Konta w mediach społecznościowych zakładamy, aby mieć kontakt z bliskimi, ze znajomymi, ale także ze względów biznesowych. Zakładamy je by być na bieżąco, aby mieć możliwość prezentacji swoich poglądów oraz w wielu przypadkach pomagać w rozwoju firmy czy rozkręcaniu akcji lub organizacji dobroczynnej/pomocowej. Jednakże od jakiegoś czasu można zauważyć, że social media służą też do szerzenia mowy nienawiści. Powiedzmy STOP hejtowi w sieci i w mediach!

Atakowani są dosłownie wszyscy celebryci, aktorzy, politycy oraz zwykli ludzie. Bez względu na orientację seksualną, czy poglądy polityczne. Przestaliśmy z sobą rozmawiać, nie umiemy się komunikować w sposób cywilizowany. Nie wiem skąd to się bierze, dlaczego w taki sposób krzywdzimy innych.

Ataki, są czymś przykrym i często nie możemy powstrzymać hejtu. Dzieci w wieku szkoły podstawowej ranią się słownie, często nie mając świadomości jak bardzo ranią tylko mówiąc. Tak kropla zaczyna drążyć skałę, małe dzieci zaczynają od obrażania siebie, a później są starsi i ranią świadomie, na oślep.

Hejterzy w sieci bardzo często są anonimowi. Nie podają nazwisk, nie mają zdjęcia, to czyni ich odważniejszymi. Zwykli ludzie mogą sobie pozwolić na rezygnację z tych znajomości. Ludzie którzy rozwijają się w social mediach nie mogą sobie na to pozwolić więc walczą w inny sposób.

Przeczytałam ostatnio na profilu u trenera motywacyjnego Qczaja jak bardzo hejt uprzykrza mu życie. Jakiś czas temu Qczaj opowiadał o swym koszmarnym dzieciństwie. Wydawało mi się, że każdy  zareaguje podobnie. Z empatią, żalem, współczuciem, ale niestety, nie każdy tak ma. To, co przeczytałam w komentarzach, wywołało u mnie ból głowy.

Qczaj, to bardzo pozytywna osoba, lecz jad i mowa nienawiści zranić może każdego. Ma odmienną orientację, no i co z tego?! Nikt nie ma prawa obrażać  drugiej osoby. Taka ilość jadu wylewanego w jego kierunku doprowadziła do tego, że zatrudnił dwie osoby tylko do usuwania hejtu.

Zadajmy sobie pytanie, co daje nam krzywdzenie innych? Nie można pisać, do ludzi, że jesteś za gruby, że jesteś inny. Proszę pamiętać, każdy człowiek ma  prawo myśleć, co chce, tylko nie zawsze trzeba w sposób mało przyjemny obwieszczać o tym innych.

Słowa, czy to wypowiedziane, czy napisane, które ranią często bolą bardziej niż policzek. To jest przemoc i takie rany goją się często bardzo długo. Inny nie znaczy gorszy! Tęgi nie znaczy gorszy! Czarny nie znaczy gorszy! Jeśli komukolwiek przyjdzie namyśl ranić drugiego człowieka, to APELUJĘ zastanów się człowieku dwa razy…

#stophejt

#strefawolnaodhejtowania