Jako spadek po-covidowy mamy w telewizjach praktykę przeprowadzania wywiadów za pomocą komunikatora internetowego Skype.
Nie używam Skype, co sprawia, że często stacja TV zabiegająca o rozmowę ze mną, gdy usłyszy, że możemy rozmawiać przez telefon bowiem nie używam Skype rezygnuje z rozmowy. Nie boleję nad tym – nie mam tzw. parcia na szkło, a miałem dotąd sporo różnych wystąpień w mediach więc teraz nie odczuwam braku obecności w mediach jakoś boleśnie.
Jest w tym jednak jeszcze jedna ważna dla mnie okoliczność. Otóż dzięki Skype mamy możliwość oglądania rozmawiającego w jego domu. Przy czym rozmówca zwykle prezentuje się na tle regałów z książkami co niedwuznacznie wskazuje, że jest to człowiek oczytany, intelektualista, który musi być znawcą tego o co go pytają.
Mam w domu sporo książek, które mógłbym pokazywać jako tło, ale nie mam ochoty, aby kamery zaglądały w moją prywatność. Mamy czasy, gdy panuje swoisty ekshibicjonizm i ludzie prezentują swoje intymności w mediach społecznościowych, także w telewizjach. Tymczasem prezentowanie się na tle książek ma paskudną tradycję.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz