W obecnym czasie pojawiło i pojawia się kilka spraw wartych omówienia, tak, jak miało to miejsce, gdy napisałem poprzednie artykuły z gatunku przeglądu politycznego.

Pierwszy temat protest rolników w Holandii.
Polska jak najbardziej powinna popierać ten protest, bo w rzeczywistości nie jest to wyłącznie sprawa Holendrów, gdyż działanie tamtejszego rządu wpisuje się niestety we wiadomą złą praktykę niszczenia europejskiego rolnictwa. Ten protest jest właśnie obroną interesów ludzkich, a nie tylko narodowych Holendrów, mimo, że chodzi o regulację o charakterze krajowym, a nie unijnym. Tak więc dobrze, że portal Świat Rolnika razem z Instytutem Gospodarki Rolnej wspierają i nagłaśniają w pełni słuszne działania holenderskich rolników, bo tak naprawdę oni nie walczą tylko o siebie. Osobiście także zaobserwowałem, że media głównego nurtu rzeczywiście o tym nie mówią.

Kolejnym najnowszym wydarzeniem tym razem z Niemiec jest rządowy raport o skutkach obostrzeń, o czym pułkownik Piotr Wroński informował w ostatnich dniach. Właśnie to jest istotne, że u nas niestety nigdzie indziej nie mówi się o tym, nawet w mediach po naszej dobrej stronie, a to bardzo ważna sprawa. Rzeczywiście nie wiadomo, co ten raport może przynieść czy to może być pozytywny przełom zobaczymy warto to obserwować z ciekawością.

Przejdźmy zatem do polskiego aspektu zagrożenia powrotem koronapierdolca, ale najpierw jeszcze drobna uwaga ogólnej natury, mianowicie straszenie ludzi pojawiło się jak wiadomo w wielu państwach i nie tylko w naszym kraju, ale także w innych ludzie już teraz mimo lata powinni protestować.

W tym aspekcie polskim jest kilka wątków jeden ogólny i jak ja to widzę z mojej własnej perspektywy.

Ogólny wątek jest taki, że u nas szczególnie należy protestować w celu zapobieżenia powrotowi tego wszystkiego, czyli by pokazać całej obecnej klasie politycznej, że nie ma na to zgody obywateli.

Przykładowo Konfederacja wspomina o ofensywie programowej realizowanej przez podróże po kraju, więc może niech środowisko to zorganizuje jakieś akcje w miejscowościach turystycznych z jednej strony oby jak najbardziej pozytywne, ale właśnie z tym wyraźnym przekazem, że nie ma zgody na obostrzenia, jednakże takich inicjatyw i środowisk powinno być więcej. Tak więc o jakiejś inicjatywie mogłaby też pomyśleć Alternatywa Społeczna.

Kolejne wymiary mają jak mówię mój osobisty charakter.
Mam mianowicie pewien dylemat i to przy obecnym stanie, kiedy to szmaty obowiązują w placówkach ochrony zdrowia i aptekach, czy w tym roku po jedenastu latach pojechać na wymianę protez ocznych do Łodzi. To są tak naprawdę dwie wizyty ten system był już właśnie 11 lat temu, że jedzie się 2 razy w odstępie dwóch tygodni najpierw na pomiar i potem na kolejną, gdzie też jeszcze są poprawki w ramach właściwego dopasowania.
Osobiście skłaniam się ku temu, by to odłożyć na inny czas, kiedy będzie pewne, że koronapierdolec już nigdy nie wróci, a w sumie załatwienie tego nie jest aż tak pilne.

Jest w tym wszystkim u mnie coś, czego nie było wcześniej.
Jest to coś pozytywnego o charakterze uniwersalnym, co zawsze sprawia radość, mianowicie w kwietniu mi i moim najbliższym udało się kupić działkę dokładnie według naszych preferencji pod każdym względem.
Najważniejsze, że działka jest położona blisko domu, czyli przemieszczam się pieszo nie ma zależności od komunikacji miejskiej, bo to ta sama dzielnica, zatem nawet, jak sytuacja z obostrzeniami miałaby się powtórzyć, na szczęście jest miejsce, gdzie mogę swobodnie pójść i zawsze miło spędzić czas i to o każdej porze, nawet zimą, bo też przyjemnie. W sezonie rzecz jasna wykonuję możliwe dla mnie prace np. zbieranie plonów i koszenie trawy, czyli pozytywny wysiłek fizyczny.

Podsumowując najbliższy okres może być pełen wielu wydarzeń nie tylko w polskiej polityce i warto z tego wszystkiego stale wyciągać właściwe wnioski. Jak wiadomo przyszły rok jest rokiem wyborczym, o czym PiS powinien pamiętać i może to jest jakaś nadzieja.