Dlaczego tak bardzo zwalczam obecną koalicję rządzącą a rzadko jestem krytyczny wobec PiS? Jedno słowo – konsekwencja.

W czasie swoich rządów PiS z obrony granic przed migrantami robiło narrację na której budowali swój wizerunek PO wręcz odwrotnie. W tamtym czasie Straż Graniczną wspierały ruchy oddolne, obywatelskie, natomiast NGOsy związane z ówczesną opozycja wręcz odwrotnie.
Dziś granicy pilnują, bardziej lub mniej sensownie, ludzie związani z PiS i lokalne grupy obywatelskie natomiast druga strona albo robi fikołki albo milczy.

Gdy to było wygodne ówczesna opozycja wprowadzała kobiety na ulice w obronie ich prawdziwie lub wydumanie łamanych praw. Dziś organizacje wyrosłe na bazie tych wydarzeń milczą w sprawie brutalnego zabójstwa młodej Polki. Kochajmy Czarne Marsze tak szybko odchodzą.

To samo z CPK, umocnieniami na granicy, atomem itd itd. Podziwiam te wszystkie fikołki koalicji rządzącej ale gdy na nich patrzę rzygać mi się chce.

Obraz Mike z Pixabay