Szaleństwo Noworoczne właśnie się rozpoczęło. Większość Khmerów świętuje tu dziś Nowy Rok wraz z Chińczykami no i ze mną – oczywiście.

Nie macie pojęcia jaka to ulga żyć między ludźmi, którzy nie wiedzą gdzie leży Polska, nie bardzo też wiedzą czy była kiedyś jakaś wojna światowa i kompletnie nie znają ani Rozenek, ani Vegi ani nawet Ziobry czy tego kogo Ziobro był i jest przydupasem.

Kocham Chińczyków za ich pragmatyzm, za to, że mają w dupie jakieś problemy obyczajowe czy historyczne czy kogo z czego rozliczać. Skupiają się na tym wszystkim, co im zapewnia dobrobyt i przede wszystkim na nowoczesnej edukacji bez obciążeń religijno- mitologiczno- nawiedzonych.

Kocham Chińczyków za ich genetyczną skłonność do współpracy i wzajemnego wspierania się.  A Khmerów – za ich umiłowanie Wolności i Swobody Decyzji we wszystkich sferach życia: w edukacji, w podatkach, w prawie.

Dziś będę w połowie Chińczykiem a w połowie Khmerem. I razem z nimi przeżywać nie tylko Nowy Rok, ale wraz z Nowym Rokiem Bawoła, perspektywę ciężkiej pracy – która jest moją pasją oraz samej, czystej radości życia, czego nauczyłem się dopiero w Azji.

Today I will cancel my all feelings about my roots, as an unwilling fake event from the fate or destiny…. no matters…

Wszystkim moim przyjaciołom oraz ludziom o Otwartych Umysłach życzę Szczęśliwego Nowego Roku Chińskiego.
Może to dla Was odległa tradycja, ale niezależnie od pretekstu naprawdę życzę Wam z całego serca abyście coraz częściej czuli Radość z samego Życia, bo wbrew bredniom katolickim nie żyjemy tu po to, aby cierpieć i nienawidzieć, ale by być szczęśliwym i kochać ….. i siebie i innych.

Take care all of You – mentioned.
Live in Prosper …

Peter