Kiedy zaczęła się wojna na Ukrainie pisałem tutaj od razu, że kluczem do III światowej będzie Izrael a nie Rosja.
Tzn. ta sytuacja też zaangażuje mocniej Rosję i jej udział będzie konsekwencją a nie inicjujący.

Skąd to wiemy?

Z Biblii, z bardzo wielu przepowiedni i wizji, które również tu przytaczałem.
Jednak nie tylko osoby wierzące i religijne dołączyły do tego „chóru”. Jest również wielu ateistów, którzy zrozumieli i widzą do czego to zmierza.

Biblię warto czytać nie tylko ze względu na wartość historyczną i religijną, ale dlatego, że jest to jedyne pismo na świecie, w którym zapisane w niej rzeczy spełniają się.
Nie będę udowadniał tego niewierzącym, bo to strata czasu i energii. Robili i opisywali to dużo mądrzejsi niż ja a i tak ich większość nie posłucha i nie zechce nawet zrozumieć.

To „ten czas” pisałem, ale nigdy nie podawałem konkretnych dat. Te „znają” tylko wariaci.
Choć krytycznymi momentami dzieliłem się. Tzn. podając je za osobami, które siedzą w tym głębiej.

Skracając. Żyjemy „w tym czasie” o którym było napisane, powiedziane i wszystko może się wydarzyć z dnia na dzień.

Scenariusz Aloisa Irlmaiera zmienił się, ale czas się zgadza.
To samo William Branham i wielu innych.

Ps. co do samej Biblii, to polecam Henryka Dedo i jego omówienie podzielone na 4 części (na Youtube).

Autor: Diario

Foto nagłówkowe: UNSPLASH