Arbuz – w wojsku PRL tak określano oficerów, w tym politycznych. Bo to z wierzchu zielony, w środku czerwony jak jasna cholera. Taki Adam Mazguła po prostu.

Żołdak Jaruzelskiego, czerwony harcmistrz spod Opola, płk rezerwy Adam Mazguła jest niestrudzony. Mimo zawału, który o mało co nie położyłby go w USA, walczy nadal. Tym razem już tylko ideologicznie, a nie tak jak przywykł w stanie wojennym.

Na swoim profilu na facebooku odkrywa prawdziwą twarz.

.

Wielobóstwo i wojna na Ziemi. A poza tym PiS jest zły

Dwa dni przed wyborami do € – parlamentu Mazguła ostrzega przed religijną pisokalipsą europejską.

Na ziemi mamy wielu bogów, którzy przyjmują ludzką postać. Ten, kto bardziej krzyczy o posłuszeństwie dla tej idei, zostaje obwołany świętym. Budowanie świętości nakazuje narzucenie bezgranicznego szacunku do pamięci świętego i bezkrytycznego przyjmowania historii jego życia oraz śmierci. Ludzie wierząc w ten przekaz zaczynają modlić się i powierzać jego pośrednikom swoje tajemnice… Tak rozwija się kontrola nad ludźmi i uzależnienie społeczeństwa od jego zwolenników…

Dlaczego tak niewielu ludzi rozumie, że nie ma świętych na ziemi, a tylko nasze pragnienie istnienia wzorca człowieka idealnego, który zresztą dla każdego myślącego będzie inny, tak jak inne są wiary, jak nie ma idealnej kobiety dla każdego mężczyzny, idealnych samochodów dla każdej potrzeby transportowej, idealnych miejsc do życia dla rolnika i bankowca.
Jednak religie karmią się tymi pragnieniami ludzi i poprzez swoich zwolenników stworzyły prawo, aby karać tych, którzy nie zgadzają się z ich ideami. (…)

Dzisiaj, całe tabuny zakochanych w sobie talibów, którzy przez lenistwo, albo z innych przyczyn nie chcą wysilić organizmów myślą, zatruwają atmosferę, zaśmiecają oceany, wycinają lasy, mordują masowo zwierzęta, grodzą i budują bez ograniczeń, wszędzie. Są w stanie zniszczyć każdy kawałek naszej ziemi i uczynić ją zgodnie z wolą jakiegoś ludzkiego boga, o zgrozo, „ziemią poddaną”.

Mówiąc obrazowo, uważam, że jeśli ktoś wycina drzewo, aby zrobić z niego krzyż, nie dokonuje świętości, ale niepotrzebnego barbarzyństwa na przyrodzie naszej ziemi, która daje nam warunki do życia.

Oczywiście, ziemia potrafi zabliźniać swoje rany, ale pod warunkiem, że budowa krzyży nie trwa w nieskończoność i wszędzie.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2325443957514670&id=100001472662628

Oto, co naprawdę zagraża Ziemi. Wycinka drzew z przeznaczeniem na kolejne krzyże, a wg wizji Mazguły może ich być nieskończona ilość.

Pewnie lepiej byłoby, gdyby drzewa przerobione zostały na wykałaczki. Miałby czym Adaś dłubać w zębach przynajmniej, ewentualnie jego kolesie.

.

.Mazguła POstępowy europejczyk, obroni nas przed faszyzmem. A poza tym PiS jest zły

Tu już nie ma to-tamto. Jest wyraźna deklaracja byłego żołdaka Jaruzelskiego:

Jestem, więc Europejczykiem, członkiem wspólnoty celów i wartości, która zapewnia bezpieczny, z dala od wojen i przemocy, rozwój mojego również kraju. Obywatelem Europy wolności i demokracji, wspólnego rynku, otwartych granic i wartości. Europy solidarnej, szanującej wszystkie narody, orientacje, kolory skóry i poglądy ludzi.

Jestem Polakiem i Europejczykiem i jestem z tego dumny. Tak też udekorowałem dom, w którym bezpiecznie mieszkam.

Będę go bronił przed faszystami, dyktaturą PiS-kościelnej krucjaty wstecznictwa, pogardy dla prawdy, prawa, przyrody i zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

https://www.facebook.com/profile.php?id=100001472662628&lst=100001556359548%3A100001472662628%3A1559046493&sk=timeline

Tzn. prawie wszystkie poglądy. Mazguła wydaje bowiem walkę religii katolickiej, którą nazywa krucjatą wstecznictwa i pogardą dla prawdy. Czyżby był reinkarnacją Bolka Bieruta albo, za przeproszeniem innego Felka Dzierżyńskiego? A może pamięta, co robił w latach 1980-tych w tzw. polskim wojsku?

.

.FF, czyli faszystowscy fałszerze wyborów. A poza tym PiS jest zły

12 lipca 2018 roku (osz)czerska GazWyb powiedziała świyntom prawdę o TVP. Żurnalistka Agnieszka Kublik radośnie cytuje Juliusza Brauna (stryja oberpatrioty udzielającego wywiadów rosyjskiemu Sputnikowi Grzegorza Brauna):

– Przełamanie tendencji spadkowej nastąpiło w 2014 roku, ostatnim pełnym roku mojej kadencji. Po raz pierwszy od 2005 r. nastąpił wzrost skumulowanych udziałów kanałów TVP. Łączny udział wyniósł wtedy 30,98 proc. – to jest o 0,72 punktu procentowego więcej, niż było w 2013. W 2015 r. łączny udział w rynku kanałów TVP wynosił – według danych KRRiT – 31,21 proc., był to więc kolejny rok wzrostu. Ponowny spadek zaczął się wraz z objęciem funkcji prezesa przez Jacka Kurskiego. W 2016 r. udziały w widowni spadły do 29,38 proc., natomiast w 2017 r. – do 27,95 proc.

http://wyborcza.pl/7,75398,23664742,prezes-tvp-chwali-sie-wynikami-ogladalnosci-jego-poprzednik.html

Zakładając linearny spadek zasięgu rażenia „TVPiS” wychodzi na to, że w 2019 r. byłoby to niespełna 25%.

Podobnie prasa, gdzie prorządowe są tylko trzy tygodniki i jedna Gazeta Polska Codziennie.

Zatem 75% telewizji było w rękach KE i ponad 90% mediów papierowych.

Klęskę jednak trzeba usprawiedliwić.

Czerwony Nazgul peroruje więc dalej:

PiS sfałszował wybory (…).

W Polsce większość społeczeństwa żyje przeszłością, krzywdami, których nikt nie rozliczył, które wymagają odwetu, nieważne, na kim, na sąsiedzie, nieznajomym…, każą ufać swoim, choćby kłamali, oszukiwali, kradli i gwałcili dzieci.

W kraju, w którym 80 % społeczeństwa nie przeczytało w ostatnim roku jednej książki, a wiedzę czerpie z mitów biblijnych czytanych na mszach i agresywnej propagandy medialnej Kurskiego, nie powinno nikogo dziwić.

 https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2330305563695176&id=100001472662628

Przyznam, że nie rozumiem.

Czy to Braun jest walnięty, kiedy twierdzi, że telewizja publiczna oddziałuje na 24-25% społeczeństwa, czy też świrem jest żołdak Mazguła, wg którego telewizja publiczna oddziałuje na 80% społeczeństwa?

Na dodatek absolwent komunistycznej szkoły oficerskiej we Wrocławiu, której podchorażowie nie słynęli w LWP (Ludowe Wojsko Polskie, czyli armia w PRL) z walorów intelektualnych próbuje pomiatać społeczeństwem.

Otóż wg arbuza Mazguły wyborcy PiS to ludzie zdecydowanie gorszej kategorii. Tępaki po prostu.

W kontaktach ze społeczeństwem musimy skończyć z mową inteligentnych mądrali.
PiS agituje zawsze odwołując się do rodziny, domu, dzieci, polskości, niezależnie od tego, na jaki temat, i czego dotyczy przekaz. My mówimy o trybunale, unii, filozofii, Gombrowiczu…, a oni nie wiedzą, co, albo, kto to jest.

(op. cit.)

Mazguła – inteligentna mądrala. Pewnie chwali się, że czytał Gombrowicza w oryginale.

Tak samo Konopnicką.

I nawet nie musieli mu tłumaczyć opowiadań Arkadija Gajdara na polski, jak był na poligonie w sowieckim wtedy Kazachstanie. 😉

.

.Mazguła ma wizje walki ciemnoty ze światem przyszłości. A poza tym PiS jest zły!

26 maja przeżyliśmy mały Armagedon, przynajmniej wedle żołdaka Jaruzelskiego.

(…) upadek moralny społeczeństwa polskiego jest faktem. To tragedia, kiedy jego ignorancja dla prawa i brak przyzwoitości jest tak powszechnie akceptowalny i zasługuje na narodową promocję. (…)

Jeżeli naród nie ma swoich bohaterów, albo jego wzorce osobowe prezentują moralne dno, bezprawie i podłość w stosunku do drugiego człowieka, jeśli króluje na ulicach faszyzm i wysyp nożowników, telewizja ma dużą oglądalność za szerzenie nienawiści i kłamstwa, to zbliża się konfrontacja ciemnoty ze światem przyszłości.

Jeśli nie ma wartościowych narodowych elit, a wielu księży zajmuje się krzywdzeniem dzieci i szerzeniem nienawiści społecznej i rasizmu, bliżej im do agresywnej polityki i propagandy, niż do moralności, to naród cierpi na chorobę osamotnienia, musi mieć jakieś inspiracje i wzorce etyczne.

Obserwujemy narodowy upadek wartości, który prędzej czy później musi doprowadzić do utraty kontroli nad agresją.

Obym się mylił, ale to przecież jest „sytuacją rewolucyjną”.

https://www.facebook.com/profile.php?id=100001472662628&lst=100001556359548%3A100001472662628%3A1559046493&sk=timeline

Pod jednym względem arbuz ma rację.

Faktycznie coraz większa liczba osób zaczyna zastanawiać się, dlaczego np. takiemu obleśnemu politrukowi jak on nikt po 1989 roku zwyczajnie nie nakładł po ryju?

Czy też w komendzie hufca ZHP nie dostał kopa laćkiem w tylną część ciała jeszcze w 1989 r.?

Ale w żadnym wypadku nie jest to sytuacja rewolucyjna.

To tylko zrozumienie, że po 1989 roku popełniliśmy grzech zaniechania.

Co prawda późne, ale wreszcie.

.

Liczenie na to, że wszystkie czerwone skunksy okażą się kapitalistycznymi pieskami było błędem.

Nie tylko obrośli w sadło na jawnej krzywdzie reszty społeczeństwa, to jeszcze zamiast pokory czerwone zaprzaństwo ma czelność pouczać społeczeństwo!

Część zaś, dzięki bratu komunistycznego zbrodniarza Adamowi Michnikowi, „robi na odcinku autorytetów.”

 Trzeba było prawie jednego pokolenia, aby Michnik i czerscy wylądowali w szambie historii, choć od początku było tam ich miejsce.

To, co obserwujemy teraz, to mozolny trud wyciągnięcia z powrotem na światło dzienne naszej historii, naszych barw narodowych, a przede wszystkim naszych świętości, które przez ponad dwie dekady tacy jak Michnik i jego przydupasi ideologiczni zwyczajnie usiłowali obsrać.

To, co pisze teraz Mazguła świadczy na szczęście jednym – oni sami siedzą już w gównie, chociaż jeszcze nie dotarł do nich jego zapach.

Róbmy więc wszystko, by jesienią skończyć asenizację Polski.

Musimy Ją wywietrzyć, zapach bowiem ciągle jeszcze jest nie do wytrzymania.

28.05 2019