Wojciech Jóźwiak to wynalazł – bardzo dobry tekst znanej francuskiej historyk i sowietolog:
————
Sołowjow kontynuuje: „Nie chciałeś rozmawiać z Rosją? Oto rezultat.” Nowy porządek świata objawia się karą, która nieuchronnie spotyka tych, którzy pokładają wiarę w Stanach Zjednoczonych i Zachodzie, zamiast słuchać Rosji i stanąć po jej stronie: w 2008 roku Gruzja straciła dwie prowincje; w 2014 roku Ukraina straciła Krym, a ponieważ lekcja nie wystarczyła, w 2022 utraciła wschodnie prowincje; w 2023 roku Armenia, która zdradziła Rosję, utraciła Karabach; a Izrael, który chciał zawrzeć układ z Arabią Saudyjską bez pytania Moskwy o pozwolenie, został ukarany śmiercią tysięcy swoich obywateli. Prezenterka telewizyjna Olga Skabeeva nie może się doczekać aktu końcowego: „Stany Zjednoczone najwyraźniej nie spełniają swojej roli światowego hegemonisty. […] Pozostało tylko Xi Jinpingowi podpalić Tajwan, a wtedy wszystko się skończy, świat zmieni się na zawsze”.
Nic dziwnego, że oficjalni komentatorzy ostrożnie podkreślają, że Putin nie ma nic wspólnego z tymi wydarzeniami, które zdaniem Dmitrija Popowa mają miejsce „z powodu praw rozwoju historycznego”, a Putin jedynie opisuje te prawa. Przywódcy Kremla są na tyle optymistyczni, że Putin oświadczył nawet, że jest gotowy zaakceptować przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej, gdyż jest przekonany, że wycofanie się Stanów Zjednoczonych pozostawi go panem w Europie: „Zobaczymy, jak rozwinie się ta sytuacja. Ukraińcy chcą do UE — niech wejdą; Europejczycy są gotowi ich przyjąć – niech przyjmują…”
————-
Sęk w tym, że czysto reaktywna i niemrawa polityka kolektywnego Zachodu w zasadzie potwierdza słowa Putina. Zachód jest spętany przez system, który sam stworzył i który pozbawił go pola manewru. To wrogowie Zachodu mogą sobie pozwalać na coraz więcej, podczas gdy ruchy Zachodu są blokowane przez wewnętrzny opór.
Naprawdę – mogę uwierzyć, że Putin, Xi i przywódcy Iranu tarzają się ze śmiechu po dywanach na wieść, że oto prezydent USA po raz pierwszy od dekad podpisał się pod dokumentem powołującym się na tzw. „Defense Production Act” – czyli prawo przyznające urzędowi prezydenckiemu nakazanie firmom produkcyjnym wykonywanie zleceń na rzecz amerykańskiej obronności.
A wiecie, dlaczego tarzają się ze śmiechu?
Dlatego, że prezydent Biden nie użył tego dekretu w celu zwiększenia amerykańskiej produkcji zbrojeniowej, ale cztery dni temu wykorzystał to uprawnienie do tego, aby wymusić na przemyśle zwiększenie produkcji pomp cieplnych, które mają zastępować tradycyjne piece używane do ogrzewania domów. Ekologia panie! Ekologia jest najważniejsza!
Nic dziwnego, że w tej sytuacji przywódcy Rosji, Chin i Iranu uważają, że Zachód jest już trupem i wystarczy tylko trochę poczekać powoli wzniecając ogień w kolejnych miejscach na świecie. Uważają, że wobec takiej dezynwoltury Zachód musi się wywrócić i sobie z Amerykanów po prostu dworują.
Fot. kremlin.ru
Zostaw komentarz