Przebrzmiały echa rocznicy Rzezi Wołyńskiej. Ci którzy jeszcze niedawno szargali pamięć ofiar, nagle odmienili swoje poglądy. Lepiej późno niż wcale. Tylko czy szczerze? Już kiedyś to pisałem i napiszę jeszcze raz. Sprawę ekshumacji można załatwić w jeden dzień. Zabierzmy kości naszych rodaków ze wszystkich miejsc, o których wiemy. Po co mają leżeć w ziemi, na której zostali zamordowani? Po co mają spoczywać tam, gdzie od tylu lat nie mogą doczekać się godnego pochówku i gdzie pamięć o nich wciąż budzi nienawiść? Niech wrócą do Polski. Tu jest ich miejsce. Tu zapłonie znicz. Tu będą mieli godny grób. Zbudujmy jedno wielkie mauzoleum polskich ofiar Kresów. Niech każde odnalezione nazwisko zostanie wyryte w kamieniu. Niech każda odnaleziona ofiara odzyska swoje imię i swoją godność. Tyle jesteśmy im winni.
Jeżeli ktoś chce stawiać panteony swoim bohaterom, niech robi. To ich decyzja i ich odpowiedzialność wobec historii. Świat zna fakty i wie, do jakich zbrodni doszło.
To samo dotyczy drugiej strony. Jeżeli chce ekshumować swoich niech ich zbierają. W Niemczech nie stawia się obelisków ludziom odpowiedzialnym za ludobójstwo hitlerowskie. Zbrodnie III Rzeszy zostały jednoznacznie potępione przez świat i nikt nie próbuje przedstawiać ich jako powodu do chwały.
Mentalności ludzi nie zmienimy. Wystarczy zajrzeć na pierwszą lepszą ukraińską stronę internetową, przeczytać artykuły, wpisy i komentarze. Każdy może sam wyciągnąć własne wnioski. Polacy zbyt często byli traktowani po macoszemu. Nasza historia jest pełna bólu, ofiar i poświęcenia. Trudno znaleźć drugi naród w Europie, który przez tyle pokoleń tak często walczył o samo prawo do istnienia. Zabory, powstania, Sybir, dwie wojny światowe, Katyń, Wołyń, komunistyczne czystki każda epoka zostawiła na Polsce swoje blizny. A dziś jesteśmy podzieleni. I właśnie na tym najbardziej korzystają ci, którym zjednoczona Polska nigdy nie była na rękę. Nasi przodkowie potrafili stanąć ramię w ramię. Szli do powstań. Nie poddawali się zaborcom. Walczyli na obcej ziemi i przelewali krew nie dla własnej sławy, ale po to, żeby nasza ojczyzna była wolna. Wiedzieli, że tylko razem naród jest silny.
Jestem Polakiem. Żyję w Polsce i mam prawo mówić o pisać to, co myślę.

Pamięć nie jest nienawiścią. Prawda nie jest zemstą. A Polacy, którzy potrafią upomnieć się o swoich pomordowanych, pokazuje, że nie wyrzekłi się własnej historii ani własnej godności.

Autor: Jędruś Ciupaga