Tak, jak ciągle powtarzam — we współczesnej debacie o roli Polaków w Zagładzie Żydów podczas II Wojny Światowej w ogóle nie chodzi o żadną prawdę historyczną.

Chodzi przede wszystkim o to jedno zdanie:

„Obecny rząd na co dzień odwołuje się do tej tradycji, wspierając spadkobierców tych organizacji i nazywając kolejne instytucje imieniem Romana Dmowskiego, który był twórcą tej ideologii.”

Chodzi o to, że pojęcie państwa narodowego, za sprawą jego cybernetycznej użyteczności jako odpowiedniej miary między plemiennością a „rządem światowym”, stoi kością w gardle lewako-liberałów i zrobią oni dosłownie wszystko i użyją wszelkich narzędzi, żeby pojęcie to zdyskredytować.

Czytaj więcej.