
Ciężar gatunkowy spotkania wyjazdowego Nowohucian w Elblągu oprócz presji wyniku w kontekście walki o utrzymanie był dodatkowo „wzbogacony”. Podstawowymi obrońcami i chciałoby się powiedzieć opokami obrony Hutnika są obecnie Kamil Wenger i Dawid Kubowicz. Pierwszy z nich w Elblągu grał od 2014 roku aż do jesieni 2022 roku gdy był kapitanem. Smaczku dodaje powód rozstania defensora Hutnika jakim był konflikt ze szkoleniowcem elblążan, który zakończył się odsunięciem znakomitego obrońcy od I zespołu.

Czyżby wkład Wengera w zwycięstwo gości – swojego obecnego zespołu było swoistym rewanżem na trenującym Olimpię Elbląg szkoleniowcem? Z pewnością zarówno Wenger jak i Kubowicz pomogli mentalnie i taktycznie odpowiednio zachować się na boisku wobec strzelających „bez prochu” rywali.
Przed wyjazdowym spotkaniem 27 kolejki ewinner 2 ligi z nieobliczalną i ofensywnie grającą Olimpią Elbląg remis na miejscu Nowohucian wziąłbym w ciemno. Jednak ambicją i pomysłem oraz kolektywem okraszonym takimi talentami organizacyjnymi jak np. Krzysztof Świątek przełamali swoja passę i zgarnęli komplet puntów z trudnego terenu Olimpii.
Olimpia miała optyczną i statystyczną przewagę lecz Hutnicy swoimi groźnymi strzałami pokazywali, ze stać ich na zdobycie bramki.
Najpierw w 18 minucie Damian Urban zagroził bramce gospodarzy strzelając celnie w okienko z rzutu wolnego. Gdy bramkarz Olimpii zdołał wybronić uderzenie Urbana do piłki dopadł Dominik Zawadzki i trafił w słupek.
W 22 minucie zawodnik gospodarzy Jan Sienkiewicz uderzył z dystansu celnie ale z dość anemicznym i sygnalizowanym strzałem bez trudu poradził sobie goalkeeper Hutnika Adam Wilk.

Bartlomiej Bobla trener Hutnika Kraków- fot Pawel Jerzmanowski
Przed przerwą w 45 minucie swoją 100% szansę mieli elblążanie. Po rzucie wolnym dobry strzał oddał Dawid Mierzwa lecz kolejny raz świetnie bronił Wilk a dobitka Jakuba Braneckiego trafiła w słupek.
Minutę później po kontrze zespołu trenera Bartłomieja Bobli piłka po strzale Marcina Wróbla (w polu karnym Olimpii) trafiła w rękę obrońcy. Skutecznym egzekutorem podyktowanego rzutu karnego był Krzysztof Świątek.
Niespodzianka, którą sprawili Hutnicy miała swoje podstawy w postawie zespołu. Atmosfera i mobilizacja tworzy monolit pomimo błędów i słabości na niektórych pozycjach ekipa z Suchych Stawów nie poddaje się i gra do końca.
Olimpia Elbląg – Hutnik Kraków 0:1
Świątek 45+3k.
Olimpia:Witan – Sarnowski, Wierzba (78, Rajch), Piekarski, Stefaniak – Branecki (62, Stasiak), Danilczyk (84, Jóźwicki), Czernis (78, Kazimierowski), Sienkiewicz, Famulak – Gabrych.
Hutnik: Wilk – Głogowski, Wenger, Kubowicz, Urban – Chmiel (79, Karpiński), Drąg, Zawadzki, Świątek, Kieliś – Wróbel.
Sędziował: Szymon Lizak (Poznań)
flashscore.pl, Gazeta Krakowska, Interia Sport, TVP Sport, laczynaspilkatv (youtube), PZPN.PL

Hutnik Kraków fot. Marcin Kadziolka
Zostaw komentarz