Na zdjęciu ja i fragment artykułu o detektorystach, poszukiwaczach skarbów z najnowszego tygodnika wSieci. Warto przeczytać.
Prawie dwie dekady temu kupiłem sobie wykrywacz metali i odkryłem, że polskie prawo jest skrajnie głupie. Absurdalne, idiotyczne, milicyjne, szkodliwe dla dziedzictwa kulturowego. Byłem wtedy asystentem europosła Sylwka Chruszcza. Pisaliśmy pisma, bo jako naiwniak i przyszły Don Kichot wierzyłem, że wystarczy pokazać ministrom i urzędnikom błędy w systemie. Zdziwiłem się…
Pany ministry odpisywali nam, że państwo jest otwarte na obywateli-poszukiwaczy, ALE… i tutaj zaraz wielokrotnie padały frazy ze słowami „szabrownicy”, „złodzieje”, „dewastatorzy stanowisk archeologicznych”. Teraz nawet wiem, kto to pisał. I do dzisiaj zmieniło się „tylko” to, że w przypadku poszukiwań zabytków zamienili wykroczenie na PRZESTĘPSTWO (od 1 stycznia 2018 roku).
Od lat te same nazwiska dalej lobbują za ksenofobicznym wykluczeniem setek tysięcy Polaków (z rodzinami jest nas MILION). Nie popiera owego betonu ani większość tzw. zwykłych archeologów, ani tym bardziej poszukiwacze.
Nie często tu chwalę polityków, ale trzeba, bo w końcu PiS, Konfederacja plus Kukiz (kochani , mam w nosie czy ich lubicie czy nie, bo nie o tym jest ten wpis) zadecydowali, że poszukiwacz nie będzie przestępcą, tylko będzie mógł być legalny, na jasno określonych zasadach (aplikacja na telefonie, zgłasza, gdzie chodzi, a nie wszędzie może, bo np. cmentarzysko, grób itd.).
Zgadzam się z dr hab. Katarzyna Zalasińska, że ten projekt jest dziurawy (delikatnie mówiąc…) i chylę czoła przed wiedzą Katarzyny. Za to zgadzam się też z Polski Związek Eksploratorów, że projekt poselski dla poszukiwaczy to kierunek, który trzeba doskonalić i iść w jego stronę. Jeśli nawet są dziury, to i tak cieszę się, że Polacy usłyszeli o nas, poszukiwaczach, detektorystach, pasjonatach.
Mówię to jako poszukiwacz, archeolog i muzealnik w jednym kawałku.
Darz dół, Koleżanki i Koledzy! Mam nadzieję, że pozwolą nam wyjść z naszych gawr, nor, szuflad, piwnic, skrytek pod podłogami… Bądźmy w końcu WOLNI
Zostaw komentarz