Zaczynam, z pewną przyznaję obawą, podejrzewać, iż u Prezesa występuje co dwadzieścia lat obniżenie intuicji politycznej . Nie jest ten defekt Jarosława Kaczyńskiego za bardzo dyskredytujący, bo daj Boże innym Tuskom mieć takie wyniki i być na trwałe wpisany we współczesną historię Polski, jako ten , który wyznacza jej prezydentów , ale w perspektywie ważnych dla PiS przyszłorocznych wyborów i radykalnego zamiaru w czwartek popełnienia autodafe – wyrzucenia posłów z Morawieckim na czele, nie od rzeczy należy przypomnieć, ten wielki blamaż w 2007 r., który otworzył Tuskowi drzwi do Uzędu RadY Ministrów. Chodzi mi o ten manerw z ordynacją wyborczą. Quasi koalicję parlamentarną z Giertychem i Lepperem. Na poziomie zaś samorządowym – zblokowanie list, których padłem ofiarą, mimo doskonałego wyniku, mandat mi sprzed nosa wzięto.
Autodafé w PiS? Czy Prezes znów ryzykuje powtórkę z 2007 roku
O autorze: Stanisław Wodyński
Urodzony w 1943 r. w Złoczowie działacz opozycji antykomunistycznej. Kawaler Krzyża Wolności i Solidarności, Samorządowiec, wieloletni radny, pierwszy wójt Branic, przez dwie kadencje członek zarządu powiatu głubczyckiego. Rolnik, działacz NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych, figurant w aktach "SB" pod nazwą "tandeciarz". Absolwent Państwowej Szkoły Medycznej ITZ. Założyciel pracowni ekspresji sztuki psychopatologicznej w szpitalu psychiatrycznym w Branicach. Odkrywca talentu twórcy art brut Mariana Henela. Autor licznych publikacji wspomnieniowych. Pasjonat genealogii rodzinnej. Odznaczony honorową odznaką "Za zasługi dla Województwa opolskiego" oraz honorową odznaką "Działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych" (2019).
Podobne wpisy
Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.
Zostaw komentarz