Zaskoczyła mnie informacja o tym, iż na sesji Rady Miasta Starogardu Gdańskiego podjęta została decyzja o uchyleniu mandatu radnemu PiS panu Sebastianowi Kucharczykowi. Znany On jest nie tylko jako szef Kluby Gazety Polskiej, gorący polski patriota czynnie angażujący się w uroczystości patriotyczne, ale z tego co mi wiadomo jako radny patrzył na ręce włodarzy miasta, informując mieszkańców o niewygodnych tematach. Jego działalność na tym się jednak nie kończyła, bowiem o nieprawidłowościach informował CBA oraz NIK.

Wszyscy mówią, że dla każdej władzy bez względu na jej szczebel potrzebna jest silna opozycja która ją kontroluje. Dzięki niej zapobiega się jej degeneracji. Jak widać w realu niewygodnych ludzi którzy dbają o interes publiczny pod byle pretekstem się usuwa.

Mieszkańcy Starogardu Gd. powinni być dumni, iż mają takiego radnego który dbając o interes wszystkich mieszkańców nie boi się narazić miejscowej władzy.

Jest to wojna nie tylko z szefem Klubu Gazety Polskiej, ale jej kolejna odsłona walki z PiS. Dlatego nie tylko mieszkańcy Starogardu Gdańskiego, którzy uważają, że bez względu na rządzącą opcję polityczną zawsze powinno się patrzeć władzy na ręce i murem stać za radnym Sebastianem Kucharczykiem, ale i posłowie PiS oraz red. Tomasz Sakiewicz.

Mam nadzieję, że gdy sprawa trafi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ten rozpatrzy sprawę obiektywnie i prawomocnym wyrokiem przyzna rację radnemu.

Foto: Zdzisław Borodziuk