Nawet miasto tak historycznie cenne jak Kraków ulega nieustannym przeobrażeniom – zgodnie z gustem epoki, ambicjami mieszkańców i dostępnymi zasobami ekonomicznymi. Na dobre i złe.
Pierwsza fala oficyn na miejscu ogrodów wewnętrznych przyszła do Krakowa z początkiem XX wieku. Poczyniła niewielkie szkody, gdyż po prostu się nie sprawdziła: zamożniejsi lokatorzy natychmiast uciekali do kamienic z ogrodami, więc inwestorzy szybko uznali, że „czynszówki” lepiej budować poza centrum miasta. Z kolei w okresie PRL sporo krakowskich podwórek–ogrodów znikło pod nowymi blokami nazywanych ‘plombami’. Trzeciej, najbardziej intensywnej fali rezygnacji z ogródków byliśmy świadkami. Ponieważ w zabytkowym centrum metr kwadratowy jest na wagę złota, więc zielonych podwórek pozostało już naprawdę niewiele. Ich miejsce zajęły współczesne oficyny, parkingi albo kawiarnie…
Ale bezpardonowe betonowanie niesie dyskomfort dla mieszkańców i dysfunkcje rozmaitej natury. ‘Uszczelnione’ miasto nie radzi sobie z ekstremalnymi temperaturami, a stosunki wodne ulegają poważnym naruszeniom na sposób jakiego byśmy się nie spodziewali. Np. zalewane są piwnice, które przez wieki były suche.
Wreszcie przyszło opamiętanie.
Lecz nie ma łatwego powrotu do czasów, gdy krakowskie kamienice posiadały ogród w podwórzu i przedogródek od ulicy, chociaż w Holandii i Belgii pomysłowymi nagrodami zachęca się właścicieli nieruchomości do likwidacji utwardzonych przestrzeni, zerwania kostki czy zdjęcia kamienia by zwrócić teren zieleni.
Możemy i my pokusić się o nową wizję zaniedbanych ekologicznie i estetycznie powierzchni.
Akademia Sztuk Pięknych i Politechnika Krakowska odpowiedziały na apel SKOZK. Studenci i absolwenci stworzyli projekty aranżacji wybranych przestrzeni. Okazało się, że z zaproponowanych przez nas miejsc najbardziej dla nich inspirujące okazało się Collegium Broscianum przy Grodzkiej. Czyli ścisłe centrum Krakowa – między Instytutem Filozofii a wspaniałym barokowym kościołem św. Piotra i Pawła.
Dziś we wspaniałej scenerii Ogrodu Wydziału Form Przemysłowych ASP pokazano wybrane prace. Gejzer kreatywności – od cytatu ze Stworzenia Adama Michała Anioła (znakomicie
się tłumaczy w sąsiedztwie Instytutu Filozofii) po odważną koncepcję ażurowej kopuły, będącej matematyczną ‘wariacją na temat’ kopuły sąsiedniego kościoła.
Projektowanie w terenie chronionym konserwatorsko jest niebywałym wyzwaniem. Podobnie jak próba skłonienia talentu studenta rzeźby, by w elementach przyrody dostrzegł bliską sobie materię: bryłę z efektem koloru.

Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa, Piotr Kempf.
Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, publikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.



Zostaw komentarz