Od złożenia wieńca przed Ścianą Śmierci wspólnie z byłymi więźniami Prezydent Andrzej Duda rozpoczął obchody 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Następnie Prezydent wraz z Zofią Pilecką, córką rotmistrza Witolda Pileckiego, obejrzał Wystawę o Ruchu Oporu w Auchwitz znajdującą się w Bloku 11.

Pamięć historyczna jest fundamentem Polski. Razem z ocalałymi z Zagłady i Prezydentem RP Andrzejem Dudą hołd ofiarom niemieckiej zbrodni oddała Zofia Pilecka, córka jednego z największych Bohaterów XX wieku – rotmistrza Witolda Pileckiego. Prezydent z Panią Zofią zobaczyli również wystawę o Ruchu Oporu w Auschwitz.

Warto podkreślić, że przywracana jest godność prawdziwym bohaterom a nie kreowanym w minionych latach ludziom wątpliwych zasług. Polska nie musi się wstydzić swojej historii. W dodatku to jeden z największych Polaków, który na ochtnika zgłosił się do obozu zagłady (pozwolił się złąpać w łapance) w Auschwitz, a tam stworzył ruch oporu, spisał „Raport Pileckiego” i uciekł z miejsca kaźni by przekazać „Raport” światu. Wtedy jednak nikt nie zareagował na „Raport Pileckiego”. Dzisiaj nie popełniajmy już tego błędu i pokażmy „Raport” Rotmistrza Pileckiego Bohatera Niezwyciężonego całemu światu.

Cały „Raport Pileckiego” do pobrania oraz odsłuchania w formie ebooka na stronie: http://rtmpilecki.eu/

Rotmistrz Witold Pilecki napisał „Raport”, który ujawnił koszmar Auschwitz

13 maja 1901 urodził się Witold Pilecki, bohater, który z własnej woli trafił do Auschwitz, by tam przygotowywać ruch oporu. Po wojnie Witold Pilecki został skazany przez komunistów na karę śmierci. Wyrok wykonano strzałem w tył głowy. Przypominamy wygłoszoną w Belwederze laudację dotyczącą „Raportu Witolda” na gali projektu „Rotmistrz Pilecki Bohater Niezwyciężony”. Zaszczyt ten przypadł prof. Józefowi Brynkusowi, bo byłem opiekunem naukowy projektu i współautorem wydanego po raz pierwszy oryginalnego zapisu tego co widział i doznał w Auschwitz Rotmistrz Witold Pilecki.

Laudacja na temat „Raportu Witolda”.

Tekst relacji Witolda Pileckiego – znany jako Raport Witolda, jest tekstem niezwykłym, zarówno pod względem okoliczności powstania, jak też – przede wszystkim – pod względem treści, pod względem zdarzeń, które przedstawia.

Ten dokument powstał tuż po zakończeniu działań wojennych i okupacyjnego terroru w Polsce, kiedy pamięć samego Witolda Pileckiego była jeszcze głęboko przesycona wspomnieniami z KL Auschwitz. Był odpowiedzią Rotmistrza na niepewność co do losów sporządzonego przezeń wcześniej, w 1943 r., tuż po ucieczce z obozu raportu, znanego jako „Raport W” i „Teren S”.

Dwa lata nowych przeżyć z konspiracji i Powstania Warszawskiego, nie przyćmiły tego, co widział i czego doznał w Auschwitz. Wydaje się, że raczej pozwoliły na uporządkowanie toku narracji, chronologii, na przygotowanie się do tego sprawozdania. Witold Pilecki uważał, że jest ono bardzo ważne, że jego misja, chociaż nie zakończyła się powstańczym zrywem w największej katowni świata, co było jednym z celów jego wejścia do niemieckiego obozu, nie może nie zostać podsumowana.

Pilecki przystępując więc do spisania tego co widział i doznał w Auschwitz, nie czynił tego dla pieniędzy, chociaż mu je oferowano. Nie czynił dla awansów, bo i tak udawał się z kolejną misją – prawie równie straceńczą, i jak się miało okazać tym razem bez możliwości ocalenia. Paradoks polegał na tym, że wracał do Ojczyzny, do Polski, niestety rządzonej wtedy przez komunistów.

Rotmistrz ten raport spisał dla Pamięci i dla Historii, aby ocalić nie własny dorobek, własne zasługi, ale przede wszystkim, aby przypomnieć kilkuset swoich współpracowników – towarzyszy broni – których losy wtedy w większości były mu nieznane. Tych, którzy zaangażowali się w obozową konspirację. Ale również setki tysięcy ofiar niemieckiego okrucieństwa i bezduszności.

Z perspektywy historyka najbardziej zaskakujący jest fakt, że raport, odnaleziony jeszcze na przełomie lat 60. i 70. XX w. nigdy w Polsce nie został opublikowany w postaci oryginalnego tekstu przygotowanego przez samego Rotmistrza.

Cieszy, że wreszcie do takiej edycji doszło. Bo tego wymaga polska historia, polska polityka historyczna i polska teraźniejszość. I podziwu godna jest także ta inicjatywa, aby obecna edycja Raportu – pierwsza zawierająca oryginalny tekst Pileckiego – nie była okazją do jakichkolwiek interesów.

Zostanie rozprowadzona bezpłatnie do bibliotek szkolnych, publicznych, szpitalnych czy więziennych, jako źródło wiedzy o naszych dziejach, ale przede wszystkim jako przykład bezinteresowności w służbie Ojczyźnie całym życiem – bo taka była postawa Rotmistrza. Bo są wartości, których na żadne pieniądze i na żadne korzyści przeliczyć się nie da.

Pozwolę sobie na koniec powiedzieć o czymś, co dopiero po dogłębnym przyjrzeniu się temu, wznosi czyn Witolda Pileckiego – dobrowolnego uwięzienia w Auschwitz, na wyżyny ludzkiego poświęcenie. W Raporcie jest opis ofiarowania się Ojca Maksymiliana Marii Kolbe za Franciszka Gajowniczka. I Pilecki pisząc o tym zdarzeniu docenia ogrom poświęcenia Ojca Maksymiliana, to uznaje za wielkie bohaterstwo, co naturalne. Ale w całym Raporcie nie znajdziemy ani jednego maleńkiego nawet fragmentu, przypominam pisanego po kilku latach od ucieczki z Auschwitz, gdy Rotmistrz mógł przecież dokonać oceny swojej działalności z perspektywy czasu, w którym Pilecki w minimalny sposób chciałby się tym pochwalić.

To skonfrontowanie przedstawienia czynu Ojca Kolbe z chłodnym przedstawieniem działalności Pileckiego w obozie pozawala dostrzec nie tylko skromność Pileckiego, ale i jego wielkość. Chciałbym by takim widzieli go też czytelnicy Raportu, którego w pełni oryginalne wydanie dziś przedstawiamy.

dr hab. Józef Brynkus
Poseł na Sejm RP

Cały „Raport Pileckiego” do pobrania oraz odsłuchania w formie ebooka na stronie: http://rtmpilecki.eu/

Raport Witolda” (prezentacja książki) – oryginalnego wydania raportu rtm. Pileckiego z Auschwitz.

Fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP