
Mecz z Górnikiem Łęczna – spadkowiczem z PKO BP Ekstraklasy, który w pewnym momencie znalazł się w strefie zagrożonej spadkiem z Fortuna 1 ligi. Po zastąpieniu trenera Marcina Prasola Ireneuszem Mamrotem Górnicy zaczęli punktować i doszli do półfinału Pucharu Polski, w którym przegrali minimalnie 0:1 z Rakowem Częstochowa.
Górnik Łęczna zawsze należał do trudnych rywali ze względu na znakomitą atmosferę w klubie. Wsparcie kibiców i działaczy dla drużyny pomaga w trudnych spotkaniach „przepychać wynik”.
Jak już wspomniałem po przyjściu Ireneusza Mamrota do „Zielono-czarnych” zespół zanotował serię spotkań bez porażki. W 4 spotkaniach ligowych zdobył 8 punktów tracąc jedną bramkę (remisując z Ruchem, wygrywając z Arką na wyjeździe) oraz osiągnął półfinał PP (w 1/4 wygrał z Pogonią Siedlce) odpadając z drużyną prowadzoną przez trenera Marka Papszuna.

MATEUSZ CZYZYCKI JOSE ANTONIO RUIZ LOPEZ „PIRULO” NELSON BALONGO
FOTO RADOSLAW JOZWIAK / CYFRASPORT
Łódzki KS z pewnością przystąpi do starcia z gospodarzami z presją i koniecznością zdobywania punktów z powodu silnej grupy pościgowej w tabeli w postaci Ruchu Chorzów, Wisły Kraków czy Bruk-Bet Termaliki Niecieczy.
Jednak w meczu w Łęcznej ŁKS zmierzy się z traumą po przegranym dwa sezony temu przez ŁKS meczu na własnym stadionie barażu o bezpośredni awans do PKO BP Ekstraklasy. Poza tym zadrą jest osoba obecnego trenera zespołu Górnika. Ireneusz Mamrot drużynę z łódzkiego Karolewa po Wojciechu Stawowym wiosną 2021 roku i jak się okazało zespół zaczął grać jeszcze gorzej. Osiągnięcia trenera Ireneusza Mamrota w Łodzi to toporność w defensywie, gra fizyczna, taktyka oparta na bieganiu bez rozgrywania i pressingu oraz podcięcie skrzydeł ofensywnemu stylowi gry, z którego znany był łódzki klub. Jednak nie chodzi o te „osiągnięcia” ale o styl w jakim pożegnał się z ŁKS. WIelokrotnie trener I.Mamrot zaznaczał, że oferta Jagiellonii Białystok nie miała znaczenia w podejsciu do pracy w Łodzi, jednak niesmak pozostaje i trudno oprzeć się wrażeniu, że zarówno kibice ale i piłkarze pamiętający chwile z sezonu 2020/2021 zrobią wszystko by przerwać dobrą passę szkoleniowca Górnika Łęczna.

ŁKS – GKS Tychy OSKAR KOPROWSKI ADAM MARCINIAK PATRYK MIKITA
FOTO RADOSLAW JOZWIAK / CYFRASPORT
Dodatkowa motywacja łodzian może okazać się elementem przeważającym w starciu na boisku. Taktyka Kazimierza Moskala z pewnością będzie wzbogacona o doświadczenia sposobu gry podobnego do stylu prezentowanego choćby przez Puszczę Niepołomice. Wtedy ŁKS uległ pomimo przewagi co powinno zaowocować uważną grą w obronie i mądrą grą ofensywną skrzydłami z elementami strzałów z dystansu Mokrzyckiego czy Dankowskiego.
Przy nieobecności Marcina Biernata, Johnatana de Amo czy Sergieja Krykuna (którego występ stoi pod znakiem zapytania z uwagi na uraz, którego doznał w meczu przeciwko Rakowowi) drużyna trenera Mamrota wydaje się pozbawiona części swoich atutów. W ŁKS może nie wystąpić Nelson Balongo. Cały zespół wydaje się skoncentrowany na wyniku w każdym meczu co powoduje uważną i czasem minimalistyczną grę jednak ofensywne możliwości łodzian stanowią wartość dodaną do ostrożnego rozgrywania.
Łęczna ma 7 punktów przewagi nad strefą spadkową, natomiast lider tabeli posiada na ten moment 4 punkty więcej pod drugiego Ruchu Chorzów.

PIOTR JANCZUKOWICZ PAWEL CZAJKOWSKI (Chojniczanka)
FOTO RADOSLAW JOZWIAK / CYFRASPORT
Zostaw komentarz