Myślicie że całe to „środowisko LGBT”, te wszystkie lewackie pomysły i działania wynikały z potrzeby serca? Te „cierpienia osób LBGT”, „uchodźców”, „osób wykluczonych” którym dawali wyraz w demonstracjach, akcjach, publikacja itd. to żadna działalność społeczna z „potrzeby serca” czy „wrażliwości”. Do nich płynęła gruba kasa, od Sorosa, od władz Warszawy, od różnych dziwnych fundacji czy instytucji i od rządu USA.
Sporo osób znalazło swoją „niszę” w biznesie lewicowo LGBT-owskim, i traktowało działalność, publicystykę, czy „twórczość artystyczną inspirowaną LGBT” jako źródło utrzymania na całkiem niezłym poziomie.
Oczywiście nikt by im za to nie płacił, gdyby działali w warunkach rynkowych. Oni żyli głównie z DOTACJI które płynęły do nich szerokim strumieniem.
Stąd wszędzie ich było pełno, stwarzając wrażenie silnego, prężnego ruchu społecznego. A tak naprawdę był to sposób na zarobienie sporej kasy.

Pan Szczęsny w swoich dwóch postach, podsumował ich przychody od zewnętrznych podmiotów

„Dla lewako-liberałów kwota 300 tys. dolarów rocznie przekazywana przez jedno USAID portalowi „OKO Press”, to przecież „pikuś” – o co tutaj robić tyle hałasu – twierdzą.
A przecież te 300 tys. dolarów rocznie pokrywa w zasadzie koszty osobowe jego działalności, biorąc pod uwagę niewielką redakcję i pracę dziennikarzy, którzy w większości współpracują z nią na umowy o dzieło.
Pisałem też już, że jedna „Krytyka Polityczna” z różnych źródeł w rodzaju dotacja Samorządu Warszawskiego, Fundacja Batorego, USAID itd. wyciągała rocznie przychód rzędu 8 milionów złotych rocznie. Dla lewako-liberałów to oczywiście „niewielkie pieniądze”, ale przecież stanowią one ponad 1/3 rocznej dotacji partyjnej dla PiS – partii, która obecnie jest drugą siłą polityczną w Polsce.

• Gazeta Wyborcza: Około 20 milionów dolarów w ciągu ostatnich 8 lat, większość w latach 2016–2023.
• Krytyka Polityczna: Otrzymano około 5 milionów dolarów w latach 2015–2023.
• Politico (Anne Applebaum): Wsparcie dla projektów dziennikarskich, choć kwoty i okresy nie są dokładnie określone, można jednak założyć, że w ostatnich latach przed 2024 r. były to kwoty rzędu kilkuset tysięcy dolarów.
• OKO Press : Około 1,5 miliona dolarów w ostatnich latach, głównie od 2018 do 2023 roku.
• Helsińska Fundacja Praw Człowieka: Wsparcie w wysokości kilku milionów dolarów od 2010 r., ze wzrostem w ostatniej dekadzie.
• Instytut Reportażu Mariusza Szczygła: Otrzymał około 500 000 dolarów w ciągu ostatnich 5 lat, głównie na projekty edukacyjne i dziennikarskie.
• Polskie Forum Migracyjne: Wsparcie w wysokości około 2 milionów dolarów w ostatnich latach, szczególnie od 2017 r.
• Instytut Spraw Publicznych: finansowanie w wysokości około 3 milionów dolarów od 2010 r., ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich lat.
• TVN: Nie są to konkretne kwoty, ale mówi się o milionach dolarów, zwłaszcza w kontekście projektów dziennikarskich realizowanych w latach 2016-2023.
• Polska Akcja Humanitarna (PAH): Otrzymała wsparcie w wysokości kilku milionów dolarów, głównie w ostatnich latach w ramach działalności humanitarnej, ale nie ma dokładnych danych na temat wsparcia dla samych mediów.”

Kasa, kasa i jeszcze raz KASA!!

Jak pisze Zdzisław Sługocki:

” Jak Trump z Muskiem czyszczą lewacką Stajnię Augiasza 😂😂i przywracają normalność. Wycie amerykańskich progresistów po wkroczeniu ekipy Elona Muska do Agencji Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID) sięga niebios. Mnożą się manifestacje pod hasłem „gówniarzeria do szkół” ponieważ trzon grupy Muska stanowi 6 komputerowych magików w wieku około 20 lat, którzy skutecznie rozpracowują utajnione powiązania międzynarodowe, którymi przepływały pieniądze amerykańskich podatników do postępowych działaczy na całym świecie oraz przekształcały nawet szacowne organizacje medialne w tuby propagandowe lewackiej ideologii. Dofinansowanie USAID brały między innymi Agencja Reutera, niezależna ponoć BBC, Politico, New York Times i wiele innych. Być może dlatego nie wychodziły na jaw korupcyjne powiązania USAID z najróżniejszymi organizacjami teoretycznie charytatywnymi i edukacyjnymi a w rzeczywistości pralniami pieniędzy i przepompowniami funduszy amerykańskich podatników do prywatnych kieszeni aktywistów różnej maści. Oto garść już wykrytych przykładów:
* 2 mln USD na zmianę płci i „aktywizm LGBT” w Gwatemali,
* 20 mln USD dla grupy powiązanej z rosyjskim programem dezinformacji,
* 7,9 mln USD na szkolenie dziennikarzy ze Sri Lanki, jak unikać „języka dwupłciowego”
* 20 mln USD na nowy program Ulicy Sezamkowej w Iraku,
* 4,5 mln USD na „walkę z dezinformacją” w Kazachstanie,
* 1,5 mln USD na „sztukę integrującą osoby niepełnosprawne”,
* 6 mln USD na „transformację przestrzeni cyfrowej tak, aby odzwierciedlała feministyczne zasady demokracji”,
* 2,1 mln USD, aby pomóc dziennikarzom BBC „docenić różnorodność libijskiego społeczeństwa”,
* 25 mln US dla firmy Konsultingowej Deloitte na promowanie „zielonego transportu” w Gruzji,
* 2,5 mln USD na szerzenie „inkluzywności społecznej” i 16,8 mln USD dla odrębnej grupy zajmującej się „inkluzywnością społeczną” w Wietnamie,
* 1,1 mln USD dla armeńskiej „grupy LGBT”,
* 1,5 mln USD na promowanie „rzecznictwa LGBT” na Jamajce,
* 2 mln USD na promowanie „równości LGBT poprzez przedsiębiorczość” w Ameryce Łacińskiej,
* 2,3 mln USD na „rzemieślnicze wydobycie złota na małą skalę” w Amazonii,
* 5,5 mln USD na aktywizm LGBT w Ugandzie,
* 6 mln USD na wspieranie kwestii LGBT w „priorytetowych krajach na całym świecie”,
* 6,3 mln USD dla „mężczyzn uprawiających seks z mężczyznami w RPA”,
* 8,3 mln USD na program „USAID Edukacja: Równość i integracja”.
To tylko próbka. Starczy? Poczekajmy aż dogrzebią się głębiej. Zapewne będzie ciekawiej.” od Maria Szafraniec”.