Po raz kolejny sprawdziło się powiedzenie byłego premiera RP Leszka Millera, że „prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy”.
Po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników wyborów mieliśmy możliwość obejrzenia i wysłuchania kandydatów ubiegających się o najważniejszy urząd w państwie, prezydenta RP. Pierwszy zabrał głos prezydent Andrzej Duda, który według sondażu wygrał rywalizację. Mówił pięknie jak mąż stanu na tle biało-czerwonych barw i setek biało-czerwonych flag które trzymali jego wyborcy. Widać było, że czuje się Polakiem i jest mocno związany z polskością.

W pierwszych słowach pogratulował wyniku pokonanemu rywalowi Rafałowi Trzaskowskiemu, i jego wyborcom, podziękował swojej rodzinie za wsparcie. Następnie mówił, o tym, że chce by powstała koalicja dla polskich spraw, koalicja dla polskich wartości. Powinniśmy podtrzymywać elementy wspólne. Zapewniał, że będzie czynił wszystko, żeby ona powstała, aby politycy dzisiaj reprezentujący różne opcje polityczne i ludzi, którzy ich wspierają, dla których ważne są takie wartości, jak rodzina, nasza polska wspólnota, nasza kultura, tradycja, historia, bohaterstwo i duma, byli razem w tych najważniejszych sprawach, żebyśmy się nawzajem wspierali, żebyśmy pokazywali pod tym względem, że jesteśmy jednością
Podziękował za wsparcie Jarosławowi Kaczyńskiemu, Zjednoczonej Prawicy, swojemu sztabowi wyborczemu, byłej premier Beacie Szydło, premierowi M. Morawieckiemu.
Czekając na oficjalne wyniki wyborów, zaprosił w tym samym dniu do Pałacu Prezydenckiego Pana Rafała Trzaskowskiego wraz z małżonką, po to by uścisnąć mu dłoń i tym symbolicznym gestem zakończyć kampanię, bowiem jak powiedział „pod biało czerwonym sztandarem jest i musi być miejsce dla każdego”.
Następnie wysłuchałam wystąpienia ubiegającego się o prezydenturę Rafała Trzaskowskiego. Im dłużej mówił tym bardziej byłam zniesmaczona i przerażona. Sam widok pretendenta który nie utożsamia się z Polską, bowiem nigdzie nie towarzyszyły mu żadne państwowe symbole, również jego wyborcy nie mieli żadnej polskiej flagi, robiło przygnębiające wrażenie. Dodatkowo potęgowało je każde wypowiedziane przez niego zdanie ukazujące jego małość i zapiekłą nienawiść do rządzących i prawicy. I ktoś taki otrzymał poparcie około dziesięciu mln wyborców i prawie nie został prezydentem RP. Przerażające.

O jego braku klasy świadczy nie tylko to, że nie pogratulował zwycięstwa prezydentowi A. Dudzie, ale zamiast po zakończeniu boju wyborczego zasypywać podziały zaczął bezpardonowy je pogłębiać.
Podsumowując kampanię wyborczą pretendent nie potrafił pozbyć się nienawiści do przeciwnika politycznego który pokonał go w wyborach i przez gardło nie przeszły mu podziękowania za stoczoną walkę i odniesiony sukces, za to nie miał hamulców w manipulacji i zakłamywaniu rzeczywistości. Oskarżył przeciwników politycznych, że prowadząc batalię wyborczą mieli wszystko: cały walec propagandowy, (…) tony pieniędzy manipulacje, cały aparat państwa a my mieliśmy społeczeństwo obywatelskie i zdrowy rozsądek.
Gdyby było tak jak mówił, to mając za sobą cały aparat państwowy wybory prezydenckie odbyłyby się 10 maja. Zapomniał, że w wielu miastach samorządowcy wypowiedzieli posłuszeństwo rządowi i ogłosili, iż nie zorganizują wyborów.
Gdzie widział pan te tony pieniędzy?
Mówił, że należy spojrzeć z odwagą w przyszłość. Myśleć o tym jak rozwiązywać prawdziwe problemy, rozmawiać o ratowaniu miejsc pracy, o służbie zdrowia, o równych szansach w edukacji.
Słysząc to chciałabym panu przypomnieć jak to w ramach ratowania miejsc pracy zapowiedział pan zaniechanie budowy CPK, przekopu Mierzei Wiślanej i przeznaczenie tych środków na walkę ze skutkami epidemii, podpisał z niemiecką spółką Arriva umowę o świadczeniu usług autobusowego przewoźnika miejskiego opiewającą na 291 mln zł i zakupił od koreańskiej firmy Hyundai nowych 213 tramwajów dla Warszawy za prawie 2 mld zł. To pod rządami PO prąd w Warszawie dostarczają Niemcy, ciepło – Francuzi, a wypożyczalnie rowerów też są niemieckie.
Wspominając o rozwiązywaniu problemów ze służbą zdrowia to chciałabym panu przypomnieć jak to minister zdrowia waszego rządu Bartosz Arłukowicz dbał o służbę zdrowia. Nagrany w lokalu „Sowa i przyjaciele”, mówił „Przychodzi do mnie Sowa (Marek, marszałek województwa małopolskiego) i mówi, że chce miliard dla szpitala. Mówię, że chłopie, ku**a, masz tych szpitali, co drugą ulicę. Zamknij cztery i przyjdź po 200 baniek, a nie po miliard”.
Mówią o równych szansach w edukacji. Czy miał pan na myśli:
Prof. Aleksandra Nalaskowskiego z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu który został zawieszony na trzy miesiące w obowiązkach nauczyciela akademickiego, za felieton zamieszczony w tygodniku „Sieci”,
Prof. Agnieszkę Popiela z Katedry Botaniki i Ochrony Przyrody Uniwersytetu Szczecińskiego, która miała postępowanie dyscyplinarne za ujawnienie, że marszałek Senatu Tomasz Grodzki za przeprowadzenie operacji jej umierającej mamy przyjął 500 dolarów, podobno na czasopisma medyczne. Faktury ani rachunku nie dostała.
Prof. dr hab. Ewę Budzyńską, socjologa rodziny z Uniwersytetu Śląskiego, która miała stanąć przed uczelnianą komisją dyscyplinarną za to, że nie podziela ideologii gender.
Pretendent powiedział, że „będziemy cały czas walczyć o to żeby Polska byłą otwarta, tolerancyjna, europejska”. Otwarta, na co?
na super państwo,
ideologię LGBT deprawującą dzieci i młodzież,
zalegalizowanie małżeństw homoseksualnych a następnie adopcję przez nich dzieci,
na arabskich muzułmanów,
na narkotyki,
aborcję na życzenie i eutanazję ludzi starych?
Wówczas będziemy europejscy?
Dalej dowiedzieliśmy się, że „będziemy dalej walczyć o wolne sądy, będziemy dalej walczyć w obronie praw konstytucji, ochronę praw kobiet. Będziemy zawsze stać przy słabszych, przy tych, którzy są atakowani, przy tych, na których leje się nienawiść z tzw. mediów publicznych”.
Nim zaczął pan mówić na temat walki o wolne sądy to proponuję obejrzenie programów „Alarm”, „Sprawa dla reportera”, „Magazyn śledczy Anity Gargas”, „Kasta”. Zobaczy pan w nich ludzi skrzywdzonych przez sądy. Powinien pan walczyć o sprawiedliwość sądową, a nie o „wolne sądy” które są wolne od sprawiedliwości.
Gdy mówił o obronie praw konstytucji i ochronie praw kobiet to powinien rozwinąć temat i powiedzieć, w którym miejscu łamana jest konstytucja i które z praw kobiet są w Polsce nieprzestrzegane?
Stwierdzając, iż z tzw. mediów publicznych leje się nienawiść, to widzę, że pomyliły mu się portal „Soku z buraka” w którym w hejterski i w niewybredny sposób udostępniane są memy i artykuły atakujące Prawo i Sprawiedliwość. Jego autor zatrudniony jest w ratuszu warszawskim, oraz wydział nienawiści w inowrocławskim ratuszu, mające za zadanie szkalowanie i obrażanie przeciwników politycznych..
Na zakończenie usłyszeliśmy, że „ta władza, która niestety, ale przede wszystkim próbuje nas dzielić, wmawiać nam, że są równi i równiejsi, (…) że będziemy mogli razem, wszyscy jak tutaj stoimy w całej Polsce bronić tego, co najważniejsze: równowagi władz, demokracji i przede wszystkim tego, że właśnie władza ma być dla obywatela a nie odwrotnie”.
Dzieli to nie ta władza tylko pan podpisując warszawską kartę LGBT+, swoimi występami podczas spotkań z wyborcami oraz swoim ostatnim przemówieniem podsumowującym kampanię wyborczą.
To, że są równi i równiejsi usłyszeliśmy od szef klubu PO-KO Sławomir Neumann: „Jeśli będziesz w Platformie, będę cię k… bronił jak niepodległości” „Jak Pobłocki będzie członkiem Platformy i będzie naszym prezydentem, to będę się o niego bił, k…, do końca życia. Jak jest poza, mam go w d.”.
Jakiej równowagi władz chce bronić? Władzy sądowniczej, która stała się zamkniętą korporacją, nie podlegającą żadnej kontroli, sama się regulującą, wybierającą, awansującą, sama przed sobą odpowiadającą.
W którym miejscu demokracja pod rządami prawicy potrzebuje obrony? Która z fundamentalnych zasad: suwerenności narodu, pluralizmu politycznego, trójpodziału władzy oraz nadrzędności prawa w państwie obecnie jest nieprzestrzegana?
Gdy słuchałam jego wystąpienia, to uważam, że dobrze się stało i chłopiec przerżnął wybory. Jego wygrana byłaby równoznaczna z rozpoczęciem wojny polsko-polskiej, a zamiast dbania o nasze interesy mielibyśmy całkowite podporządkowanie się Berlinowi i Unii.
Foto: tvp info
Ta prezydentura mogłaby doprowadzić do tragedii – przy takim poziomie nienawiści jaki swoja kampania rozbudziła w stosunku do elektoratu prawicy, co objawia teraz swoje straszne oblicze w postaci reakcji wyborców kandydata PO, nie byłby to początek wojny polsko polskiej a być może jej arcytragiczne w skutkach rozwiniecie i apogeum. Pytanie jak wyciszyć teraz te emocje by nie rujnowały polskiego życia przez kolejne lata? Oto wielkie zadanie dla wszystkich którym los tego Narodu naprawdę leży ma sercu.
Do nie doinformawanych i błądzących!
Zgadzam sie w 100 procentach z ta opinia! Trzaskowski .to chlopczyk -z monstrualnym EGO,nieopierzona jeszcze sroka.Zieje nienawiscia,cynik. Mam nadzieje ,ze szybbko zniknie-potobnie ,jak Pan od konia rubikona i szesciu kroli…