im całą produkcję dronów i rakiet oraz całe zaplecze. Rosja jest nieporównywalnie większym krajem niż Iran, nasze zdolności pod względem mocy naszej salwy będą o wiele niższe niż te u Izraela i USA, a celów do porażenia będziemy mieli o wiele więcej. To, że przeciwnikowi coś możesz skutecznie zniszczyć, nie oznacza jeszcze wcale, że da ci to zwycięstwo. Państwa podobne do Rosji albo Iranu są w stanie wchłonąć dużą liczbę pocisków i dalej stać na nogach. Logika blitzkriegu w tego typu konfliktach zawodzi i jest niebezpieczna.

___________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zostaw komentarz