Jestem bardzo chora!!! PILNIE potrzebuję przetoczenia moczu o odczynniku PH 5,5 oraz przeszczepu szczęki o ubytkach lewa dolna 5 i prawa górna 4 ;( bez tego z moją chorobą nie wiem jak przeżyję… Co mi jest? Ano… nikt nie wie…

Doczołgałam się wczoraj do lekarza, słaniając się zawisłam na klamce i wjechałam razem z drzwiami do gabinetu eskulapa. Wyciągając słabo rękę wyszeptałam, że bardzo źle się czuję i błagam o pomoc bądź szybką eutanazję. Dochtór osłuchał, opukał, zajrzał w czeluści mego gardła i bez słowa, stukając jednym palcem w klawiaturę zaczął wypisywać historię choroby mojej. Siedzę i siedzę i siedzę… a on nic… stuka tym palcem. Myślę sobie że zaraz coś mi powie, a on NIC. „Boszszsze, aż tak ze mną źle że nic nie chce mówić żeby mnie nie załamać. Raz kozie śmierć, zapytam sama”.
– Panie doktorze to co mi jest?
A pan doktor wzruszając ramionami mówi:
– Nie wiem, ale jak tyle ludzi z tym przychodzi to chbawrus. Przepiszę pani antybiotyk.
Noooo jak ja mam TAKĄ chorobę co ogarnęła TYLE LUDZI!… i jaką ma japońską nazwę „chbawrus”! Nawet lekarz wiedział co to za choroba… i wiedział co przepisać… zaiste… uczony to człek!
Ps. dla nie kumatych… „chbawrus” w przetłumaczeniu na polski brzmi „CHYBA wirus”. Niech żyje służba zdrowia i uczone dochtóry 🙂 oraz chbawrusy. 🙂