Zapowiedź fabularnej powieści obyczajowej pt. „Miałem żyć trzy miesiące”

Opis książki.

Pozycja ta to podróż przez życie Przemysława Bęckiego i jego rodziny. Przebycie tej drogi pochłonie czytelnika w pełni – tak, że trudno będzie mu przerwać i podąży tym szlakiem do samego końca.

Historia zaczyna się w 1986 r., kiedy to przychodzi na świat chłopiec. Początkowo jest zdrowy i do pewnego momentu nic nie zapowiada tego, co ma nastąpić później.

Na skutek choroby bezpowrotnie traci on wzrok w wieku dwóch lat, przy czym wyjątkowość jego przypadku polega na tym, że równolegle walczy o życie.
Przede wszystkim jego mama czyni starania, aby chłopiec mógł rozwijać się prawidłowo, często mimo przeciwności i określonych uwarunkowań, ale spotykając także osoby wyciągające pomocną dłoń.

Ukazana jest także rewolucja technologiczna, dzięki czemu czytelnik dowie się np. jak niewidomy obsługuje komputer lub telefon komórkowy (jeśli dotąd tego nie wiedział, a bywa, że niektórzy nadal nie wiedzą).

Pomysł napisania niniejszej powieści zrodził się już w 2010 r., lecz dopiero współcześnie mógł się ziścić. Zdaniem autora jednak, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – dzięki temu ta historia jest kompletna.

Dlaczego jak najbardziej można nazwać tę książkę powieścią przełomową?

Ta historia kompleksowo opisuje funkcjonowanie osoby niewidomej w masowej oświacie, gdyż główny bohater przez większość swojej edukacji żyje i kształtuje swoją osobowość w naturalnym środowisku wśród osób całkowicie sprawnych. Warto oddać mu głos, cytując kilka jego myśli.

„Zasadniczo wychowywałem się i ukształtowałem wśród widzących, co uważam za najlepszy sposób socjalizacji”.

„Życie opisane w książce jest wielobarwne, a przebyta przeze mnie i moich bliskich droga bywała kręta i wyboista”.

„Nie jest moją intencją mszczenie się na kimkolwiek personalnie, natomiast zależy mi, aby mówić o trudnych momentach, które pojawiały się na mej życiowej drodze”.

Autor i jego najbliżsi bardzo dobrze wiedzą, jak mocno brakowało takiej pozycji na polskim rynku, choćby rodzicom dzieci niewidomych. Brakowało nie poradnika – bo tych jest wiele – lecz właśnie takiej formy.

Książka jednak powstała z myślą nie tylko o tej grupie odbiorców. Jest to także pomost między niewidomymi i widzącymi, krok w budowie świata prawdziwie otwartego.

Jakkolwiek wiele zmieniło się na lepsze w naszym kraju na przestrzeni lat w sytuacji niewidomych i ich otoczenia, to zdaniem autora niniejsza powieść zawsze będzie mieć charakter uniwersalny, ponadczasowy.

Premiera książki zapowiadana jest około 10 sierpnia bieżącego roku, ale oczywiście autor poinformuje o konkretnym dniu.

Autor: Maciej Bącal
„Miałem żyć trzy miesiące”
Wydawnictwo: DM Sorus Sp. z o. o.