Sam się proszę wybierając taką rejestrację do mojego motocykla stary dziad a taki wariat cóż nie takie wariactwa nakazuje się nam tolerować a w Biblii zapisano: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” – więc i mnie pokochajcie i tolerujcie z moimi głupotami.
Żartuję – są pewne granice tolerancji jak i głupoty, na szczęście mamy je różne i różnie pojmujemy – tak jak my je rozumiemy.
Kto 11 listopada nie weźmie udziału w marszach, paradach upamiętniających naszą piękną rocznicę Odzyskania Niepodległości, bo może nie dojedzie, ma inne obowiązki a może zostanie zatrzymany za posiadanie choćby broni – takiej hukowej, będąc w grupie rekonstrukcyjnej – wszak zakaz wprowadzono i ma być respektowany, dotyczy to też rac, chyba i dronów, bo wolność i owszem ale bezpieczeństwo najważniejsze, takie jak my je rozumiemy a może wcześniej gdy będzie wywieszał flagę narodową a ktoś uzna, że ją „bezcześci”, to zawsze może, gdy tylko już uzyska wolność, o ile jeszcze jakiś paragraf się nie znajdzie jak u mnie, ale nie tylko, na podstawie RODO za upublicznienie wizerunku funkcjonariuszy na służbie , przyjdźcie 13.11 na uroczystość poświęcenia pięknego orła i koncert.
Zalecam jednak termos i kanapki, nie z powodu grożącego zatrzymania, sam już nie wiem za co, może ten orzeł będzie mało godnie przedstawiony a może panele fotowoltaiczne na dachu kościoła św Brygidy są już nie ekologiczne bo nie nasze i nie nam prąd produkują, tu przepraszam, one już usunięte.
Raczej te kanapki z powodu 2 h uczty artystycznej, podróży przez naszą historię i godzinnej mszy, „tylko dla orłów” by się zdało napisać.
Taką mamy tę naszą wolność, w mym przekonaniu, przez każdą władzę stopniowo zawężaną swymi instytucjami, urzędami, jest ona ograniczana ingerując w każdy aspekt życia, dalej i dalej. Takie „stopniowe gotowanie żaby”, by żyło się nam lepiej. Tu mam świadomość, pełną, że większości jak za okupacji, czy komuny chce po prostu jakoś przeżyć i ma to gdzieś i nie musi tego nawet widzieć, ciesząc się dobrą pracą, pięknym morzem, czy odbudowanymi zabytkami. To nie zarzut, też tak bym chciał, ale mam coś w głowie i sercu, co nie pozwala mi obojętnie przejdź, gdy widzę /nie twierdzę, że zawsze prawdziwie/ jakieś zło. Żyją i płyną z prądem, więc z góry jestem skazany na hejt mas – czy tych co służą władzy, ale ja akurat za komuny „szedłem pod prąd” i tak mi zostało i cóż, skoro faktycznie odczuwam znacznie mniej przestrzeni wolności dookoła, nawet tej zapisanej w konstytucji, wszak prawo do zgromadzeń tam wpisane, tak czy nie? A skoro tak, to czy można się gromadzić?
Owszem można ale należy zgłosić, uzyskać zgodę, więc mamy to prawo i wolność? Ja raczej czytam ten zapis w konstytucji jako nasz obywatelski przywilej, który może być odebrany gdy sami łamiemy podczas np. spontanicznej manifestacji, wiecu prawo ograniczając wolność innym, stwarzając zagrożenie a nie na samym starcie bo nie mamy jakiegoś papierka od urzędnika.
No takie mam pojmowanie świata i trudno, albo moje podejście zostanie również poszanowane jak prawa różnych mniejszości, albo zostanę „dojechany” w majestacie tego prawa – bo można przejąć media publiczne rozporządzeniem i utrzymywać je w stanie likwidacji, a że łamie się prawo, kto ma władzę ten stanowi zasady – prawo tak jak my je rozumiemy to sedno, podkreślam dotyczy wszystkich którzy sięgają po władzę i szybko zapominają po co ją brali. Ja nie będę prosił o azyl, choć był czas gdzie w USA takowy mi przysługiwał – dawne czasy komuny, ale na stare lata udam się tam gdzie słońce świeci jaśniej niż u nas a życie mniej restrykcyjne, są takie miejsca, choć ja i tak kocham Polskę nad wszystko.

Zapraszam na koncert – mam nadzieję, że Was skutecznie zachęciłem pamiętajcie – kanapki o termos i dzielimy się z bliźnimi.
Autor: Kwiatek Robert
ur. 2 IX 1971 r. w Gdańsku. Absolwent Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie, kierunek sztuka nowych mediów (2012). Absolwent Master of Business Administration w Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów (2018).
1988 członek kadry narodowej w łyżwiarstwie figurowym, mistrz Polski juniorów (1988). 1984–1986 współzałożyciel Tajnej Organizacji Młodzieży, nast. Ruchu Młodzieży Niezależnej. 1986–1990 jeden z przywódców FMW Region Gdańsk, redaktor techn. pisma FMW „Monit”, wydawca i drukarz pism młodzieżowych, założyciel Agencji Fotograficznej i Archiwum FMW, organizator Biblioteki Latającej, członek Grup Wykonawczych FMW, kolporter wydawnictw FMW na terenie szkół średnich, uczelni i zakładów pracy Wybrzeża Gdańskiego. 1987–1990 współzałożyciel Wydawnictwa FMW Gdańsk. 1987–1989 członek Rady Koordynacyjnej FMW. 1986–1990 współorganizator manifestacji, happeningów w Gdańsku. W V i VIII 1988 współorganizator wsparcia dla strajkujących w Stoczni Gdańskiej zaopatrzenia w żywność, druku i kolportażu strajkowych wydawnictw.
1990–1995 kierownik drukarni w Wydawnictwie Gdańskim Sp. z o.o., 1995–2008 fotoreporter i fotoedytor w Polska Presse Sp. z o.o., m.in. w „Dzienniku Bałtyckim”. W 2007 współzałożyciel Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej (2007–2010 i od 2015 prezes). 2008–2009 fotograf rządowy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, 2009 kierownik działu Media w SKOK Kopernik, 2009–2010 operator kamery w Media SKOK, 2011–2012 fotoedytor, grafik multimedialny w Wydawnictwach Szkolnym i Pedagogicznych w Warszawie. 2012–2015 koordynator ds. wizerunku w Dolnośląskich Surowcach Skalnych w Piławie Górnej. 2015–2017 kierownik marketingu w Krakowskiej Grupie Amnis w Krakowie. Od 2017 dyr. Sponsoringu, kierownik Wydz. Zarządzania Wizerunkiem i Marką. w Energa S.A. w Gdańsku. Od 2017 członek Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy IPN w Gdańsku. Organizator i autor licznych wystaw fotograficznych, albumów, laureat wielu konkursów fotograficznych.
Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności (2016), Złotym Krzyżem Zasługi (2016). Laureat nagrody Świadek Historii przyznanej przez IPN w Gdańsku (2017).
Zostaw komentarz