Wspólna akcja Mai Mecan, Bedeoesa, Łatwanogi i Fundacji „Cancer Fighters” zakończyła się, na dziś, wręcz astronomiczną kwotą, ponad dwustu osiemdziesięciu milionów złotych dla dzieci chorych na raka. Bez struktur, bez organizacyjnego zadęcia, bez politycznego wsparcia, bez wielkiego show w telewizjach. Skąd ten sukces?
Przyczyn jest kilka.
Po pierwsze,
wzruszająca piosenka Mai Mecan „Diss na raka” , w której autentycznie, po swojemu opowiada o swojej chorobie i nadziei na wyzdrowienie.
To ona była jej twarzą, mała, radosna dziewczynka, która chce żyć i nie poddaje się rakowi.
Po drugie,
Rewelacyjny pomysł młodego influencera, Łatwoganga by zbiórkę połączyć z piosenką Mai, nadawaną w streamingu, non stop, z jego maciupciej kawalerki.
Nie ze studia telewizyjnego, w otoczeniu tzw. gwiazd, ale ze swojego mieszkania co dodawało autentyczności i wiarygodności.
„Gwiazdy” były, ale musiały stać w kolejce, na klatce schodowej, by przez chwilę „ogrzać” się w wizerunku Łatwoganga.
Po trzecie,
prostota i wiarygodność, apolityczność przekazu, bez afiliacji politycznych jak u Owsiaka, bez całej zgrai polityków wspierających Wielką Orkiestrę.
Już dawno temu pisałem, że Owsiak przez swoje wyraźnie sympatie polityczne ( KO), będzie tracić, co zresztą pokazał ostatni finał jego akcji.
Streaming Łatwoganga, pozwolił wszystkim, od prawa do lewa, włączyć się w jego akcję.
Ponad podziałami i bez obrzucania się nawzajem inwektywami.
Sukces akcji Łatwoganga powinien Owsiakowi dać do myślenia.
Bo w porównaniu z nią, Wielka Orkiestra wydaje się, jeszcze grającą, ale coraz bardziej zmęczoną orkiestrą.
Czas sięgnąć po nowe środki przekazu.
Pora by odciął się od tego politycznego anturażu, który jest mu coraz większą kulą u nogi.
No i, co chyba najważniejsze, przemyślał czy nadal powinien być twarzą swojej kampanii charytatywnej.
Zostaw komentarz